1920x60_ebook_obowiazki_dokumentacyjne_przy_wdrazaniu_ai_w_firmie_x_2025
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Syndyk Getinu na cenzurowanym - zgromadzono 80 tomów dokumentacji

Minister sprawiedliwości od wielu miesięcy prowadzi postępowanie administracyjne w przedmiocie cofnięcia licencji doradcy restrukturyzacyjnego Marcina Kubiczka, najbardziej znanego z pełnienia funkcji syndyka Getin Noble Banku. Jest to rodzaj postępowania wyjaśniającego i nie wiadomo, jaki będzie jego finał. W ramach postępowania głos ma sam zainteresowany, a jego działania opiniuje biegły.

Syndyk Getinu na cenzurowanym - zgromadzono 80 tomów dokumentacji
Źródło: iStock

Postępowanie administracyjne w przedmiocie cofnięcia licencji doradcy restrukturyzacyjnego Marcina Kubiczka wszczął w maju ub.r. Adam Bodnar, ówczesny minister sprawiedliwości. W lipcu 2025 r. resort sprawiedliwości informował publicznie, że "główny zarzut (…) dotyczy naruszenia zasady minimalizacji kosztów postępowania, co stanowi naruszenie art. 179 Prawa upadłościowego". Jednocześnie MS podkreślało, że samo wszczęcie postępowania nie przesądza o jego rozstrzygnięciu

Wydział Komunikacji Społecznej MS, zapytany przez Prawo.pl o finał tego postępowania, poinformował, że jest ono w toku i do tej pory zgromadzono 80 tomów dokumentacji.

- W toku postępowania administracyjnego odbierane są zarówno ustne, jak i pisemne wyjaśnienia odnoszące się do poszczególnych postępowań upadłościowych. Systematycznie przeprowadzane są też czynności postępowania dowodowego oraz przeprowadzono wizytację kancelarii doradcy restrukturyzacyjnego – podaje ministerstwo.

Jak wylicza, zgromadzono m.in. dokumenty finansowe, umowy i dokumentację z postępowań upadłościowych, które są poddawane analizie, w tym przez biegłego. Wobec doradcy restrukturyzacyjnego nie stosowano środków tymczasowych, wyznaczono natomiast ponad 20 terminów jego wysłuchania.

- W związku ze skargami, które dotyczą postępowań, które nie zostały objęte postępowaniem administracyjnym, toczą się także czynności nadzorcze dotyczące tych postępowań. Nadal trwają czynności związane z odbieraniem wyjaśnień od doradcy restrukturyzacyjnego oraz opiniowaniem przez biegłego. Zakończenie postępowania uzależnione jest od przeprowadzenia wszystkich wymaganych przepisami czynności – czytamy w odpowiedzi.

Upadłość Getin Noble Banku i wydatki syndyka

Przypomnijmy, prawnicy reprezentujący frankowiczów zarzucają syndykowi Getinu brnięcie w procesy, które generują wydatki na obsługę prawną, podczas gdy szansa ich powodzenia jest niewielka (więcej na ten temat: Prawnicy: Apelacje syndyka Getinu mogą działać na szkodę wierzycieli ). Mają też pretensje, że syndyk zwleka z wypłacaniem zasądzonych od niego kosztów postępowania i zastępstwa procesowego (więcej: Syndyk Getinu kontra pełnomocnicy: kolejny zwrot w sprawie kosztów).

Dr Jacek Czabański, reprezentujący frankowiczów adwokat z Kancelarii Adwokackiej Czabański Wolna-Sroka, w 2024 r. na blogu kancelarii zarzucił syndykowi zlecanie usług prawnych powiązanym ze sobą podmiotom, wysłał też do Adama Bodnara pismo zatytułowane „Zawiadomienie o konflikcie interesów syndyka Getin Noble Bank S.A.”

- Na to pismo nie otrzymałem odpowiedzi z ministerstwa, natomiast moje pismo zostało przekazane do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, którego wiceprezes sędzia Łukasz Grzechnik odpowiedział mi generalnie w taki sposób, że sprawa pozostaje w wyłącznej gestii sędziego komisarza, a syndyk może sobie organizować pracę, jak chce – mówił Prawo.pl mec. Czabański.

O sprawie zrobiło się głośno rok później, gdy „Gazeta Wyborcza” podliczyła, że kancelarie prawne współpracujące z syndykiem otrzymały od niego ponad 197 mln zł za świadczone usługi. Wspólnicy jednej z nich są powiązani z Marcinem Kubiczkiem poprzez spółkę RZMK Restructuring, inna z kancelarii posługuje się tym samym adresem co chorzowskie biuro syndyka.

Zarzuty o konflikt interesów

Marcin Kubiczek w obszernym oświadczeniu napisał, że artykuł w "Gazecie Wyborczej" na jego temat jest oparty na informacjach "nieprawdziwych, fałszywych, niekompletnych". - Celem tekstu było wyłącznie wywarcie publicznej presji na Ministerstwo Sprawiedliwości, aby poza jakimkolwiek trybem i prawem odsunąć mnie od prowadzenia upadłości Getin Noble Banku i Idea Banku - twierdzi syndyk. 

Jak podaje, zdecydował się "podjąć kroki prawne przeciwko autorowi oszczerczego tekstu oraz osobom odpowiedzialnym za jego opublikowanie". - Apeluję do dziennikarzy innych mediów o niepowielanie nieprawdziwych i naruszających moje dobra osobiste treści - napisał i szczegółowo odniósł się do poszczególnych tez artykułu. - Jestem atakowany, bo naruszam interesy Leszka Czarneckiego - napisał również, szczegółowo rozwijając wątek historii Getinu. 

- W mojej ocenie oskarżanie mnie o generowanie kosztów dla masy upadłości Getin Noble Banku i Idea Banku to wyłącznie narzędzie-pretekst, aby wymusić na Ministrze Sprawiedliwości jak najszybsze zawieszenie lub odebranie licencji doradcy restrukturyzacyjnego - czytamy również.

 

Syndyk sam organizuje swoją pracę

We wspominanej odpowiedzi sędziego Grzechnika na pismo mec. Czabańskiego czytamy m.in.: „Żaden przepis prawa upadłościowego nie zabrania syndykowi korzystania z usług podmiotów, o których mowa w treści skargi, czy też podmiotów w jakikolwiek sposób powiązanych. Syndyk jest podmiotem, który ma obowiązek zorganizowania sobie pracy w sposób optymalny; w ramach stosowanych środków zaskarżenia możliwe jest jedynie kwestionowanie celowości konkretnego wydatku, nie zaś sposobu, w jaki syndyk organizuje sobie pracę."

- Nie było więc zainteresowania tematem nieprawidłowości w największej upadłości w Polsce, co przyjąłem z dużym smutkiem – komentował w lipcu 2025 r. mec. Czabański. - Obecny komunikat MS świadczy o wszczęciu postępowania, które można określić jako wyjaśniające, bez przyjęcia z góry żadnego scenariusza. Odczytuję go w ten sposób, że skargi na syndyka dotyczyły różnych postępowań. Jednak sprawa Getinu jest o tyle ciekawa, że dotyczy największej upadłości w Polsce i mówimy o kwotach przekraczających miliard złotych – dodał.

- Moim zdaniem, niezależnie od postępowania prowadzonego przez ministra, również sędzia-komisarz w postępowaniu dotyczącym Getinu powinien przyjrzeć się medialnym zarzutom stawianym syndykowi. Jeśli uzna je za potwierdzone, powinien go odwołać. To sprawa zbyt poważna, by czekać na finał postępowania w Ministerstwie Sprawiedliwości. To może potrwać jeszcze wiele miesięcy – ocenił wówczas Robert Pogorzelski, adwokat prowadzący własną kancelarię i przeciwnik procesowy syndyka Getinu.

 

Mec. Czabański zaznaczył, że bez znajomości szczegółowych danych nie sposób precyzyjnie określić, ile syndyk do tej pory zapłacił kancelariom za obsługę prawną. - Jednak składane przez niego sprawozdania wskazują na koszt obsługi prawnej i informatycznej w wysokości ok. 50 milionów złotych kwartalnie, co stanowi około 30 proc. całości wpływów masy upadłości. Dlatego podawana kwota blisko 200 milionów złotych dla kancelarii prawnych brzmi wiarygodnie. Moim zdaniem najgorsze jest jednak to, że syndyk toczy te postępowania sądowe całkowicie zbędnie, gdyż jak pokazują statystyki sądowe, banki przegrywają 99 proc. tego typu spraw. Dlatego w interesie masy upadłości byłoby jak najszybsze wycofanie się syndyka z postępowań sądowych poprzez uznawanie powództw, co natychmiast zaoszczędziłoby dziesiątki milionów złotych – mówił prawnik frankowiczów.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe