Firma publikuje Polskie Normy za darmo, urzędnicy protestują
Polskie Normy, choć powołują się na nie niejednokrotnie przepisy, nie są ogólnie dostępnie i trzeba za nie, co do zasady, zapłacić. Jeden z przedsiębiorców, mimo ostrzeżeń Polskiego Komitetu Normalizacyjnego (PKN), zdecydował się jednak właśnie na bezpłatną publikację niektórych norm w internecie. Urzędnicy ostrzegają, że jest to poważne naruszenie przepisów prawa autorskiego.

Na publikację kilku Polskich Norm w internecie zdecydował się Piotr Semeniuk, współzałożyciel portalu pewnylokal.pl, który obsługuje klientów deweloperów, w tym doradza przy odbiorach mieszkań i weryfikuje prawidłowość metrażu. Semeniuk ponad miesiąc temu opublikował na stronie kluczowe normy budowlane, udostępniając je za darmo (sam nabył je normalną, odpłatną drogą). Chodziło głównie o normy dotyczące pomiaru metrażu i wilgotności w budynkach. Jeszcze w kwietniu Semeniuk otrzymał oficjalne wezwanie od Marka Strumińskiego, Dyrektora Wydziału Sprzedaży PKN. Strumińska wzywał Semeniuka do natychmiastowego usunięcia materiałów z witryny internetowej. Argumentacja PKN – zarówno w piśmie przedprocesowym, jak i w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej, opiera się na art. 5 ust. 5 ustawy z 12 września 2002 r. o normalizacji (Dz. U. z 2015 r. poz. 1483). PKN tłumaczy, że zgodnie z tym przepisem, Polskie Normy są chronione prawem autorskim jak utwory literackie.
Polskie Normy są chronione prawem autorskim jak utwory literackie, a autorskie prawa majątkowe do nich przysługują Polskiemu Komitetowi Normalizacyjnemu (PKN). Stosuje się odpowiednio przepisy Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 24). Wydawanie i rozpowszechnianie Polskich Norm na dowolnym nośniku (papierowym lub elektronicznym) wymaga uzyskania zgody PKN. PN i inne produkty normalizacyjne posiadają oznakowanie w postaci znaku wodnego. Publikowanie dokumentów nieposiadających oznakowania PKN jest niezgodne z aktualnym stanem prawnym, a informacje zawarte w takich dokumentach mogą być niekompletne lub nieaktualne. Warunki wykorzystywania praw autorskich do PN i innych dokumentów normalizacyjnych zostały uregulowane w Regulaminie przedruków. Jednorazowe zezwolenie na przedruk norm może zostać wydane przez Wydział Relacji Zewnętrznych na podstawie przedłożonego wniosku – czytamy w komunikacie PKN, a analogiczna argumentacja znalazła się również w piśmie do portalu pewnylokal.pl.
Czego dotyczy ochrona prawnoautorska
Komitet przypomina, że ochrona prawnoautorska Polskich Norm nie jest jego własnym wymysłem, ani jakimś autorskim rozwiązaniem polskiego prawa. PKN, jako członek międzynarodowych organizacji normalizacyjnych ISO i IEC oraz europejskich organizacji normalizacyjnych CEN i CENELEC - na mocy zawartych porozumień jest zobowiązany do ochrony praw autorskich do norm opracowywanych w tych organizacjach. Normy Międzynarodowe i Europejskie są wprowadzone do zbioru Polskich Norm i podlegają podwójnej ochronie jako Polskie Normy oraz Normy Międzynarodowe czy Europejskie.
Semeniuk polemizuje z takim podejściem.
To wyjątkowo wygodna interpretacja dla instytucji czerpiącej zyski ze sprzedaży dostępu do wymogów technicznych - broni swojej decyzji o publikacji Polskim Norm w internecie Semeniuk.
Powołuje się na Konstytucję RP gwarantującą obywatelom dostęp do informacji o obowiązującym prawie. Przypomina też, że różni rzecznicy praw obywatelskich (w tym w 2025 r. także obecny RPO, prof. Marcin Wiącek) wielokrotnie interweniowali w tej sprawie. Semeniuk podkreśla, że ukrywanie wymogów technicznych przed nabywcami mieszkań utrzymuje asymetrię informacji na korzyść deweloperów.
Odpisaliśmy PKN, że norm nie usuniemy. Zastosowaliśmy jedynie zabieg techniczny - usunęliśmy wygenerowane przez nich pliki PDF, ale sam tekst norm pozostał na stronie - tłumaczy Semeniuk.
Normy nie są obowiązkowe – jest jednak jedno „ale”
Na specyfikę Polskich Norm zwraca uwagę Joanna Maj, radca prawny z kancelarii SWK Legal. Ekspertka podkreśla, że kwestia dostępności Polskich Norm „od zawsze” budziła emocje – bezpłatne udostępnianie norm nie było możliwe. Mimo formalnej dobrowolności, normy są często traktowane jako punkt odniesienia przy projektowaniu i ocenie zgodności wykonania inwestycji z wymaganiami technicznymi i zasadami wiedzy technicznej.
Z jednej strony Polskie Normy w budownictwie mają charakter dobrowolny, a powoływanie się na nie w przepisie prawa nie zmienia ich dobrowolnego statusu, chyba że ustawodawca świadomie chce ten status zmienić, co oczywiście jest możliwe, lecz wyłącznie w akcie prawa rangi ustawowym. Od 1 stycznia 2003 r. stosowanie PN jest więc formalnie nieobowiązkowe, a nawet ich przywołanie w przepisach nie zmienia tego statusu, chyba że ustawodawca wyraźnie nakaże ich stosowanie w ustawie, co potwierdził NSA w wyroku z 27 marca 2019 r. (II OSK 1214/17). Taki pogląd potwierdza także orzecznictwo odwołując się w tym kontekście do art. 87 Konstytucji RP, wskazując, że PN nie należą do systemu źródeł prawa powszechnie obowiązującego. Jednocześnie – z drugiej strony - w praktyce normy odgrywają kluczową rolę w procesie projektowania i realizacji inwestycji, ponieważ stanowią podstawowy zbiór zasad, wytycznych i przede wszystkim wiedzy technicznej dotyczącej np. akustyki, bezpieczeństwa konstrukcji, ochrony przeciwpożarowej, czy efektywności energetycznej. Brak jednoznacznego katalogu norm obowiązkowych doprowadził do licznych sporów interpretacyjnych wśród projektantów, inwestorów i organów administracji – tłumaczy mec. Maj.
W budownictwie - przynajmniej teoretycznie - można projektować i budować bez Polskich Norm. Przepisy nie wykluczają bowiem możliwości zastosowania przez projektanta innych, równorzędnych lub lepszych rozwiązań spełniających podstawowe wymagania. Podkreśla to, w odpowiedzi na pismo rzecznika praw obywatelskich, Michał Jaros, wiceminister Rozwoju i Technologii.
- Polskie Normy nie stanowią źródła prawa. Opisują one jednak aktualny poziom wiedzy w danej dziedzinie i są uznanymi regułami technicznymi. Mogą przedstawiać sposób spełnienia wymagań stawianych przez przepis, ale jako jeden z możliwych, a nie jedyny, co pozwala na wspieranie postępu technicznego. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy Prawo budowlane do podstawowych obowiązków projektanta należy opracowanie projektu budowlanego w sposób zgodny z wymaganiami ustawy, ustaleniami określonymi w decyzjach administracyjnych dotyczących zamierzenia budowlanego, obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej. Projektowanie stanowi jedną z działalności polegającej na wykonywaniu samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie, czyli obejmującej dokonywanie fachowej oceny zjawisk technicznych lub samodzielne rozwiązywanie zagadnień architektonicznych i technicznych oraz techniczno-organizacyjnych. Dlatego też to projektant uwzględniając specyfikę projektowanego obiektu budowlanego w oparciu o wiedzę techniczną oraz posiadane kwalifikacje i doświadczenie zawodowe dokonuje fachowej oceny i proponuje najlepsze, w swojej ocenie, rozwiązania, biorąc za nie pełną odpowiedzialność. Sumując, odwołanie się w przepisach do Polskich Norm wskazuje jedną z możliwości zapewniających prawidłowe zaprojektowanie budynku lub urządzeń z nim związanych. Zastosowanie treści normy pozwoli na osiągnięcie celu zawartego w przepisie w sposób najbardziej efektywny i zaawansowany. Zaznaczyć przy tym należy, że odwołanie do PN w przepisie należy rozumieć jako odnoszące się do konkretnego wymagania w nim zawartego - odpisuje wiceminister Jaros do RPO.
PKN wygrywa w sądach
PKN - w komunikacie tłumaczącym zagadnienia prawne związane z Polskimi Normami - przypomina też, że naruszenie jego praw autorskich jest przestępstwem i podlega postępowaniu karnemu w myśl prawa autorskiego z 1994 r. Sprawy o prawa autorskie do Polskich Norm rzadko trafiają na wokandy, ale jeśli już ma to miejsce, to PKN jest zwycięzcą.
W sprawie wygranej przez PKN z jego byłym dystrybutorem przed Sądem Okręgowym w Poznaniu (wyrok z 9 października 2018 r., XVIII C 1841/17) sąd przyznał PKN odszkodowanie w wysokości 712,60 zł. Niemniej jednak sprawa ta dotyczyła bezprawnej, płatnej dystrybucji zakupionych wcześniej Polskich Norm, a wyrok dotyczył wydania korzyści, dodatkowej prowizji od zwykłej ceny PN, pobranej przez przedsiębiorcę, który już niemiał uprawnień do handlowania tymi dokumentami (gdyż przestał już być dystrybutorem PN).
W Prawo.pl opisywaliśmy też wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 21 kwietnia 2026 r. (C-155/24) dotyczący dostępu do treści norm ISO (TSUE ISO normy C-155/24). TSUE opowiedział się jedynie za wyjątkowym, nieodpłatnym dostępem do norm ISO, na które powołują się unijne przepisy.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






