Granice swobody działania zarządcy w postępowaniu sanacyjnym
Prawo restrukturyzacyjne nie ustanawia postępowania sanacyjnego dla grupy spółek ani nie przewiduje połączenia mas sanacyjnych podmiotów należących do jednego holdingu. Zarządca nie może zatem oceniać podejmowanych przez siebie działań z perspektywy interesu grupy czy holdingu. Każde działanie zarządcy powinno podlegać ocenie z perspektywy interesu zarządzanej masy sanacyjnej - pisze Anna Krzanicka-Bombczyńska, radca prawny w Baker McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy sp.k.

W kontekście publikacji dotyczących restrukturyzacji spółki VB Leasing oraz tez przedstawionych w artykule p. Mikołaja Świtalskiego – zarządcy tej spółki (Aktywna restrukturyzacja holdingów finansowych – przypadek VB Leasing), warto na problem spojrzeć z nieco innej strony i z ostrożnością podchodzić do koncepcji, zgodnie z którą sanacja miałaby uzasadniać odejście od „atomistycznego” postrzegania poszczególnych spółek na rzecz aktywnego zarządzania wartością całej grupy, a kapitał pozostający w masie miałby przede wszystkim „pracować” w strukturze holdingowej.
Postępowanie sanacyjne jest jednym z sądowych postępowań restrukturyzacyjnych, które ma zapewnić ramy do przeprowadzenia możliwie najszerszej restrukturyzacji dłużnika. Jego otwarcie wiąże się z zasadniczą zmianą modelu zarządzania restrukturyzowanym przedsiębiorstwem. Co do zasady sąd odbiera zarząd własny dłużnikowi, a zarząd masą sanacyjną jest powierzany zarządcy (art. 288 ust. 2 prawa restrukturyzacyjnego). Choć w rękach zarządcy zostają skupione kluczowe kompetencje, przepisy prawa restrukturyzacyjnego znacznie ograniczają jego autonomię decyzyjną.
Model ograniczający istotnie swobodę działania zarządcy jest w pełni uzasadniony. Pomimo tego, że otwarcie postępowania sanacyjnego prowadzi do odebrania dłużnikowi zarządu własnego i powierzenia zarządzania przedsiębiorstwem zarządcy, nie uzyskuje on swobody działania odpowiadającej pozycji przedsiębiorcy prowadzącego działalność na własny rachunek i ryzyko. Zarządca działa bowiem w imieniu własnym, lecz na rachunek dłużnika, a skutki podejmowanych przez niego czynności odnoszą się bezpośrednio do masy sanacyjnej i oddziałują na możliwy stopień zaspokojenia wierzycieli. W przeciwieństwie do klasycznego menedżera dążącego do maksymalizacji zysku i optymalizacji stóp zwrotu w warunkach pełnego ryzyka handlowego, działanie zarządcy jest więc funkcjonalnie podporządkowane celom postępowania restrukturyzacyjnego oraz ochronie interesów wierzycieli.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera pytanie, gdzie przebiega granica dopuszczalnej autonomii w działaniach zarządcy. Problem ten ujawnia się zwłaszcza przy rozporządzaniu istotnymi składnikami majątku oraz podejmowaniu czynności wewnątrzgrupowych.
Cel postępowania sanacyjnego
Podstawowym kryterium oceny działań zarządcy jest cel postępowania restrukturyzacyjnego, tj. uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika poprzez przeprowadzenie działań sanacyjnych i zawarcie układu z wierzycielami (art. 3 ust. 1 pr. restr.). Każda istotna decyzja zarządcy powinna być poddana ocenie pod kątem jej przydatności dla realizacji tego celu. Nie wystarcza wykazanie, że dana czynność jest gospodarczo racjonalna. Konieczne jest również ustalenie, czy wspiera ona działania sanacyjne i zabezpiecza wartość restrukturyzowanego przedsiębiorstwa.
Celowościowy charakter zarządu wymusza również uwzględnienie stanowiska wierzycieli, zwłaszcza w zakresie kluczowych działań zarządcy. Osiągnięcie celu postępowania restrukturyzacyjnego jest bowiem możliwe wyłącznie poprzez zawarcie układu z wierzycielami. Działania zarządcy powinny być więc ekonomicznie wiarygodne i akceptowalne dla kluczowych wierzycieli, bez poparcia których zawarcie układu nie będzie możliwe. W praktyce niezbędne jest więc, by działania zarządcy były popierane przez większość wierzycielską, która umożliwia zawarcie układu.
Nadzór pozostałych organów postępowania
Zarządca jest jednym z kilku organów postępowania restrukturyzacyjnego. Istotną rolę odgrywają również sędzia-komisarz oraz rada wierzycieli, których kompetencje mają charakter nadzorczy i kontrolny. Takie rozwiązanie ustawowe wyklucza możliwość traktowania zarządcy jako wyłącznego i autonomicznego decydenta w sprawach dotyczących masy sanacyjnej.
Szczególne znaczenie mają w tym zakresie art. 129 oraz art. 323 pr. restr. Pierwszy z tych przepisów przewiduje konieczność uzyskania zgody rady wierzycieli na kluczowe z perspektywy masy sanacyjnej czynności, m.in. na obciążenie masy sanacyjnej, zaciąganie kredytów lub pożyczek, dzierżawę przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Art. 323 pr. restr. reguluje natomiast konieczność uzyskania zgody sędziego-komisarza na zbycie składników wchodzących w skład masy sanacyjnej. W konsekwencji kluczowe czynności zarządcy, zwłaszcza te skutkujące rozporządzeniem składnikami masy sanacyjnej, wymagają uzyskania - w zależności od okoliczności - zgody rady wierzycieli lub sędziego-komisarza. Konsekwencją nieuzyskania takiej zgody jest zaś sankcja bezwzględnej nieważności danej czynności zarządcy.
Kolejnym przykładem ograniczenia autonomii decyzyjnej zarządcy jest ograniczenie możliwości wykonywania przez zarządcę planu restrukturyzacyjnego do czasu jego zatwierdzenia przez sędziego-komisarza (art. 316 pr. restr.). Potwierdza to, że swoboda decyzyjna zarządcy jest warunkowana wielopoziomowym nadzorem innych organów postępowania restrukturyzacyjnego. Czynności zarządcy, stanowiące element planu restrukturyzacyjnego, dokonane przed jego zatwierdzeniem przez sędziego-komisarza są nieważne.
Interes konkretnej masy sanacyjnej a relacje wewnątrzgrupowe
Co istotne, każdorazowa ocena ekonomicznych konsekwencji działań zarządcy powinna być dokonywana z perspektywy interesu konkretnej masy sanacyjnej i wierzycieli konkretnego dłużnika. Prawo restrukturyzacyjne nie ustanawia postępowania sanacyjnego dla grupy spółek ani nie przewiduje połączenia mas sanacyjnych podmiotów należących do jednego holdingu. Posługiwanie się w debacie publicznej pojęciem „restrukturyzacji grupy” nie zmienia obowiązujących regulacji ustawowych, a tym samym odrębnego charakteru każdego postępowania sanacyjnego. Zarządca nie może zatem oceniać podejmowanych przez siebie działań z perspektywy interesu grupy czy holdingu. Każde działanie zarządcy powinno podlegać ocenie z perspektywy interesu zarządzanej masy sanacyjnej. Korzyść osiągana przez inną spółkę z grupy lub przez holding jako całość może być brana przez zarządcę pod uwagę dopiero w dalszej kolejności, tj. gdy oczywiste jest, że dane działanie z pewnością jest korzystne dla wierzycieli zarządzanej masy sanacyjnej.
Z tej perspektywy czynności wewnątrzgrupowe, w szczególności takie jak finansowanie podmiotów powiązanych, poręczenia, cash-pooling, nabywanie usług od spółek z grupy czy transfer składników majątkowych, powinny być oceniane z dużą ostrożnością. Ich dopuszczalność powinna zostać poprzedzona rzetelną analizą, obejmującą ocenę ekwiwalentności świadczeń, rynkowości warunków oraz bezpośrednich korzyści dla masy sanacyjnej. W przypadku takich czynności uzasadnione jest również zachowanie podwyższonego nadzoru sprawowanego przez sędziego-komisarza i radę wierzycieli. Wzmożona kontrola odpowiada założeniu, że czynności z podmiotami powiązanymi mogą stwarzać zwiększone ryzyko transferu wartości poza masę lub uprzywilejowania interesu grupowego kosztem wierzycieli.
Granice swobody zarządcy – podsumowanie
Granice swobody zarządcy wyznaczają zatem łącznie co najmniej: cel postępowania sanacyjnego, kompetencje pozostałych organów postępowania (w szczególności konieczność uzyskiwania zgody rady wierzycieli i sędziego-komisarza), procedura zatwierdzania planu restrukturyzacyjnego oraz każdorazowy obowiązek ochrony interesu konkretnej masy sanacyjnej, a nie grupy czy holdingu. Zarządzanie przedsiębiorstwem w sanacji nie ma bowiem charakteru swobodnej działalności gospodarczej, lecz stanowi wykonywanie ustawowo określonej funkcji w warunkach wielopoziomowego nadzoru innych organów i uczestników postępowania. Im donioślejsze skutki ekonomiczne danej decyzji, tym silniejsze powinny być: jej uzasadnienie, prawidłowa i ważna dokumentacja oraz kontrola w ramach postępowania.
Z dużą ostrożnością należy zatem podchodzić do koncepcji, zgodnie z którą sanacja miałaby uzasadniać odejście od „atomistycznego” postrzegania poszczególnych spółek na rzecz aktywnego zarządzania wartością całej grupy, a kapitał pozostający w masie miałby przede wszystkim „pracować” w strukturze holdingowej. Tego rodzaju język ekonomiczny może trafnie opisywać strategię biznesową grupy kapitałowej, nie może jednak przesłaniać prawnych granic kompetencji zarządcy w konkretnym postępowaniu sanacyjnym. Kryterium dopuszczalności działania zarządcy nie stanowi bowiem sama możliwość osiągnięcia ponadprzeciętnej stopy zwrotu ani deklarowany cel „odbudowy wartości”, lecz wykazana, bezpośrednia korzyść dla konkretnej masy sanacyjnej, jej zgodność z planem restrukturyzacyjnym oraz poszanowanie kompetencji rady wierzycieli i sędziego-komisarza. W przeciwnym razie argument o przeciwdziałaniu „zamrożeniu kapitału” może stać się retorycznym uzasadnieniem przenoszenia ryzyka pomiędzy podmiotami powiązanymi, zaś postulat zachowania gospodarczej integralności holdingu – próbą zastąpienia ustawowego interesu wierzycieli interesem grupy, którego prawo restrukturyzacyjne jako samodzielnej kategorii nie chroni. Im bardziej złożona, innowacyjna i wewnątrzgrupowa jest dana operacja, tym mniej przekonujące powinno być odwołanie do zwykłej działalności przedsiębiorstwa, a tym większego znaczenia powinny nabierać uprzednia kontrola, pełna transparentność, rynkowość warunków oraz udokumentowanie, że ryzyko i korzyści pozostają przypisane do tej masy sanacyjnej, z której środki są angażowane.
Autorka: Anna Krzanicka-Bombczyńska, radca prawny, Baker McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy sp.k.
Kancelaria doradza Podmiotowi Zarządzającemu Aktywami (PZA), będącemu wierzycielem VB Leasing
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







