Rzecznik Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dodał, że skoro nieważność ta powstała na skutek zamieszczenia przez bank nieuczciwych klauzul w umowie kredytowej, nie może on czerpać korzyści z tej sytuacji. - Nie wyklucza to roszczenia konsumenta o wynagrodzenie za korzystanie z jego pieniędzy - czyli rat - uzyskanych przez bank - dodał Rzecznik. Rzecznik podkreślił również, że banki, jako podmioty utworzone na podstawie prawa, są zobowiązane prowadzić swoje sprawy w sposób zapewniający przestrzeganie wszystkich jego przepisów.

Czytaj: Rzecznik TSUE: Banki mają przestrzegać prawa, a konsument - "frankowicz" potrzebuje ochrony>>

Opinia Rzecznika Generalnego niczego nie przesądza, ale ze statystyk wynika, że w ok. 90 proc. spraw Trybunał Sprawiedliwości orzeka zgodnie ze wskazanym przez niego kierunkiem. 

Więcej: Rzecznik TSUE: Bankom nie przysługuje prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, frankowiczom - tak>>

Po opinii Rzecznika Generalnego KNF podtrzymuje swoje stanowisko

Po ogłoszonej w czwartek opinii Rzecznika Generalnego TSUE polski nadzór finansowy podtrzymuje w całości opinię wyrażoną przez Przewodniczącego KNF przed TSUE w dniu 12 października 2022 r. Taką informację przekazała w piątek KNF.

Swoje stanowisko KNF uzasadnia tym, że już konsekwencje unieważnienia umowy kredytowej – także w razie przyznania bankowi możliwości domagania się rozliczenia z tytułu wieloletniego korzystania przez konsumenta z kapitału udostępnionego mu przez bank i przeznaczenia go na zaspokojenie potrzeb konsumenta – zapewniają konsumentowi ochronę i korzyści (zdjęcie z konsumenta całości ryzyka walutowego) wykraczającą poza same skutki ewentualnej abuzywności klauzuli kursowej. - Problem, do którego w istocie zmierzają tzw. spory frankowe na polskim rynku finansowym nie wiąże się bowiem w istocie z ewentualną abuzywnością tak lub inaczej sformułowanej klauzuli kursowej, lecz istotnym umocnieniem się franka szwajcarskiego wobec złotego - czytamy w oświadczeniu.

KNF podkreśla, że pozbawienie banków możliwości żądania takiego rozliczenia – czyli przyznanie konsumentowi wieloletniego "darmowego kredytu" – będzie miało "dramatyczne konsekwencje z punktu widzenia wszystkich wartości, na straży których stoi nadzór finansowy – dla stabilności i bezpieczeństwa rynku finansowego, ale także dla jego transparentności, zaufania do niego oraz z punktu widzenia ochrony wszystkich jego uczestników".

To nie polemika z Rzecznikiem

- Nie jest celem niniejszego komunikatu polemika ze stwierdzeniami zawartymi w opinii Rzecznika Generalnego, w szczególności odnoszącymi się do kwalifikowania rozliczenia z tytułu korzystania z kapitału jako źródła "zysku" banku, ani uzasadniającymi proporcjonalność sankcji "darmowego kredytu" odwołaniami do kredytu konsumenckiego, który różni się od kredytu hipotecznego zarówno parametrami ekonomicznymi, jak i unijnym oraz krajowym reżimem prawnym (przepisy o kredycie konsumenckim wprost przewidują sankcję "darmowego kredytu", czego nie czynią przepisy o kredycie hipotecznym)" - wskazano w piątkowym komunikacie.

 

Jacek Czabański, Tomasz Konieczny, Mariusz Korpalski

Sprawdź