Bezpłatne webinary Cykl szkoleń: Akademia CUW eksperckie szkolenia online
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Odszkodowanie od państwa możliwe, ale trudne dowodowo

Ogłoszony stan klęski żywiołowej nie daje roszczenia o odszkodowanie od Skarbu Państwa z faktu samego zalania nieruchomości. Taką podstawą może być przepis Prawa wodnego. Ale w tym wypadku trzeba wykazać, że właściciel wód lub właściciel urządzenia wodnego zaniedbał obowiązki, które nakłada na niego ta regulacja. To może być długa i kosztowna batalia sądowa.

powodz zalanie pokoj meble
Źródło: iStock

Stanem klęski żywiołowej zostało objętych kolejnych 7 powiatów. Stan nadzwyczajny obowiązuje już łącznie na terenie 20 powiatów i 3 miast województw śląskiego, dolnośląskiego i opolskiego. 

-  Co do zasady, ustawodawca nie przewiduje możliwości dochodzenia od Skarbu Państwa, jako właściciela wód, odszkodowania za szkody wynikające z zalania gruntu podczas powodzi. Powódź jest bowiem sytuacją ekstremalną, siłą wyższą – podkreśla, Jarosław Dolny, dr nauk prawnych, radca prawny, wykładowca Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.

 

 

Trzeba udowodnić winę

W ogromie tragedii, jaka spotkała tysiące powodzian, pojawiają się zarzuty, że właściciel lub zarządca urządzeń wodnych (jest nim w imieniu Skarbu Państwa - Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, ale i spółki np. Tauron) mógł dopuścić się zaniedbań. Podstawą do domagania się w takich okolicznościach odszkodowania jest Prawo wodne. 

- Zgodnie z przepisem art. 222 ust. 3 Prawa wodnego właścicielom gruntów zalanych podczas powodzi przysługuje odszkodowanie, jeżeli zalanie następuje w wyniku nieprzestrzegania przepisów ustawy przez właściciela wód lub właściciela urządzenia wodnego. W takim przypadku obowiązek naprawienia szkody wynika nie z samego faktu wystąpienia powodzi, lecz z naruszenia norm Prawa wodnego – mówi Piotr Schreiber,  radca prawny z kancelarii Konieczny, Polak Radcowie Prawni. Podkreśla, że podstawą roszczeń odszkodowawczych jest jedynie takie zalanie gruntów podczas powodzi, które wynika z nieprzestrzegania przepisów ustawy przez właściciela wód lub właściciela urządzenia wodnego, w szczególności w zakresie zarządzania ryzykiem powodziowym czy utrzymywania urządzeń melioracyjnych.

Sprawdź w LEX: Kto jest odpowiedzialny za regularne zalewanie nieruchomości sąsiedniej spowodowane wylewaniem się wody z pobliskiego bagna po intensywnych opadach deszczu? >

- W konsekwencji Wody Polskie lub właściciel na przykład elektrowni wodnej, będą odpowiadać tylko w przypadku możności przypisania im winy. Oznacza to, że swoim działaniem, polegającym np. na niewłaściwym obsługiwaniu urządzenia wodnego, lub zaniechaniem, np. nieutrzymywaniem takiego urządzenia w stanie sprawności technicznej, doprowadzili do zalania gruntu. Gdy tej winy właściciel nieruchomości nie wykaże, nie będzie uprawniony do domagania się odszkodowania. Niezależnie od tego, konieczne jest wykazanie związku przyczynowo-skutkowego między zachowaniem właściciela wód lub urządzenia wodnego, a szkodą poniesioną przez właściciela zalanego gruntu – wskazuje Maciej Obrębski, adwokat z kancelarii Obrębski adwokaci i radcowie

Jarosław Dolny wskazuje, że katalog obowiązków właściciela śródlądowych wód powierzchniowych zawarto m.in w art. 231 Prawa wodnego.

- Jedynym z wymienionych w tym przepisie obowiązków jest utrzymanie w należytym stanie technicznym koryt cieków naturalnych oraz kanałów, będące w jego władaniu. Jeśli wykażemy, że tego nie robił, będzie to podstawą domagania się odszkodowania na podstawie art. 222 ust 3 Prawa wodnego – mówi dr Jarosław Dolny.

Eksperci podkreślają, że w takiej sprawie zajdzie konieczność powołania biegłych, a przykładowo Wody Polskie będą bronić się, że zrobiły wszystko, co mogły, w ramach swojego budżetu, którym racjonalnie musiały gospodarować.

Trzeba też mieć na uwadze, że odpowiedzialność właściciela wód lub właściciela urządzenia wodnego przedawnia się z upływem 2 lat od dnia wystąpienia szkody.

Czytaj też w LEX: Funkcjonowanie jednostek samorządu terytorialnego w okresie stanu klęski żywiołowej >

 

Można spróbować na gruncie innych przepisów

Piotr Schreiber wskazuje, że w sytuacji, gdy dana postać szkody wodnej nie podlega bezpośredniej regulacji Prawa wodnego, dopuszczalne jest oparcie roszczeń odszkodowawczych na przepisach kodeksu cywilnego, w tym zwłaszcza art. 417 k.c. Przepis ten normuje odpowiedzialność odszkodowawczą władzy publicznej.

- Zwłaszcza w przypadku, gdy dochodzi do naruszenia obowiązku ustawowego przez podmiot inny, aniżeli właściciel wody lub urządzenia wodnego. Sąd Najwyższy przyjął na podstawie tego przepisu odpowiedzialność województwa za szkodę w uprawach rolnych, powstałą w konsekwencji naruszenia obowiązku utrzymywania urządzeń melioracji wodnych – wskazuje Piotr Schreiber.

 

Roszczenie, a stan klęski żywiołowej

Czy dla dochodzenia roszczeń na podstawie prawa wodnego ma znaczenie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej? W ocenie Piotra Schreibera rozporządzenie Rady Ministrów o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej jest bez znaczenia dla stosowania przepisu art. 222 ust. 3 Prawa wodnego.

- Przedmiotowe rozporządzenie wprowadza określone ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela przede wszystkim w zakresie swobody przemieszczania się. Uchylenie przepisów ustawy Prawo wodne wymagałoby uchwalenia ustawy, co i tak budziłoby wątpliwości z uwagi na zakaz retroaktywności prawa. Co więcej, źródłem roszczeń odszkodowawczych mających podstawę w art. 222 ust. 3 Prawa wodnego w większości przypadków będą zaniedbania, których właściciele wód/urządzeń wodnych dopuścili się na długo przed 16 września 2024 r. – uważa Piotr Schreiber.

Także Maciej Obrębski uważa, że stan klęski żywiołowej nie daje roszczenia o odszkodowanie z faktu samego zalania nieruchomości. Odpowiedzialność w związku z  takim stanem powiązana jest z ograniczeniem praw i wolności człowieka.

Jarosław Dolny zwraca uwagę, że celem wprowadzenia stanu klęski żywiołowej jest zapobieżenie skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz ich usunięcie. Może się z tym wiązać określona pomoc finansowa, taka np. taka jak ogłosił premier Donald Tusk w swoim komunikacie, że "dzięki decyzji rządu o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej każdy poszkodowany będzie mógł zgłosić się do swojej gminy po natychmiastową pomoc finansową w kwocie 10 tys. zł – 8 tys. zł z tytułu pomocy społecznej oraz 2 tys. zł zasiłku powodziowego. Donald Tusk zapowiedział również bezzwrotną pomoc finansową na remonty i odbudowę mieszkań, domów i budynków gospodarczych”

- Natomiast dochodzenie odszkodowania z art. 222 Prawa wodnego ma charakter indywidualny i do tego wyjątkowy, związany z nieprzestrzeganiem przepisów. Zagadnienie to nie jest powiązane ze stanem klęski żywiołowej - wskazuje Jarosław Dolny.

 

Polecamy prawnicze książki samorządowe