Jeśli Hellena, to tylko oranżada, a nie napój alkoholowy
Ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd, że zamiast oranżady otrzymają napój alkoholowy, spowodowało odmowę udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy Oranżada Hellena. NSA przypomniał, że znak towarowy, który przekazuje konkretny i jasny komunikat dotyczący charakteru i jakości towaru, znany społeczeństwu od lat, może w realny sposób zmylić jego odbiorców. Szczególnie tych nieletnich, dla których alkohol jest zabroniony.

Jedna ze spółek branży spożywczej wpadła na pomysł użycia znaku towarowego Oranżada Hellena w związku z wytwarzaniem mieszanki napoju alkoholowego z oranżadą. Oranżada marki Hellena miałaby stanowić składnik napojów alkoholowych lub preparatów do ich produkcji. W założeniach nie było mowy o tym, aby wyłącznie nazwa oranżady widniała na etykiecie butelki. Mimo to Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy Oranżada Hellena w klasie obejmującej napoje alkoholowe, alkohole wysokoprocentowe, wina musujące i inne.
Urząd uznał, że zgłoszone oznaczenie będzie przekazywać nieprawdziwe informacje o produkcie, bowiem znak słowny Oranżada Hellena przekazuje w bezpośredni sposób oczywiste informacje dotyczące rodzaju towaru. Wybierając dostępny na półkach sklepowych produkt Oranżada Hellena i oczekując, że w opakowaniu znajduje się napój bezalkoholowy, czyli oranżada, przeciętny klient nie będzie w stanie dostrzec, że w opakowaniu znajduje się napój alkoholowy. Poza tym, widząc czytelne nazwy umieszczone na etykiecie nie domyśli się, że przedsiębiorca zajmuje się wytwarzaniem wyrobów alkoholowych pod nazwą znaku Oranżada Hellena. Dojdzie do wprowadzenia konsumenta w błąd co do właściwości i cech, jaki dany produkt posiada.
Znak towarowy może zmylić każdego konsumenta
Niedopuszczalna jest rejestracja znaku zawierającego dane niezgodne z prawdą, a za taką niezgodność Urząd Patentowy uznał przekazywanie fałszywej informacji o rodzaju towarów opatrywanych spornym oznaczeniem. Słowo Hellena każdemu kojarzy się jednoznacznie z nazwą producenta napojów bezalkoholowych i taką też informację przekazuje konsumentowi znak towarowy. Żeby nie wprowadzać konsumenta w błąd, prawo ochronne na przedmiotowy znak może zostać udzielone tylko dla towarów takich jak oranżada. Ponadto Urząd przyznał, że produkty mylnie oznaczone byłyby dostępne dla ogółu społeczeństwa, ponieważ towary te nie są reglamentowane dla określonej grupy osób. Cechą takich wyrobów alkoholowych jest ich powszechna dostępność.
Odwołanie nie przyniosło żądanego skutku – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę złożoną przez spółkę (wyrok z 2 grudnia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 2115/21). Zdaniem WSA, wykazanie, że dany znak towarowy może wprowadzić konsumentów w błąd co do jakiejkolwiek cechy bądź właściwości towaru, jest wystarczające dla odmowy udzielenia prawa ochronnego na ten znak. Innymi słowy, wystarczające jest samo ryzyko wystąpienia w świadomości konsumenta błędnego mniemania o towarze, dla którego dany znak miałby być przeznaczony. Dlatego oznaczenie "oranżada" może spowodować u przeciętnego klienta fałszywe wyobrażenie dotyczące cech użytkowych towaru jako napoju bezalkoholowego.
Zamiast oranżady – oranżada z procentami
Skargę kasacyjną od wyroku pierwszej instancji wywiodła spółka, wychodząc w dalszym ciągu z założenia, że może produkować oranżadę nieprzeznaczoną do samodzielnego picia, lecz przystosowaną do produkcji napojów alkoholowych i stanowiącą "preparat do produkcji napoju alkoholowego". Wprowadzanie klientów w błąd, że pod etykietą Oranżada Hellena zamiast alkoholu sprzedaje oranżadę nie było jednak – jak przekonywała - jej zamiarem. Zakwestionowała także wskazany przez sąd jedyny sposób używania znaku towarowego. Zdaniem spółki, znak towarowy nie musi być traktowany wyłącznie jako główna i jedyna marka na danym towarze. Na marginesie spółka zwróciła uwagę, że odmowa udzielenia prawa ochronnego zależy od "dostatecznie wysokiego" ryzyka wprowadzenia w błąd, a nie od jakiegokolwiek stopnia takiego prawdopodobieństwa.
Z tym argumentem NSA zgodził się i dodał, że bezwzględna odmowa rejestracji wynika z połączenia postrzegania znaku towarowego i możliwości rzeczywistego lub wystarczająco poważnego (realnego) ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd co do charakteru albo jakości towaru, na który oznaczenie to jest nakładane. Co istotne, znaki towarowe mogą wprowadzać odbiorców w błąd także w inny sposób i z innych przyczyn. Był to jednak jedyny argument, który podzielił sąd drugiej instancji.
Wyraz "oranżada" ma znaczenie utrwalone w społeczeństwie niezmiennie od lat. Dla przeciętnego konsumenta Oranżada Hellena kojarzy się z popularnym producentem znanych napojów niealkoholowych pod tym oznaczeniem sprzedawanych. Jeśli spółka ubiega się o rejestrację znaku dla napojów alkoholowych, chcąc je sygnować znakiem, który będzie wprowadzać odbiorców w błąd, to Naczelny Sąd Administracyjny jest pewny, że powyższe towary nie mogą być oznaczane słowem „oranżada”. „Oranżadą” mogą być oznaczane tylko napoje niealkoholowe.
Alkohol tylko dla pełnoletnich, a oranżada dla każdego
Biorąc pod uwagę fakt, że alkohole kierowane są wyłącznie do osób pełnoletnich, wykorzystanie słowa "oranżada" celem oznaczania alkoholi powoduje, zdaniem sądu, negatywne oddziaływanie względem osób nieletnich będących licznymi konsumentami oranżady. Znane są ludziom specyficzne nawyki zakupowe, zwyczaje i reklamy sklepów monopolowych, ale rosnący na popularności trend wykorzystania oranżady wraz z alkoholami nie jest trendem producentów oranżad tylko konsumentów alkoholi. Mimo że alkohole powinny być sprzedawane na wydzielonych stanowiskach, sprzedawca nie jest do tego bezwzględnie zobowiązany i zawsze istnieje ryzyko pomylenia napoju alkoholowego z oranżadą.
Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy daje wyłączne prawo do jego używania (nawet jako jedynego oznaczenia na towarze). Jeśli znak towarowy (taki jak „Oranżada Hellena”) jest znany konsumentom od lat, to każdy z nich podejmując decyzję o zakupie kieruje się przekonaniem, że produkt oznaczony tym znakiem ma właśnie wskazaną nim cechę. Odbiorca polega wyłącznie na komunikacie zawartym na produkcie i na nim poprzestaje. W ten sposób powstaje niezgodność pomiędzy warstwą informacyjną danego znaku towarowego a kategorią towarów, które są nim oznaczane. To jednocześnie powoduje zbyt duże ryzyko pomyłki zakupowej, a do tego dopuścić nie można.
NSA oddalił więc skargę kasacyjną (wyrok z 15 października 2025 r., sygn. akt II GSK 633/22).
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







