- Jeszcze w tym roku wprowadzimy rozwiązania, na które rolnicy czekają od wielu lat - duże ułatwienia w prowadzeniu małych rolniczych ubojni dla zwierząt. To jest w wielu krajach europejskich i będzie i w Polsce - mówił.  Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że polski rząd będzie walczył o zwiększenie udziału Polski w puli środków europejskich na rolnictwo. Obecnie to 8 proc. 

 


Po pierwsze pomoc małym ubojnią

Minister rolnictwa zapowiedział, że przygotowywane rozwiązania mają zmierzać do tego by rolnicy, którzy mają małą ilość zwierząt, mogli je "w zgodzie z prawem i kontrolą bezpieczeństwa żywności ubijać", a żywność sprzedawać swoim sąsiadom, czy w najbliższych miejscowościach.

- Unia nie pozwala - często słyszymy - mówił i dodał, że w jego ocenie to "pokrywanie nieudolności, braku woli działania, a może czasami służenia wielkim przetwórcom, wielkim firmom, a nie polskim rolnikom".

Zapowiedział też stworzenie grupy spożywczej która będzie stabilizowała rynki, głównie będzie dotyczyło to przetwórstwa owoców miękkich. Dodał, że przedsmak jak będzie trudno był już w ubiegłym roku, gdy w momencie kiedy był duży urodzaj, firmy przetwórcze nie były zainteresowane skupem jabłek. 

Czytaj: Inspekcja weterynaryjna sama skontroluje ubojnie zwierząt>>

W ciągu kilku tygodni spłata należności dla sadowników

Ardanowski zapowiedział też, że najpóźniej w ciągu sześciu tygodni wszystkie należności wobec rolników i przetwórców zostaną uregulowane i zapłacone. 

- Pan premier  przeprowadził ze mną twarda rozmowę. Ze 120 mln zł, które muszą być zapłacone rolnikom i przetwórcom, zostało zapłacone 80 mln zł. W tym najbliższym tygodniu będzie zapłacone już ze sprzedaży przez firmę 4 mln zł, w następnym - około 5 mln zł. I złożyłem panu premierowi taką deklarację: w ciągu pięciu, najpóźniej sześciu tygodni wszystkie należności wobec rolników i przetwórców zostaną uregulowane i zapłacone - zapewnił. 

Walka o unijne środki na polskie rolnictwo 

Wśród priorytetu rządów ma być też walka o zwiększenie środków unijnych na polskie rolnictwo. Jak zapowiedział Kaczyński, rząd i PiS muszą  zabiegać o to, by wszystko to, co daje Europa, było przyznawana Polsce we "właściwych rozmiarach".

 - Powtarzam, daje nie z łaski, ale z konieczności i z tego, że racjonalnie myśli o całej gospodarce. (...)  wobec tego mamy taki plan naszych działań w UE, plan naszych celów w UE: pierwszy punkt tego planu to jest zwiększenie naszego udziału w tej puli, która jest dzielona co siedem lat, dla rolnictwa" - mówił.

W mijającym siedmioleciu było to 8 proc. - Chcę państwu powiedzieć, że wywalczymy to, że będzie więcej - zapowiedział. 

 

Czytaj: Minister zapowiada zero tolerancji dla przestępstw w rolnictwie >>

Z kolei premier Mateusz Morawickie zapewniał, że Polska jest wśród tych państw UE, które mają "najwyższe łączne transfery na wieś, dla rolników".  Zaznaczył, że PiS chce równości między krajami członkowskimi UE, a także równości między polską wsią i polskim miastem. 

- To dzielenie jest jedną z największych krzywd, jakie III Rzeczpospolita wyrządziła polskiej wsi i polskiemu miastu. Cios w polską wieś, jest ciosem w polskie miasta - pięknie to formułował nasz kaznodzieja narodowy Piotr Skarga: +wszyscy płyniemy na jednej łodzi i jej imię jest ojczyzna+ - podkreślił premier.