Sejm odrzucił uchwałę Senatu odrzucającą nowelizację prawa geologicznego i górniczego z 22 stycznia w sprawie niezakończonych przed końcem 2014 r. postępowań koncesyjnych na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż kopalin stałych. Ta nowelizacja autorstwa posłów PiS ma pomóc dokończyć postępowania z wniosków firm KGHM i Miedzi Copper, dotyczące poszukiwań i rozpoznania złóż miedzi niedaleko od Nowej Soli.  Chodzi o złoża w obszarze Bytom Odrzański (dwa wnioski) oraz Kotla, Niechlów i Kulów-Luboszyce (po jednym wniosku). Nowela pozwoli zakończyć ciągnącesię od lat sprawy, które zaczęły się przed nowelą prawa geologicznego z 2014 r.  Ta od 1 stycznia 2015 r. wprowadziła nowe zasady dla postępowań koncesyjnych, ale nie można ich zastosować do postępowań wszczętych przed tą datą.  Nowelizacji z 2014 r. przewidywała bowiem tylko przepisy przejściowe dla węglowodorów, zabrakło ich dla kopalin stałych. Obecna nowelizacja umożliwi  rozstrzygnięcie wniosków na zasadach obowiązujących do końca 2014 r. Senat był za jej odrzuceniem. Sejm w czwartek odrzucił jego uchwałę

Czytaj więcej: dlaczego potrzebna jest nowelizacja prawa geologicznego >>

 


Dla kogo jest nowelizacja

Wadim Tyszkiewicz, niezrzeszony senator, były prezydent  Nowej Soli mówił, że jako przedstawiciel terenów, których dotyczy sprawa, jest zainteresowany powstaniem kopalni. Chce ją wybudować spółka Miedź Copper, która jest już gotowa do inwestycji, ale najpierw musi dostać koncesję na wydobycie. Tyszkiewicz zastrzegł, że w poprzednich latach wobec monopolu KGHM inwestycja Miedzi Copper była blokowana. Dodał, że w okolicach Nowej Soli inwestor zainwestował już ok. 400 mln zł, a samorządy oczekują wydania koncesji.
- Mam jednak spore podejrzenia, co do tego, że państwo wnioskodawcy chcecie naprawić błąd i uniknąć wypłaty ogromnego odszkodowania dlatego, że spór pomiędzy Miedzi Copper, czyli kanadyjską spółką, która chce budować kopalnię, a polskim rządem, jest w arbitrażu międzynarodowym, którego rozstrzygnięcie może być niekorzystne dla polskiego rządu i grozić gigantycznymi odszkodowaniami  - zaznaczył senator. - Dlatego mam poważne obawy, z jednej strony będąc zainteresowanym budową kopalni, bo wiemy, co to dla nas znaczy i wiedząc o monopolu KGHM, który inwestycję Miedzi Copper blokował - że to są działania pozorne po to, by uniknąć tego przegranego sporu, a do budowy kopalni w moim mieście i tak nie dojdzie  - mówił Tyszkiewicz.

Ustawa nie rozstrzyga, kto dostanie koncesję

Dr Piotr Dziadzio, wiceminister klimatu, Główny Geolog Kraju, Pełnomocnik Rządu do spraw Polityki Surowcowej Państwa przekonuje, że organ koncesyjny obecnie nie wie, na jakich zasadach powinien rozstrzygnąć, komu wydać koncesję na poszukiwanie i rozpoznanie złóż. - Ustawa nie rozstrzyga na korzyść żadnej ze stron, a jedynie pozwala dokończyć stare postępowania - mówił wiceminister. Dodał, że nie zna obecnego etapu postępowania arbitrażowego i zapewnił, że chodzi wyłącznie o koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie. - Nie ma żadnego złożonego wniosku o wydobycie  - mówił. Już podczas czwartkowej dyskusji w Sejmie nad odrzuceniem uchwały Senatu Aleksander Miszalski, posel Koalicji Obywatelskiej, pytał prezesa Kaczyńskiego, premiera Morawickeigo, czy mają świadomość, ustawa dotyczy złóż miedzi wartych może 250 mld  złotych, że łamie zasadę, że prawo nie działa wstecz, na co wskazywała też opinia Biura Analiz Sejmowych, że jego beneficjetnem jest Miedź Copper, przez co  mogą zostać naruszone interesy KGHM? Dodał, że od wrześniea 2019 roku prezesem Miedzi Copper jest  Konrad Raczkowski, członek Narodowej Rady Rozwoju. Odpowiedzi nie uzyskakł. Anita Sowińska, poseł Klubu Lewicy, też przekonywała, że jest to ustawa przeciwko KGHM, spółce w której udziały ma skarb państwa.  Anna Paluch z PiS,poseł sprawozdawca, przekonywała, że jest odwrotnie niż twierdzą posłowie opozycji. Mówiła, że nowelizacja z 2014 roku wygasiła wszystkie wnioski koncesyjne złożone trzy miesiące przed wejściem jej w życie, czyli przed 30 września 2014 roku. Do tego nie przewidywała przepsiwo przejściowych. W minionej kadencji Sejmu ustawa była poprawiana trzykrotnie, ale wciąż nie można zakończyć tych kilku postępowań koncesyjnych. I ta nowela ma to zmienić. Sejm odrzucił uchwałę Senatu. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta