Fundacje rodzinne w KRS? Nowy pomysł ministerstwa
Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi prace nad włączeniem fundacji rodzinnych do Krajowego Rejestru Sądowego. Rozwiązałoby to sygnalizowane problemy z dotychczasowym rejestrem tych fundacji, prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Są jednak wątpliwości, czy lekarstwo nie okaże się gorsze od choroby – KRS nie zapewnia bowiem tak wysokiego poziomu ochrony danych wrażliwych o rodzinnym majątku.

O tym, że prowadzone są „zaawansowane prace analityczno-koncepcyjne, dotyczące włączenia fundacji rodzinnych do KRS”, poinformował Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, w odpowiedzi na interpelację poselską nr 14667.
Taka zapowiedź jest zaskoczeniem. Co prawda nowelizacja ustawy o fundacji rodzinnej jest zapowiadana od miesięcy, ale dotąd w tym kontekście omawiany był raczej postulat poprawy funkcjonowania obecnego rejestru fundacji rodzinnych niż przenoszenia tych podmiotów do innego rejestru.
Zapowiedź MS z entuzjazmem przyjmuje Krzysztof Smaga, adwokat, wspólnik w kancelarii 5E Legal. - To jest właściwy kierunek, zgodnie postulowany przez wszystkich, którzy na co dzień zajmują się fundacjami rodzinnymi – komentuje.
Bardziej ostrożny w ocenie jest Jacek Miłaszewski, radca prawny w kancelarii PragmatIQ.
- Choć motywacja urzędników – chęć usprawnienia logistyki i rozproszenia spraw na sądy rejestrowe w całym kraju – wydaje się intuicyjnie słuszna, to w praktyce propozycja ta niesie za sobą ogromne ryzyko. Może ona podważyć jeden z głównych filarów, dla których przedsiębiorcy decydują się na powołanie fundacji: bezpieczeństwo i dyskrecję ich najbliższych – zwraca uwagę.
Dlaczego MS chce poprawiać rejestr
Obecnie rejestr fundacji rodzinnych jest prowadzony wyłącznie przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, do tego w formie analogowej. Rozwiązanie to wynika z ustawy o fundacji rodzinnej. Fundacji przybywa z roku na rok, w piotrkowskim sądzie rozpatrującym sprawy rejestrowe, tworzy się zaś „wąskie gardło”. Uczestnicy obrotu i pełnomocnicy skarżą się na przewlekłość procedur. Częściową cyfryzację rejestru przewiduje nowelizacja rozporządzenia w sprawie rejestru fundacji rodzinnych, które wejdzie w życie 29 lipca 2026 r., jednak i ono w ocenie praktyków nie rozwiąże wszystkich problemów.
Stąd też pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości, by fundacje rodzinne przenieść do KRS, a konkretnie do tzw. drugiego rejestru, w którym obecnie rejestrowane są m.in. fundacje (zwykłe, a nie rodzinne) i stowarzyszenia. - Obecnie prace koncentrują się na przygotowaniu odpowiednio uzgodnionych projektów legislacyjnych, w szczególności dotyczących zmiany ustawy o fundacji rodzinnej oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, a także zmiany innych niezbędnych ustaw – podaje wiceminister Myrcha.
Fundacje rodzinne: poprawić system czy chronić dane?
- Intencje Ministerstwa Sprawiedliwości, zmierzające do udrożnienia systemu rejestracji, zasługują na aprobatę – czas oczekiwania na wpis paraliżuje dziś sukcesję wielu polskich przedsiębiorstw. Jednak lekarstwo nie może być gorsze od choroby – mówi mec. Miłaszewski.
Jego zdaniem, jeśli włączać fundacje rodzinne do KRS, to należy zapewnić im wyższy poziom ochrony danych niż ten dotyczący innych widniejących w tym rejestrze podmiotów gospodarczych. Wynika to ze specyfiki fundacji rodzinnych i ich powierniczego charakteru. Przykładowo, wielu fundatorów zdecydowało się na zarejestrowanie adresu siedziby fundacji bezpośrednio w miejscu swojego zamieszkania lub przebywania rodziny. Informacja o adresie ujawniona w rejestrze fundacji rodzinnych nie jest dostępna powszechnie, w przeciwieństwie do takiej samej informacji widniejącej w KRS.
- Obecny, scentralizowany charakter Rejestru Fundacji Rodzinnych (RFR) w Piotrkowie Trybunalskim, mimo ewidentnych wyzwań organizacyjnych i logistycznych, posiada ogromną zaletę. W przeciwieństwie do powszechnie dostępnego, zdigitalizowanego systemu KRS, wgląd w akta rejestrowe RFR podlega ściślejszej kontroli wykonawczej. W kontekście ochrony dobra beneficjentów – którymi w przeważającej mierze są członkowie rodzin fundatorów, w tym osoby małoletnie – ograniczenie łatwego, masowego dostępu do danych osobowych i majątkowych stanowi realną barierę ochronną. Przeniesienie informacji do powszechnej sieci KRS stworzy zbiór danych, który ze względu na swoją strukturę może stać się łatwym źródłem informacji dla podmiotów nieuprawnionych, a w skrajnych przypadkach – grup przestępczych wyspecjalizowanych w wyłudzeniach – alarmuje mec. Miłaszewski.
Mecenas Smaga jest jednak zwolennikiem przeniesienia danych do KRS.
Co przez takie rozwiązanie zyskujemy? Po pierwsze, zamiast jednego sądu rejestrowego - blisko trzydzieści wydziałów rejestrowych w sądach gospodarczych, co oczywiście przekłada się na czas oczekiwania na wpis. Po drugie, informatyzacja – od chwili złożenia wniosku o rejestrację, przez bieżący wgląd w dane rejestrowe i zamieszczone w rejestrze dokumenty, po nieograniczoną możliwość uzyskiwania aktualnych i pełnych odpisów. To jest dokładnie to, czego obecnie brakuje – wskazuje.
Rejestr fundacji nie dla notariuszy
Robert Kropiwnicki, poseł zgłaszający interpelację, zasugerował jeszcze inne rozwiązanie – powierzenie rejestracji fundacji rodzinnych notariuszom. MS do tego pomysłu odniosło się jednak krytycznie, powołując się m.in. na konstytucyjną i ustawową pozycję notariuszy. Z podejściem resortu i tym razem zgadza się mec. Smaga. Wskazuje, że rejestr pełni funkcję gwarancyjną, musi być prowadzony w ramach określonej procedury i dysponować infrastrukturą.
- Przy obecnym systemie notariatu oraz modelu rejestrowego w Polsce, proste przekazanie spraw rejestracji fundacji rodzinnych notariuszom, tak aby powyższe wymagania zostały spełnione, jest niemożliwe – ocenia adwokat.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








