BEZPŁATNY WEBINAR Jak komunikować ESG, żeby nie narazić się na zarzut greenwashingu? 10 września, g. 14.00
Zmień język strony
Prawo.pl

Nieruchomości: branża krytykuje pomysł regulacji zawodów zarządcy i pośrednika

Ministerstwo Rozwoju i Technologii opracowało dwa projekty regulacji profesji rynku nieruchomości (UD133 oraz UD424), dotyczące zawodów zarządcy nieruchomości oraz pośrednika w obrocie nieruchomościami. Oba zdecydowanie krytykuje Federacja Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości (FPPRN).

nieruchomosci
Źródło: iStock

Krytykę regulacji zawodów zarządcy nieruchomości oraz pośrednika w obrocie nieruchomościami branżowa Federacja przedstawiła w rozesłanym mediom stanowisku.

Zarządcy nieruchomości (projekt UD133)

Propozycja zakłada wprowadzenie Centralnego Rejestru Zarządców. FPPRN nie zgadza się z uzasadnieniem projektodawcy, że uchroni to konsumentów przed oszustami. Jak przypomina, zarządca nie jest anonimowy, bo jest przedsiębiorcą, który siłą rzeczy figuruje już we właściwych rejestrach (KRS, CEIDG, VAT, CRBR). Jeśli zaś nieprawidłowości dopuści się jego pracownik, zostanie ukarany dyscyplinarnie.

FPPRN podnosi także, że projekt nie będzie receptą na bezkarność osób tworzących fikcyjne plany gospodarcze czy ukrywających dokumentację. Są to bowiem przestępstwa, a nie przewinienia zawodowe - zatem powinny im przeciwdziałać organy wymiaru sprawiedliwości, a nie administracyjna komisja dyscyplinarna.

Jedynym realnym efektem ustawy będzie mnożenie biurokracji – stworzenie nowych etatów w ministerstwie do obsługi zbędnych baz danych oraz wypłacanie sowitych wynagrodzeń członkom zbędnej komisji odpowiedzialności zawodowej – czytamy w stanowisku.

Organizacja pozytywnie ocenia natomiast rezygnację z pomysłu, aby zarządca nieruchomości miał obowiązkowo wyższe wykształcenie.

Pośrednicy w obrocie nieruchomościami (projekt UD424)

Federacji nie podoba się pomysł określenia ustawowego katalogu obowiązków pośrednika; podnosi ona, że narusza to wolność kontraktowania. Organizacja krytykuje też zakaz pobierania prowizji od obu stron transakcji. Argumentuje, że to pomysł populistyczny, który niewiele zmieni.

- Blisko 90 proc. biur w Polsce działa w oparciu o agentów na kontraktach B2B (którzy w świetle prawa sami są pośrednikami). Zakaz będzie iluzoryczny: agent A z danego biura obsłuży sprzedającego, a agent B (również przedsiębiorca) kupującego. Żadna ze stron nie zostanie zwolniona z opłat – pisze FPPRN.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

 

 

Polecamy książki biznesowe