W Polsce trwa stan zagrożenia epidemicznego. Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie jego ogłoszenia zakazało prowadzenia działalności hotelarskiej, organizacji targów, wystaw i konferencji, twórczej, kulturalnej i rozrywkowej związanej ze zbiorowymi formami kultury i rozrywki, działalności kin, klubów, dyskotek, basenów, siłowni, klubów fitness. Właściciele barów, pubów, restauracji, kawiarni mogą jedynie sprzedawać jedzenie i picie na wynos. W sklepach i galeriach o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m.kw. sprzedaży nie mogą prowadzić najemcy, których przeważająca działalność polega na handlu odzieżą, obuwiem, meblami i sprzętem oświetleniowym, sprzętem RTV i AGD, artykułami piśmiennymi i księgarskimi. Z tego powodu wiele osób straciło lub może stracić dochody. Od 15 marca wstrzymany został międzynarodowy ruch lotniczy i kolejowy. Branża turystyczna przestanie działać - tam też mogą być zwolnienia. W efekcie część firm, ich kontrahenci i zatrudnione w nich osoby zaczną mieć kłopoty finansowe. Wiele osób, zwłaszcza frankowiczów, bojąc się utraty płynności, już nie chce regulować zobowiązań wobec banków. Co gorsza, zachęcają ich do tego w mediach społecznościowych posty o treści: Napiszcie list do swojego banku, ze w związku z wirusem oraz nieuczciwymi zapisami w umowie zawieszacie spłatę rat pseudo-kredytu na czas nieoznaczony! Nie bójcie się ! Niech spróbują Was ruszyć! Zwyciężymy! Prawnicy nie mają wątpliwości, że podjęcie takiego kroku przez kredytobiorcę może wpędzić go w kłopoty. Zgodnie radzą by zaczekać na działania rządu lub złożyć wniosek o tzw. wakacje kredytowe.

Zobacz w LEX: Koronawirus - uprawnienia i obowiązki pracodawcy i pracownika - szkolenie online >

 

Jacek Czabański, Mariusz Korpalski, Tomasz Konieczny

Sprawdź  
POLECAMY

Niebezpieczna rezygnacja ze spłaty rat

- To, oczywiste, że raty kredytu należy spłacać. Tzw. wakacje kredytowe każdorazowo wymają zgody banku – podkreśla Tomasz Konieczny, radca prawny, partner w kancelarii Konieczny, Grzybowski, Polak. Teraz banki mają jedynie uprawnienie do uwzględnienia takiego wniosku, nie muszą tego robić obligatoryjnie. – By było inaczej, powinny być wprowadzone przepisy nakazujące pozytywne rozpatrywanie wniosków, np. na czas zagrożenia epidemicznego w związku z trudną sytuacją kredytobiorcy – dodaje Tomasz Konieczny. W poniedziałek Związek Banków Polskich ogłosił krótkoterminowe działania mające pomóc kredytobiorcom, firmom i osobom prywatnym w spłacie zobowiązań wobec banków. Co w nich będzie? – Wakacje kredytowe dla firm i kredytobiorców uzasadnione skutkami epidemii, bez dodatkowych kosztów, w uproszczonej formule składania wniosków – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. I dodaje, że nie wie, co będzie pod koniec czerwca, ale zapewnia, że w marcu, kwietniu, maju - będzie można liczyć na udogodnienia. Czytaj, więcej o propozycjach ZBP dla firm i kredytobiorców >>

Czytaj w LEX: Uprawnienia i obowiązki pracodawcy związane z koronawirusem >

Wakacje kredytowe to nie umorzenie

Trzeba też pamiętać, że na obecną chwilę zawieszoną ratę i tak trzeba będzie kiedyś spłacić. - Jeżeli zmianie nie ulegną standardowe procedury, to niezapłacone raty kapitałowe powiększą kapitał do spłaty, a co za tym idzie – wpłyną na wzrost kwoty kolejnych miesięcznych należności wobec banku – dodaje Katarzyna Dmowska z ANG Spółdzielni - organizacji pośrednictwa finansowego. Ponadto, na całkowitą miesięczną ratę kredytu składają się dwie części – kapitałowa i odsetkowa. - W całym okresie kredytowania, co miesiąc zmianie ulega wysokość części kapitałowej i odsetkowej, które po zsumowaniu dają kwotę raty całkowitej. - Przy wakacjach kredytowych zawieszeniu podlega tylko część kapitałowa, a część odsetkowa musi być zapłacona terminowo. Jeżeli ta kwestia nie zostanie zmieniona w tych wyjątkowych okolicznościach, to część kredytobiorców, zwłaszcza tych, którzy dopiero co podpisali umowę, będzie musiała zapłacić praktycznie całą miesięczną należność – mówi Katarzyna Dmowska. A to nie jedyny problem.

Czytaj w LEX: Zagrożenie koronawirusem a prawo do prywatności >

Dojdą odsetki za opóźnienie

Tomasz Konieczny dodaje, że zobowiązania pieniężne trzeba płacić w terminie i to pod rygorem zobowiązania do zapłaty odsetek za opóźnienie. – Tu powód opóźnienia nie ma znaczenia. By było inaczej, potrzebny jest specprzepis, który wskaże, że odsetki za opóźnienie nie należą się. Obecnie takiego nie ma. Bank, a także inne podmioty, może je umorzyć jedynie z dobrej woli – dodaje mec. Konieczny. W kontaktach między przedsiębiorcami zwykle odsetki za zwłokę nie są naliczane, bo to nadweręża zaufanie. Banki jednak działają inaczej, a nie naliczanie takich odsetek może zostać uznane przez akcjonariuszy za działanie na szkodę spółki. Tomasz Konieczny nie ma wątpliwości, że póki można, kredyt należy spłacać. - Gdy bank skieruje go do windykacji, koszty będą jeszcze większe - podkreśla mec. Konieczny.

Sprawdź w LEX: Czy pracodawca może występować do pracowników z wnioskiem o informację, czy w okresie ostatnich 14 dni przebywali w regionie podwyższonego zagrożenia epidemiologicznego i/lub czy mieli kontakt z osobą zakażoną? >

W razie kłopotów, lepiej skorzystać ze wsparcia

Kredytobiorcy hipoteczni w kłopotach finansowych, mogą postarać się o wsparcie z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Od tego roku za sprawą prezydenckiej nowelizacji zmieniły się zasady przydzielania pomocy. Można dostać od 1,5 do 2 tys. zł na 36 miesięcy.  Do wsparcia uprawnia dochód w wysokości do 1402 zł dla osób samotnych i do 1056 zł na osobę w rodzinie, czy status bezrobotnego jednego z kredytobiorców, ale pod warunkiem, że utrata pracy nie nastąpiła w wyniku rozwiązania umowy za wypowiedzenia. O tym, że nowe zasady działają, widać po liczbach. - W 2020 roku kredytodawcy zarejestrowali 54 umowy na 2,5 mln zł, w tym  lutym - 34 - mówi Anna Czyż z Banku Gospodarstwa Krajowego. W całym 2019 roku było to 59 wniosków na 1,3 mln zł, a w 2018 - 129 na 2,7 mln złotych.

Czytaj więcej: Nowe zasady wsparcia dla kredytobiorców, w tym frankowiczów >>

 

Jacek Czabański, Mariusz Korpalski, Tomasz Konieczny

Sprawdź  
POLECAMY

Długoterminowe działania poznamy później

Nad kolejnymi działaniami - długoterminowymi, ZBP dyskutuje. - Prawny system bankowy jest regulowany  i nadzorowany, sami możemy przygotować tylko pewne rekomendacje – tłumaczy Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Na przykład przedłużenie wakacji kredytowych ponad 3 miesiące wymaga zmian w rekomendacjach Komisji Nadzoru Finansowego. Potrzebne może być też złagodzenie innych wymogów, np. w zasadach tworzenia rezerw. Jacek Jastrzębowski, szef KNF, zwraca uwagę, że sektor bankowy jest stabilny, rentowny i zaawansowany technologicznie. - Jest takim sektorem gospodarki, którym możemy się chwalić na całym świecie. I pod każdym względem jest przygotowany do tego, aby szybko i bezpiecznie przygotować pakiet rozwiązań. To jest też moment, by uwzględnić tak modną ostatnią społeczną odpowiedzialność biznesu i w decyzje biznesowe wpleść elementy solidarnościowe – mówi przewodniczący KNF. Jednocześnie zapewnia, że w razie potrzeby ma możliwość dostosowywania parametrów prowadzonej przez siebie polityki nadzorczej.  Problem dostrzegła już Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EUNB), który przełożył ogólnoeuropejskie testy warunków skrajnych na rok 2021 – de facto pandemia stała się takim realnym testem. Radzi też organom nadzorczym, by w stosownych przypadkach korzystały z elastyczności obecnych rozwiązań. Jako przykład podaje Europejski Bank Centralny, który zezwolił bankom na pokrycie wymogów filaru 2 - czyli, ryzyk, które nie zostały uwzględnione lub zostały niedoszacowane w minimalnym wymogu kapitałowym - instrumentami innymi niż kapitał podstawowy. Uzasadnia, że regulacja ostrożnościowa ma charakter antycykliczny, a banki teraz mogą zapewnić niezbędne wsparcie sektorom gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

Sprawdź w LEX: Jakie świadczenia przysługują pracownikowi, jeśli pracownik lub jego dziecko zostanie objęty kwarantanną w zw. z epidemią koronawirusa? >