Przewodniczący PKW sędzia Sylwester Marciniak poinformował, że Andrzej Duda uzyskał 10 mln 440 tys. 648 głosów, to jest 51,03 proc.; Rafał Trzaskowski 10 mln 18 tys. 263 głosy, to jest 48, 97 proc. I ogłosił, że na prezydenta RP został wybrany Andrzej Sebastian Duda.

Uroczystość wręczenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie wyników wyborów prezydenckich odbędzie się 21 lipca na Zamku Królewskim w Warszawie - poinformował Sylwester Marciniak. Zgodnie z art. 317 kodeksu wyborczego PKW stwierdza na drodze uchwały wynik wyborów na prezydenta Polski. Tę uchwałę PKW przekazuje niezwłocznie Marszałkowi Sejmu, urzędującemu prezydentowi oraz nowo wybranego prezydentowi.

Po zamknięciu w niedzielę 12 lipca o godz. 21.00 lokali wyborczych obwodowe komisje wyborcze rozpoczęły liczenie głosów. Dane na ten temat spływały w nocy do okręgowych komisji wyborczych i do PKW. Jednak po godz. 21.00 nie wszystkie lokale wyborcze zostały zamknięte, ponieważ wyborcy oczekiwali jeszcze przed nimi na oddanie głosu. Zgodnie z prawem wyborca, który przyszedł do lokalu przed tą godziną, miał prawo zagłosować. - Nie jest wykluczone, że być może w poniedziałek uda nam się podać ostateczne wyniki głosowania w II turze wyborów prezydenckich w skali Polski i zagranicy i podejmiemy uchwałę w sprawie wyboru prezydenta RP - powiedział w niedzielę szef PKW Sylwester Marciniak.

Na początku był remis

IPSOS zastrzegał że bezpośrednio po zakończeniu głosowania, na na podstawie badania ankietowego, czyli pytań zadawanych przez ankieterów przed lokalami wyborczymi, nie można jeszcze wskazać zwycięzcy. W nocy firma podała wyniki tzw. late poll, czyli prognozy sporządzonej na podstawie rzeczywistych wyników głosowania w obwodowych komisjach wyborczych, przed którymi ankieterzy zbierali dane.

Według ogłoszonego zaraz po zamknięciu lokali wyborczych sondażu exit poll zwycięzcą drugiej tury wyborów prezydenckich został Andrzej Duda z wynikiem 50,4 proc. Rafał Trzaskowski zdobył 49,6 proc. głosów. Jednak sondaż late pool Ipsos opublikowany około godz. 2 w nocy na podstawie wyników z 90 proc. komisji wyborczych wskazał, że Andrzej Duda uzyskał 51 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49 proc., co oznacza zwiększenie przewagi do 2 proc.

Sondaż exit poll wskazywał na frekwencję 68,9 proc., ale po opublikowaniu wyników late poll na podstawie wyników z 90 proc. komisji tę prognozę obniżono do 67,9 proc.

Po ogłoszeniu wyników exit poll obaj kandydaci ogłosili swoje zwycięstwo - Rafał Trzaskowski mówił, że spodziewa się swojej wygranej po przeliczeniu głosów. - Jestem absolutnie przekonany, że zwyciężmy, wystarczy tylko policzyć głosy - powiedział. Natomiast Andrzej Duda mówił jednoznacznie, że zwyciężył i wymieniał działania, jakie podejmie podczas swojej drugiej kadencji. - Wygrać wybory prezydenckie przy prawie 70 proc. frekwencji, to niebywała wiadomość, jestem wzruszony, taka frekwencja wystawia piękne świadectwo naszej demokracji - mówił.

 


Głosowało ponad 20 mln osób

Przewodniczący Marciniak przekazał, że uprawnionych do głosowania w wyborach było 30 268 460 osób, zaś karty do głosowania wydano 20 047 543 osobom.

Przez pełnomocnika zagłosowało 21 210 osób, zaś na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania - 584 751 osób. Pakiety do głosowania korespondencyjnego wysłano 704 111 osobom, zaś koperty zwrotne otrzymano od 614 631 wyborców. W 18 990 kopertach zwrotnych nie było oświadczenia o osobistym i tajnym oddaniu głosu, a w 629 oświadczenie nie było prawidłowo wypełnione lub podpisane przez wyborcę. W 1364 kopertach zwrotnych nie było koperty na kartę do głosowania, a w 523 koperta na kartę do głosowania była niezaklejona. Liczba kopert na kartę do głosowania w głosowaniu korespondencyjnym wrzuconych do urny wyniosła 593 269.

Z urn wyjęto 20 638 904 kart do głosowania, z czego 593 022 stanowiły karty wyjęte z kopert na kartę do głosowania. Liczba kart nieważnych wyniosła 2 269, natomiast liczba kart ważnych wyniosła 20 636 635.

Liczba głosów nieważnych wyniosła 177 724 (0,18 proc.), w tym z powodu postawienia znaku X obok nazwiska obu kandydatów - 102 453; natomiast z powodu niepostawienia znaku X obok nazwiska żadnego kandydata - 75 271. Łącznie na obu kandydatów oddano 20 458 911 ważnych głosów (99,14 proc.).

Więcej wykroczeń

Zaobserwowano wzrost wykroczeń związanych z wyborami w porównaniu do pierwszej tury. 12 lipca według stanu na godz. 14.00  doszło do 382 zdarzeń. Z tej liczby 348 to wykroczenia (w tym 207 to uszkodzenie ogłoszeń, 70 naruszenia ciszy wyborczej i 30 niedozwolone umieszczanie plakatów), a 34 przestępstwa dot. m.in. udzielania korzyści majątkowej w zamian za określony sposób głosowania.

Doszło też do incydentów szczególnych, np. w miejscowości Kochanowice funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który ściągnął flagę państwową zamieszczoną na dachu budynku urzędu gminy i rzucił ją na ziemię, czym uznano, że dokonał znieważenia. W Częstochowie wyborca po pobraniu karty do głosowania wyszedł z nią z lokalu wyborczego, twierdząc, że zastanowi się w domu nad wyborem kandydata i wypełnioną przyniesie z powrotem.

 

Uruchomiono rezerwy kart wyborczych

W miejscowościach popularnych wśród urlopowiczów, nad morzem, w górach czy na Mazurach, konieczne było uruchomienie rezerw kart wyborczych. Głosowało tam wielu turystów na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania.

Obserwatorzy Fundacji Odpowiedzialna Polityka

O godzinie 6:00 rano w całej Polsce i w obwodach zagranicznych rozpoczęła się społeczna obserwacja wyborów koordynowana przez Fundację Odpowiedzialna Polityka. Przebieg dnia głosowania kontrolowało blisko 250 przeszkolonych obserwatorów.

Problemy, jakie raportowali obserwatorzy społeczni, to m.in. nieprzestrzeganie zasady tajności, głosowanie rodzinne, braki w wyszkoleniu komisji, w tym postępowanie z pakietami korespondencyjnymi czy stemplowanie kart do głosowania.

- Po raz kolejny widać, że Polacy nie przestrzegają zasady tajności, a członkowie komisji zazwyczaj nie reagują w takich przypadkach. Także część lokali jest przygotowana w sposób niesprzyjający zachowaniu zasady tajności - mówi Zofia Lutkiewicz, wiceszefowa sztabu misji obserwacyjnej. Jak dodaje, widać też braki w wyszkoleniu członków komisji w kluczowych procedurach wyborczych, takich jak postępowanie z pakietami korespondencyjnymi, plombowanie urn czy stemplowanie kart.

OBWE: Przebieg wyborów prawidłowy, publiczne media stronnicze

Druga tura wyborów prezydenckich w Polsce odbyła się prawidłowo, pomimo luk prawnych, jednak kampania ucierpiała przez wrogość, retorykę nietolerancji oraz stronniczość mediów publicznych - oceniło w poniedziałek Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE.

- Kandydaci byli w stanie swobodnie prowadzić swoje kampanie wyborcze w konkurencyjnej drugiej turze wyborów, jednakże wrogość, groźby wobec mediów, retoryka nietolerancji oraz przypadki nadużywania zasobów państwowych zakłóciły proces - uznali międzynarodowi obserwatorzy z Biura.

- Odmowa obu kandydatów spotkania się we wspólnej debacie pozbawiła wyborców możliwości porównania ich postulatów, a niedostosowane ramy czasowe rozpatrywania skarg i odwołań zakłóciły możliwość dochodzenia roszczeń prawnych pomiędzy dwiema turami - zaznaczono w oświadczeniu.