Na problem zwróciła uwagę Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa występując do premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzenie zmian u uchwale Rady Ministrów z 1 lipca 2021 r. w sprawie ustanowienia Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych. Izba wskazuje, że zapisy uchwały, „wbrew zapewne oczywistym intencjom Rządu”, powodować będą, iż w zamówieniach publicznych finansowanych z tego programu preferowane będą podmioty posiadające dostęp do nieograniczonych w zasadzie środków finansowych pozwalających na długotrwale kredytowanie realizowanych inwestycji.

- Aktualnie na polskim rynku drogowym takie wymagania spełnia w zasadzie kilka dużych firm. Takich środków pozwalających na kredytowanie przez bliżej nieokreślony czas realizowanych inwestycji nie posiadają rodzime firmy, nie tylko te z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Można przypuszczać, że uczestnictwo w realizacji zadań finansowanych z Polskiego Ładu: Programu Inwestycji Strategicznych, przez krajowe firmy z branży drogowej będzie w zasadzie niemożliwe – argumentuje Izba.

Udzielanie zamówień z wykorzystaniem środków z Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych - komentarz praktyczny >

Rządowy program sprzeczny z prawem zamówień publicznych

Największe zastrzeżenia OIGD budzi paragraf 7 ust. 5 Załącznika do uchwały RM nr 84/2021, a konkretnie jego zapis zobowiązujący wykonawcę (wykonawców) „do finansowania inwestycji w części niepokrytej udziałem własnym wnioskodawcy, na czas poprzedzający wypłatę lub wypłaty dofinansowania z Programu w ramach udzielonej wstępnej promesy”. W ocenie Izby, takie postanowienia są sprzeczne z podstawowymi zasadami realizacji zamówień publicznych. Zgodnie bowiem z art. 16 ustawy - Prawo zamówień Publicznych zamawiający przygotowuje i przeprowadza postępowanie o udzielenie zamówienia w sposób:

  1. zapewniający zachowanie uczciwej konkurencji oraz równe traktowanie wykonawców;
  2. przejrzysty;
  3. proporcjonalny.

Barbara Dzieciuchowicz, prezes Zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa wskazuje, że postanowienia załącznika naruszają zasadę przejrzystości, ponieważ wykonawca realnie nie wie, kiedy otrzyma wynagrodzenie za wykonane roboty, ponieważ konieczność zapewnienia finansowania inwestycji przez wykonawcę została przewidziana nie na okres do końca wykonania robót, lecz została przewidziana na czas poprzedzający wypłatę dofinansowania z programu. Może więc dojść do sytuacji, w której wykonawca wykona swój zakres robót i w dalszym ciągu nie otrzyma wynagrodzenia, ponieważ będzie musiał czekać, aż do dokonania realnej wypłaty dofinansowania z Programu na rzecz zamawiającego (wnioskodawcy).

Sprawdź: W jakiej klasyfikacji budżetowej należy ująć środki otrzymane z Rządowego Programu Polski Ład? >

- Nie wiadomo także, co się stanie w przypadku odmowy dokonania wypłaty wynagrodzenia z Programu, na przykład, gdy po wykonaniu części robót promesa wygaśnie. Wskazujemy, że sama zasada odpowiedzialności Skarbu Państwa nie powoduje automatycznie zapłaty wynagrodzenia wykonawcy tylko umożliwia mu sformułowanie i dochodzenie roszczeń - uważa Barbara Dzieciuchowicz.

Czytaj także: Zamówienia samorządów zagrożone, bo wykonawcom brakuje pojazdów na prąd>>

 

Pokrzywdzeni mogą zostać podwykonawcy

W ocenie OIGD postanowienia wspomnianego załącznika są też sprzeczne z art. 443 ust. 2 Prawa zamówień publicznych, regulującego zasady zapłaty wynagrodzenia w umowach zawieranych na okres dłuższy niż 12 miesięcy. Zgodnie z jego treścią zamawiający płaci wynagrodzenie w częściach, po wykonaniu części umowy, lub udziela zaliczki na poczet wykonania zamówienia, w przypadku umów zawieranych na okres dłuższy niż 12 miesięcy (ust. 1). Zamawiający określa w umowie procent wynagrodzenia wypłacanego za poszczególne części. Procentowa wartość ostatniej części wynagrodzenia nie może wynosić więcej niż 50 proc. wynagrodzenia należnego wykonawcy. Zaliczka nie może być mniejsza niż 5 proc. wynagrodzenia należnego wykonawcy.

Sprawdź: Czy dla jednej inwestycji, zamawiający może przeprowadzić jedno postępowanie o udzielenie zamówienia z podziałem na części? >

Tymczasem w paragrafu 9 Załącznika do uchwały RM nr 84/2021 zapisano , że w przypadku inwestycji realizowanych w okresie dłuższym niż 12 miesięcy na podstawie jednej umowy „wypłata środków wynikających z promesy nastąpi w dwóch transzach, każdorazowo po zakończeniu określonego etapu prac w ramach realizacji inwestycji: Pierwsza transza w wysokości nie wyższej niż 50 proc. kwoty dofinansowania z Programu określonej w promesie; druga transza w wysokości kwoty dofinansowania z programu określonej w promesie pomniejszonej o kwotę wypłaconą w pierwszej transzy".

Prezes Dzieciuchowicz wskazuje, że przewidziane w uchwale i załączniku do niej zasady są problematyczne, także w przypadku zamiaru wykonywania przez wykonawcę zamówienia z udziałem podwykonawców. Wynika z nich, że zamawiający ma dysponować w trakcie realizacji zamówienia nieznacznym udziałem własnym na realizację inwestycji, na poziomie od 5 do 20 procent.

- Może więc dojść do sytuacji, w której w przypadku braku płatności na rzecz podwykonawców ze strony wykonawcy, zamawiający nie będzie posiadał wystarczających środków na dokonanie na rzecz podwykonawców bezpośrednich płatności, zgodnie z art. 465 ust. 1 Prawa zamówień publicznych – wyjaśnia Barbara Dzieciuchowicz.

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa zwraca także uwagę na postanowienia, które odbierają zamawiającemu uprawnienie do udzielania wykonawcy (wykonawcom) zaliczek. Zgodnie bowiem z par. 9 Załącznika do Uchwały RM w przypadku inwestycji realizowanych w okresie nie dłuższym niż 12 miesięcy, wypłata pełnej kwoty dofinansowania z Programu określonej w promesie następuje po realizacji inwestycji.

 


Problemy widzą też samorządy

Na problemy jakie mogą pojawić się w związku z realizacją Rządowego Funduszu Polski Ład: PIS zwróciła uwagę strona samorządowa Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego podczas swojego styczniowego posiedzenia. Marian Buras, burmistrz Miasta i Gminy Morawica zwrócił się do strony rządowej z wnioskiem o dokonanie zmiany zasad finansowania realizowanych w ramach Programu inwestycji. W szczególności o możliwość rozpatrzenia prefinansowania inwestycji w toku ich realizacji lub też zaliczkowania wykonawców zadań. - Celem tego działania byłoby umożliwienie udziału w procesach realizacji firm lokalnych o mniejszym potencjale i nieposiadających dostatecznych zasobów własnych, szczególnie przy inwestycjach dużych, wymagających od przedsiębiorców pierwotnego finansowania kosztów ich realizacji – wskazywał.

W ocenie strony samorządowej KWRiST, zagrożeniem dla realizacji inwestycji finansowanych z RFPŁ: PIS może być także rosnąca inflacja, która „zjada” część środków przeznaczonych na inwestycje.

Sprawdź: Czy w przypadku zamówienia dofinansowywanego z Programu Inwestycji Strategicznych Rządowego Funduszu Polski Ład, umowa z wykonawcą może zawierać postanowienie, wskazane we worze wstępnej promesy, dotyczące zapewnienia finansowania w części niepokrytej udziałem własnym wnioskodawcy, na czas poprzedzający wypłatę z promesy? >

Problemem dla samorządów może być także konieczność uruchomienia postępowań przetargowych w ciągu sześciu miesięcy od momentu otrzymania promesy finansowania. Wymóg ten powoduje problemy, w obszarze projektowania, związane z tym, że ze względu na krótki czas, gwałtownie drożeją prace projektowe i dokumentacyjne. Samorządy zwracają też uwagę na trudności na rynku wykonawców.

 – Brakuje materiałów budowlanych i w momencie, kiedy nastąpi wysyp przetargów, w bardzo krótkim okresie, staniemy przed ogromnym problemem, wynikającym z tego, że po prostu nie będzie wykonawców do realizacji tych inwestycji. Natomiast jeżeli jest mała konkurencja, to wiadomo, że ceny poszybują w górę – wskazywał Marian Buras.

 

Zdaniem rządu obawy są przedwczesne

Jednak w ocenie rządu obawy samorządów są przedwczesne, przesadzone i nie potwierdzają ich pierwsze rozstrzygnięte przetargi, które mieszczą się w projektowanych kwotach. Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji  przywołał przykład województwa pomorskiego, gdzie przeprowadzono sześć przetargów związanych z budową dróg w większości, które przeprowadzono poniżej kwoty zaprojektowanej przez samorząd.

- Nawet jeżeli wkład własny samorządu będzie musiał być większy ze względu na przetarg, to pomimo tego dofinansowanie w ramach funduszu inwestycji strategicznych będzie na poziomie jak nie 90 proc., czy jak nie 85 proc., to 80 czy 75 procent i jest to, jak dotąd, historycznym dofinansowaniem w tego typu programach – wiceminister Szefernaker.