Rząd już kilka lat temu wycofał się z planów likwidacji obowiązku meldunkowego, o których była mowa już kilkakrotnie. Tymczasem samorządy i eksperci zwracają uwagę, że prawo częściej posługuje się terminem miejsca zamieszkania. Obowiązek meldunkowy jest mało efektywny jako źródło informacji, a dla obywatela nie ma większego znaczenia.

Niestety dla samorządów meldunek to nadal obowiązujące źródło informacji, którym się posługują. A w obecnym stanie prawnym w wielu przypadkach wprowadza ono w błąd. Urzędy zdają sobie sprawę z rozbieżności informacyjnych, ale muszą opierać się na danych meldunkowych.

 


Relikty poprzedniego ustroju

Bartłomiej Ślemp z Wydziału Prawa i Administracji UW, prawnik w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka sp. k. mówi, że instytucja zameldowania oraz obowiązku meldunkowego to obecnie relikty poprzedniego ustroju, a ich dalsze stosowane wydaje się w dużej mierze zbędne z uwagi na zdecydowanie częstsze posługiwanie się w systemie prawa terminem miejsca zamieszkania w rozumieniu Kodeksu cywilnego, tj. miejscowości, w której osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu.

Czytaj w LEX: Jak wygląda procedura nałożenia kary grzywny na cudzoziemca, który nie dopełnił obowiązku meldunkowego?  >

Przykładowo zgodnie z art. 17 Ordynacji podatkowej organem podatkowym właściwym miejscowo dla podatnika np. podatku dochodowego od osób fizycznych jest organ w miejscu zamieszkania podatnika. - Takie działania należy uznać za prawidłowe, bowiem prowadzą one do ujednolicenia rozumienia miejsca zamieszkania i jego znaczenia w różnych gałęziach prawa, a w istocie przecież jednego systemu prawnego, niwelują wręcz obecnie powszechne w Polsce różnice występujące pomiędzy miejscem stałego zameldowania zgłoszonego w urzędzie gminy, a miejscem faktycznego pobytu na stałe danej osoby - mówi.

Czytaj w LEX: Skutki wymeldowania z miejsca pobytu – poradnik dla mieszkańca >

Utrudnienia w planowaniu infrastruktury szkolnej

Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych wystąpiło niedawno ze stanowiskiem, w którym podkreśla, że obowiązek meldunkowy stracił na znaczeniu, ponieważ w wielu kwestiach  obywatele zobowiązani są do zadeklarowania miejsca zamieszkania, które nie musi być tożsame z miejscem zameldowania. Jak podają samorządowcy, to jednak nadal istotny punkt odniesienia dla planowania ich działań.

Sprawdź w LEX: Czy umowa cywilno-prawna zawarta pomiędzy właścicielem lokalu a najemcą jest wystarczającym dokumentem do dokonania czynności zameldowania?  >

Samorządy, realizując zadania oświatowe, planują działania inwestycyjne w oparciu o informacje pochodzące z meldunku – tak weryfikowana jest baza szkolna, przygotowywane i organizowane placówki, do których chodzić będą uczniowie zameldowani w gminie w konkretnym rejonie. O przyjęciu dziecka do publicznej szkoły decyduje dyrektor, przy czym dzieci zamieszkałe w obwodzie szkoły są przyjmowane z urzędu na podstawie zgłoszenia, a nie meldunku. A na podstawie oświadczeń nie zawsze zgodnych z prawdą, bywa, że liczba dzieci zgłoszonych do szkół przekracza liczbę wynikającą z rejestrów meldunkowych. To powoduje, że realne planowanie infrastruktury może być bardzo utrudnione.

Zobacz też: Restrykcyjne zasady meldunku czasowego powodują problemy i koszty>>

Śmieci i deklaracje oraz opłaty i podatki

Tzw. deklaracje śmieciowe składane przez mieszkańców mają za zadanie odzwierciedlać, ile osób mieszka w nieruchomościach. W wielu wypadkach liczba zadeklarowanych mieszkańców różni się  od zameldowanych. Urząd nie ma odpowiednich narzędzi, aby weryfikować te różnice, ani badać  realną sytuację w nieruchomościach. Brak pewności co do liczby mieszkańców wytwarzających odpady ma wpływ na  planowanie rozwoju infrastruktury odbioru śmieci, a także finansowanie systemu odbioru odpadów.

Czytaj w LEX: Praktyczne problemy przy ustalaniu i wnoszeniu opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi >

Płacenie podatku w miejscu zameldowania i brak korekty po zmianie miejsca zamieszkania, to inny problem. Środki finansowe, w takim przypadku, płyną do miejsca, w którym realnie mieszkaniec nie przebywa, a tym samym nie wpływają na solidarne kształtowanie źródła finansowania potrzeb wspólnoty samorządowej, której jest częścią. Gminy nie mają narzędzi przymusu do zmiany tego  stanu.

Dariusz Cieślak, wójt gminy Sędziejowice, uczestnik Akademii Samorządowej Fundacji Batorego i Stowarzyszenia Polites, potwierdza, że obecnie funkcjonujący w obiegu prawnym obowiązek meldunkowy jest problematyczny. - Bardzo często bywa tak, że obywatel rzeczywiście mieszka w jednej gminie, w której jego dzieci chodzą do przedszkola, gdzie korzysta z rozmaitych dóbr publicznych, ale część jego podatku PIT idzie do innej gminy, w której jest zameldowany. Do tego dochodzą problemy choćby z zlokalizowaniem podatników – mówi.

Sprawdź w LEX: W jaki sposób wymeldować osobę, która jest zameldowana w jednym budynku, a od wielu lat mieszka ze swoją rodziną w mieszkaniu w innej miejscowości? >

Janosikowe czy udział w podatkach zależą od liczby mieszkańców

Jak podkreśla Bartłomiej Ślemp, o ile brak jego realizacji aktualnie nie wpływa na sytuację obywatela, samorządowcom przysparza problem. Przykładowo potencjał dochodowy JST na potrzeby obliczania tzw. podatku janosikowego, w tym wysokości wpłat na janosikowe, czy udziału w dochodach podatkowych JST, uzależniony jest między innymi od liczby mieszkańców jednostki.

- Ta zaś ustalana jest przez Główny Urząd Statystyczny, który bierze pod uwagę także osoby zameldowane w tej jednostce na pobyt stały. Tym samym dane pochodzące z rejestru, a wykorzystywane przez GUS, nie odpowiadają często faktycznym danym, dotyczącym liczby mieszkańców danej JST - tłumaczy.

Czytaj w LEX: Borodo Andrzej, Niektóre problemy finansów samorządu terytorialnego w Polsce oraz propozycje nowych regulacji dotyczących dochodów samorządu >

Problem ten dotyczy zwłaszcza obliczania wpłat janosikowych dużych samorządów, takich jak Warszawa, Kraków, Mazowsze, które charakteryzują się znaczną mobilnością mieszkańców. - Ostatecznie brak zameldowania dużej części faktycznie zamieszkujących je osób prowadzi do nieprawidłowych obliczeń, wpływających na stan dochodów tych JST, a w sytuacji Mazowsza doprowadził kilka lat temu, wraz z innymi czynnikami, do znacznego uszczerbku dochodowego w budżecie i w konsekwencji tego do ograniczenia możliwości wykonywania zadań własnych przez to województwo – zauważa Bartłomiej Ślemp. I dodaje, że lepszym rozwiązaniem byłoby systemowe oparcie się na kryteriach miejsca zapłaty podatku dochodowego czy rachunków eksploatacyjnych związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego.

Jego zdaniem w celu zgromadzenia danych ewidencyjnych ludności wymaganych na cele statystyczne czy urzędowe nie ma konieczności utrzymywania obowiązku meldunkowego, bowiem aparat państwa dysponuje już obecnie innymi informacjami, odzwierciedlającymi nasze faktyczne miejsce zamieszkania.

Czytaj w LEX: Zakres podmiotowy i przedmiotowy rejestracji danych w rejestrze PESEL oraz w rejestrach mieszkańców >

Posłanka zwraca się do MSWiA

Posłanka Katarzyna Ossos zwróciła się do ministra spraw wewnętrznych i administracji z interpelacją w sprawie potrzeby wprowadzenia zmian w systemie ewidencjonowania ludności. Pyta m.in. czy zostaną podjęte prace legislacyjne zmierzające do wprowadzenia zmian oraz co ze zniesieniem obowiązku meldunkowego - czy prace w tym zakresie trwają, i czy dalej planowane jest zniesienie tego obowiązku.

Za samorządowcami przytacza też, że meldunek nie dotyczy również kwestii świadczeń 500+ oraz Dobry start. Środki w obu przypadkach dystrybuowane są również na podstawie specjalnych wniosków deklaratywnych, które nie zawsze są odzwierciedleniem rzeczywistości.

Bartłomiej Ślemp podkreśla, że to przepis bez sankcji, bo brak wypełnienia obowiązku zasadniczo nie wiąże się z konsekwencjami wobec obywateli. - 1 stycznia 2013 r. uchylono art. 147 Kodeksu wykroczeń, który przewidywał sankcję karną za niedopełnienie obowiązku meldunkowego - zaznacza.

Dariusz Cieślak dodaje, że w rezultacie wiele osób traktuje go dosyć fakultatywnie. - Nie brakuje też takich, które uważają, że w Polsce nie ma już obowiązku meldunkowego – mówi. Jego zdaniem zmiana jest potrzebna i dobrze byłoby wprowadzić dla gmin zamienną bazę danych, bo samo zniesienie obowiązku meldunkowego bez dostępu samorządów do innych danych niż ewidencja ludności powiększy chaos informacyjny oraz ograniczy możliwości planowania.