Fundacja podkreśla, że zgodnie z prawem międzynarodowym wszelkie formy stosowania tortur są nielegalne od dekad. Większość państw na świecie ratyfikowało Pakt praw obywatelskich i politycznych oraz Konwencję przeciwko torturom ONZ, które zakazują tortur i innych form nieludzkiego traktowania. Mimo to w żadnym państwie na świecie nie udało się ich zlikwidować.

Nie wszystkie państwa stosują międzynarodowe standardy

Różni się za to postawa państw wobec tej zbrodni – jedne z nich realizują programy, dzięki którym coraz mniej osób doświadcza tortur i pojawiają się mechanizmy skutecznego zgłaszania nadużyć, prowadzenia rzetelnych śledztw i karania sprawców. Niestety, wiele państw nie dostosowuje swojego prawa do standardów międzynarodowych, np. do tej pory nie wprowadziło w swoim prawie karnym tortur jako osobnego przestępstwa, w tym Polska.

Czytaj: Machińska: W Polsce nadal dochodzi do tortur - słabym ogniwem jest policja>>

Na końcu tej skali są kraje, które nie tylko nie robią nic, by zmniejszyć skalę tortur, ale uznają je wręcz za element prowadzenia swojej polityki. Można to zaobserwować na Białorusi, szczególnie od sierpnia 2020 roku.

Fala przemocy na Białorusi

Jako negatywny przykład w tym zakresie wymieniana jest Białoruś, który to kraj po sfałszowanych wyborach prezydenckich w sierpniu 2020 roku ogarnęła fala bezprawia i zalegalizowanej przemocy. Obecnie organizacje oraz inicjatywy działające na rzecz praw człowieka zidentyfikowały 3000 przypadków stosowania tortur, około 2000 politycznie motywowanych spraw karnych, a ponad 500 osób uznały za więźniów politycznych. - Nie wszczęto ani jednego śledztwa dotyczącego tortur ani zabójstw popełnionych przez funkcjonariuszy państwowych. Wręcz przeciwnie: ścigane są ofiary tortur i świadkowie zabójstw. Ponadto w Białorusi nie istnieją niezależne organy monitorujące miejsca zatrzymania ani urząd rzecznika praw obywatelskich. Jedynymi osobami, które mogą odwiedzić zatrzymanego, są adwokaci, choć i oni często nie są dopuszczani do swoich klientów i nie mogą przekazywać żadnych informacji na temat sprawy nawet ich rodzinom - alarmują autorzy opublikowanego w piątek opracowania.

 

Wojciech Brzozowski, Adam Krzywoń, Marcin Wiącek

Sprawdź  
POLECAMY

Tadżykistan ukrywa prawdę

Innym opisanym w raporcie przykładem jest Tadżykistan. Jak stwierdzają jego autorzy, statystyki w tym kraju rozmijają się z rzeczywistością.
Władze Tadżykistanu, jak i pozostałych krajów Azji Środkowej nie publikują wyczerpujących statystyk dotyczących liczby skarg, śledztw i procesów sądowych w zakresie stosowania tortur i innych form niewłaściwego traktowania. W 2020 roku Koalicja przeciwko Torturom z Tadżykistanu udokumentowała 38 nowych spraw. Wobec osób skazanych za tortury często stosuje się przepisy dotyczące amnestii. Ponadto w Tadżykistanie osoby zatrzymane i aresztowane są często przetrzymywane w izolacji, wbrew krajowym gwarancjom prawnym. - Dotyczy to zwłaszcza osób podejrzanych o popełnienie ciężkich i bardzo ciężkich przestępstw. Prawnikom odmawia się natychmiastowego dostępu do swoich klientów, a personel więzień nadal wymaga pisemnej zgody śledczego lub sędziego na odwiedzenie swoich klientów, chociaż niedawne zmiany legislacyjne zlikwidowały ten obowiązek - czytamy w raporcie.

Polska też źle oceniana

Eksperci Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zauważają, że także w Polsce nie występuje przestępstwo polegające na stosowaniu tortur. W ostatnich latach HFPC zajmowała się szeregiem przypadków, w których – w ocenie ekspertów Fundacji – policjanci nadużywali stosowania środków przymusu bezpośredniego. Bardzo rzadko jednak w sprawach tych dochodziło do wszczęcia postępowania karnego, a nawet jeśli, to wyroki za czyny wypełniające definicję tortur zapadają na podstawie innych przepisów Kodeksu karnego. - Dotyczy to np. nadużycia uprawnień, wymuszania zeznań i znęcania się nad osobą pozbawioną wolności. W Polsce najczęściej ofiarami przemocy byli sprawcy drobnych przestępstw, w tym osoby bardzo młode - czytamy w opracowaniu.
Według jego autorów, brak właściwej klasyfikacji przestępstwa tortur w ustawodawstwie krajowym może powodować bezkarność i akceptację społeczną takich czynów. Zwraca na to uwagę Podkomitet do spraw Zapobiegania Torturom i Innemu Okrutnemu, Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu ONZ (SPT). Mimo to wnioski Rzecznika Praw Obywatelskich czy wystąpienia organizacji społecznych o rozpoczęcie prac nad zmianą przepisów pozostają bez odpowiedzi.

Czytaj: RPO: Prewencja tortur nadal problemem dla polskiej policji>>