Założony w 1908 r. ŁKS zajmuje szóste miejsce w tabeli wszechczasów polskiej ekstraklasy, choć obecnie gra na jej na zapleczu. XXI wiek to czas wzlotów i upadków – w 2000 r. po prawie trzech dekadach gry na najwyższym szczeblu, klub spadł z ligi, ale po sześciu latach znowu do niej wrócił. Jednak po sezonie 2008/2009 – mimo zajęcia siódmej lokaty - nie dostał licencji na grę w ekstraklasie i musiał wystartować na jej zapleczu. PZPN zakwestionował m.in. deklarowane finanse klubowe. To oznaczało nie tylko sportową degradację, ale medialną aferę oraz dołek finansowy – potem klub wycenił swoje straty na 30 milionów złotych - dlatego ŁKS zaskarżył decyzję komisji odwoławczej ds. licencji klubowych PZPN do sądu administracyjnego (taka możliwość istniała w latach 2005-2010). Padały oskarżenia, że proces licencyjny był podejrzany i brak przyznania licencji miał uratować przed spadkiem dwa inne zasłużone polskie kluby (Arkę Gdynia i Cracovię), sprawę badało nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Klubu bronili dwaj byli znani jego zawodnicy: Jan Tomaszewski i Tomasz Hajto.
Ostatni gwizdek po latach twardej walki
Podczas 16-letniej batalii sądowej zmieniali się właściciele klubu, ŁKS też kilka razy zdołał awansować do ekstraklasy (w 2011, 2019 i 2023 r.) i znowu z niej spaść. Po sezonie 2012/2013 klub z powodu problemów finansowych wylądował na piątym poziomie rozgrywkowym – komornik miał nawet licytować historyczne znaki towarowe klubu, tzw. przeplatankę liter Ł, K i S i charakterystyczną biało-czerwoną chorągiewkę. Potem zaś kilka razy z rzędu ŁKS awansował do wyższej ligi. W 2022 r. ŁKS także nie otrzymał licencji na grę w ekstraklasie, ale rok później już bez problemów wrócił do piłkarskiej elity. Teraz jednak więcej niż o sukcesach sportowych mówi się o łódzkich kibicach, którzy pod koniec września umówili się na ustawkę z ekipą Lecha Poznań na nieczynnej stacji benzynowej, ale „zawody” uniemożliwiła policja.
W systemie LEX znajdziesz zagadnienie powiązane z tym artykułem:
Sport
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
To zagadnienie zawiera:
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
W zaciszu sal sądowych dobiegła zaś końca walka ŁKS-u o wykazanie, że nieprzyznanie ekstraklasowej licencji 16 lat temu było nieprawidłowe, co otwierałoby drogę do dochodzenia ewentualnego odszkodowania. W sądzie klubowi wiodło się ze zmiennym szczęściem – teraz sprawa jego licencji była rozpatrywana w NSA po raz trzeci. Za pierwszym podejściem ŁKS wygrał w WSA, aby przegrać w NSA, za drugim zanotował wygraną w obu instancjach, co oznaczało uchylenie decyzji licencyjnych obu instancji. Co ciekawe, NSA w 2009 r. (postanowienie z 10 listopada 2009 r., II GZ245/09) nie dopuścił do sprawy licencyjnej w charakterze uczestnika innego klubu, a konkretnie Cracovii będącej bezpośrednim rywalem ŁKS-u w walce o utrzymanie (dzięki spadkowi łodzian klub spod Wawelu nie musiał rozgrywać barażu z Koroną Kielce i nie spadł z ligi). Jednym z aspektów całej sprawy licencyjnej, który wzburzył łodzian, był też fakt, że Zbigniew Lewicki, były zawodnik Cracovii, zasiadał w komisji odwoławczej, która wydała niekorzystny dla ŁKS werdykt.
Sprawdź również książkę: Ustawa o sporcie. Komentarz >>
Jeszcze raz badali stare dokumenty
PZPN musiał się więc w 2019 r. zająć sprawą od początku i zbadać, czy klub mógłby dostać licencję na rozgrywki sprzed dekady. Zarówno komisja licencyjna, jak i komisja odwoławcza uznały, w oparciu o podręcznik licencyjny PZPN oraz komisyjny regulamin z 2016 r., że licencja się nie należała. Wskazano na naruszenie obowiązkowych kryteriów w dwóch obszarach: finansowym oraz personelu i administracji. Do trzech razy sztuka i tym razem się nie udało, a wyrok NSA prawomocnie zamyka już sprawę licencyjną (wyrok z 25 września br., II GSK 827/25). -Zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa, w tym regulacji wewnętrznych jako aktów sui generis określających warunki i tryb przyznawania i pozbawiania licencji, w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego – uznały sądy obu instancji. Ich zdaniem, organy licencyjne prawidłowo procedowały w oparciu o regulacje zawarte w regulaminach z 2016 r., aktualnych na dzień podejmowana decyzji (obecnie, na sezon 2025/2026, w ekstraklasie obowiązuje podręcznik licencyjny ustalony przez PZPN w grudniu 2024 r.).
Jedyna wada, choć nie mająca – zdaniem sądów – zasadniczego wpływu na wynik sprawy, dotyczyła nieprecyzyjnego pouczenia o możliwościach odwoławczych. To o tyle ciekawe, że klub początkowo nie zastosował się do tego błędnego pouczenia i wniósł skargę do WSA w Warszawie. Stracono kolejny rok, zanim sądy administracyjne ustaliły, że łodzianie mieli rację, kierując sprawę do sądu państwowego, a nie PZPN-u (postanowienie NSA z 21 kwietnia 2022 r., II GSK 283/22). Na prawomocny merytoryczny wyrok w sprawie trzeba jednak było czekać kolejne trzy i pół roku.
Sądy uznały, że z wcześniejszych wytycznych zawartych w uzasadnieniach wyroków wcale nie wynikało, że sprawa licencyjna miałaby się zakończyć umorzeniem postępowania. Zasadnym więc było zakończenie sprawy rozstrzygnięciem merytorycznym (negatywna decyzja ws. licencji). W sprawie niniejszej organy licencyjne PZPN ustaliły, że klub nie spełniał kryteriów warunkujących pozytywne załatwienie jej wniosku o przyznanie licencji w dwóch obszarach: finansowym oraz personelu i administracji.
Co ciekawe, po negatywnej decyzji dla ŁKS-u na sezon 2009/2010 i wybuchłej wtedy aferze licencyjnej, doszło do zmiany przepisów dotyczących profesjonalnego sportu. Wcześniej obowiązywała ustawa z 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym (Dz. U. z 2005 r. nr 155, poz. 1298), która wprost nakazywała, aby decyzje licencyjne podlegały kontroli sądów administracyjnych (art. 6 ust. 7 ustawy z 2005 r.). Ten przypadek zresztą trafił nawet do Trybunału Konstytucyjnego, który musiał zdecydować, czy taki tryb odwoławczy nie narusza Konstytucji RP z 1997 r. Sędziowie uznali, że nie narusza (wyrok TK z 19 października 2010 r., P 10/10). Od 16 października 2010 r. obowiązuje ustawa z 25 czerwca 2010 r. o sporcie (tekst jedn. Dz. U. 2024 r. poz. 1488), która – jak zauważył TK - w praktyce zlikwidowała mechanizm kontroli decyzji licencyjnych przez sądy administracyjne. Z rozważań TK wynikało, że licencje klubowe przypominają trochę zezwolenia na prowadzenie reglamentowanej działalności gospodarczej – ich wydanie bądź odmowa rodzi więc i skutki administracyjnoprawne, i cywilnoprawne (w tym może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą).
Sprawa ŁKS-u nie była jedyna, którą zajmowały się sądy administracyjne. Rok wcześniej, pod koniec sezonu 2007/2008 przyznanie licencji klubowej Polonii Bytom zakwestionował Widzew Łódź. Kluby walczyły wtedy o utrzymanie w ekstraklasie – brak licencji dla klubu z Górnego Śląska mogłoby dać utrzymanie łodzianom. Sprawa zakończyła się jednak niepomyślnie dla Widzewa i ostatecznie pożegnał się na dwa sezony z najwyższym poziomem ligowym (wyrok NSA z 3 lutego 2011 r., II GSK 50/10). Gdy ŁKS rok później starał się obronić licencję na grę w ekstraklasie, to Widzew (czyli rywal ŁKS-u zza miedzy) nie został dopuszczony do najwyższej ligi, mimo zajęcia miejsca uprawniającego do awansu. PZPN tłumaczył to aferami korupcyjnymi i wcześniejszą decyzją o degradacji do niższej ligi, która nie została skonsumowana, gdyż Widzew w 2008 r. sam spadł o poziom niżej przez kiepskie wyniki boiskowe.
Mniej arbitrów w togach, więcej w granatowych marynarkach
Jak więc obecnie wygląda proces licencyjny? Licencję na grę w ekstraklasie wydaje komisja ds. licencyjnych PZPN. Od jej uchwał przysługuje odwołanie – w terminie 5 dni od dnia doręczenia – do komisji odwoławczej ds. licencji klubowych PZPN. Przykładowo, w maju br. komisja licencyjna nie przyznała klubowi Skra Częstochowa licencji na grę w II lidze piłkarskiej (trzeci poziom rozgrywkowy). Decyzję utrzymała w mocy komisja odwoławcza, podkreślając, że teraz skarga na tę decyzję przysługuje do Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN. Ostatecznie sprawę rozstrzygnęło boisko i Skra gra w trzeciej lidze, gdyż zajęła przedostatnie, spadkowe miejsce w drugoligowej tabeli.
Sąd Polubowny – jak przypomina PZPN na swojej stronie internetowej - jest właściwy do rozpoznawania wszelkich sporów majątkowych, ale też sporów o prawa niemajątkowe, mogących być przedmiotem ugody, w tym dotyczących stabilności kontraktowej zawodników. Ponadto sąd ten zajmuje się też skargami na ostateczne decyzje komisji odwoławczej w sprawach odmowy przyznania, zawieszenia lub pozbawienia licencji, powstałych na tle uprawiania, organizacji, upowszechniania i rozwoju sportu piłki nożnej, których rozstrzygnięcie w trybie postępowania arbitrażowego przewidziane jest przez statuty lub regulaminy FIFA, UEFA i PZPN. Tylko wyjątkowo wyrok Sądu Polubownego można zaskarżyć do sądu powszechnego.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.












