Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie postanowiła więc zwrócić się do adwokatów, w tym nie wykonujących zawodu oraz aplikantów, z ankietą w tym zakresie. Wyniki mają być przekazane NRA. Jej pomysłodawczynią jest adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan warszawskiej Rady. Jak mówi serwisowi Prawo.pl, chce rozpocząć dyskusję nad tym, jak warszawskie środowisko adwokackie w Warszawie widzi kwestię odejścia od zakazu zatrudniania na umowę o pracę, z wyłączeniem osób, które świadczą obronę w sprawach karnych. I przyznaje, że jej pogląd ewoluował - od przeciwniczki, po zwolenniczkę ustalenia reguł analogicznych do tych obowiązujących u radców prawnych. 

Zmianę postulują też inni warszawscy adwokaci. Kamil Szmid, który kandyduje na dziekana ORA w Warszawie podkreśla, że jest to konieczne, bo samorząd adwokacki słabnie.  - To istotna przewaga konkurencyjna radców prawnych i powód odpływu bardzo dobrych adwokatów do samorządu radcowskiego. Konieczne są jednak bezpieczniki gwarantujące naszą niezależność - mówi. 

 


Niezależność i etos kontra bezpieczeństwo finansowe

Adwokaci podkreślają, że sam temat dopuszczenia wykonywania zawodu na podstawie umowy o pracę istnieje w przestrzeni samorządowej już dłuższy czas, jednak COVID-19 i pogłębiający się kryzys na rynku usług prawniczych spowodował, że coraz częściej jest poruszany, m.in. wśród młodszego pokolenia adwokatów, którzy wskazują w tym zakresie m.in. na uregulowania obowiązujące u radców prawnych. 

Zgodnie z art. 8 ustawy o radcach prawnych, radca wykonuje zawód w ramach stosunku pracy, na podstawie umowy cywilnoprawnej, w kancelarii radcy prawnego oraz w spółce, za wyjątkiem ust. 6 - czyli pomocy prawnej polegającej na występowaniu przez niego w charakterze obrońcy w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe. Z kolei zgodnie z art. 9 ust. 4 radcy prawnemu nie można polecać wykonania czynności wykraczającej poza zakres pomocy prawnej.

Czytaj: Aplikacja coraz cenniejsza w prawniczym CV - samorządy chcą ją doskonalić>>

Sens wprowadzenia podobnych rozwiązań widzą zwolennicy zmian w ustawie Prawo o adwokaturze. Część adwokatów podnosi jednak, wskazując na ponad 100-letnią tradycję polskiej Adwokatury, istota wolnego zawodu adwokata. Przypominają przy tym o etosie zawodu oraz, że adwokatom nie wolno łączyć m.in. takich zajęć, które uwłaczałyby godności zawodu i ograniczały ich niezależność. Wraca też argument, że adwokat wykonując swój zawód, korzysta z pełnej swobody i niezależności, w tym niezależności od sugestii klienta i jest zobowiązany do zachowania tajemnicy adwokackiej.

- Kwestia dopuszczenia wykonywania zawodu adwokata w stosunku pracy, powinna zostać poprzedzona nie tylko przez warszawską, ale też ogólnopolską debatę w środowisku adwokackim. Primo - czy adwokatura jest zainteresowana wprowadzeniem nowego modelu wykonywania zawodu i secundo - w jaki sposób ta rewolucyjna dla naszego zawodu zmiana, mogłaby zostać uregulowana z poszanowaniem zasad etyki i deontologii zawodowej - mówi jeden z członków NRA. 

Czytaj: COVID-owy miecz Damoklesa wisi nad sądami - zaległości nieuniknione>>

Temat wraca jak bumerang

Już w 2018 roku dyskutowano, czy adwokat mógłby wykonywać zawód w stosunku pracy, będąc zatrudnionym przez kancelarię indywidualną czy spółkę adwokacką - przypomina z kolei adw. dr Witold Kabański Prezes Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie. I dodaje, że z powodu braku porozumienia, nie zapadły wówczas żadne decyzje. 

- Obecne postulaty są dalej idące. Proponuje się wprowadzenie dodatkowo możliwości wykonywania zawodu w formie umowy o pracę w bardzo szerokim zakresie, poprzez świadczenie pomocy prawnej na rzecz osób fizycznych, podmiotów gospodarczych i innych osób prawnych. Będąc adwokatem z ponad 30-letnią praktyką w naturalny sposób jestem przywiązany do tradycyjnych form wykonywania naszego zawodu. Dostrzegam jednak konieczność otwarcia się na bardziej elastyczne rozwiązania. Jestem świadomy, że sytuacja na rynku pracy, w tym rynku usług prawnych diametralnie się zmieniła - mówi.

Tym bardziej - że jak wskazuje młode pokolenie adwokatów wskazuje na potrzebę dalszej ewolucji adwokatury. - W niedalekiej przyszłości planowane są wyborcze zgromadzenia Izb Adwokackich oraz Krajowy Zjazd Adwokatury. Bez względu, w jakiej formie z powodu zagrożenia COVID-19, te wydarzenia będą mogły się odbyć; tradycyjnej, hybrydowej czy zdalnej, temat powinien stać się jednym z głównych przedmiotów dyskusji. Należy się zastanowić, jaki model przepisów zaproponować, aby adwokat wykonujący zawód w stosunku umowy o pracę, pozostał  niezależny i niezawisły od poleceń pracodawcy, w tym w zakresie ochrony tajemnicy adwokackiej – podkreśla Kabański.

Umowa o pracę tak, ale nie przy obronie w sprawach karnych.

Prezes Sądu Dyscyplinarnego nie ma przy tym wątpliwości, że przy takiej zmianie konieczne byłoby wprowadzenie zakazu - dla adwokatów wykonujących zawód w stosunku pracy - podejmowania obrony w sprawach karnych a także obrony w sprawach o wykroczenia i w sprawach dyscyplinarnych. - Specyfika tych spraw jest wspólna - wskazuje. 

Konieczność takiego rozwiązania widzą też inni zwolennicy zmiany. - Nie wystarczy wykreślenie zakazu z ustawy. Oczywiście w naszej ocenie zasadne byłoby wyłączenie obron w sprawach karnych. I to wynika m.in. z orzecznictwa ETPCz, dotyczącego bezwzględnej tajemnicy obrończej, gdzie poddawano w wątpliwość tajemnicę korespondencji między prawnikiem przedsiębiorstwa, a pozostałymi pracownikami.  Zresztą nie sądzę by to stanowiło realny problem.  Adwokat, który decyduje się na stosunek pracy, nie zamierza się zajmować obronami w sprawach karnych. Pełnomocnikiem może i będzie - ale przykładowo spółki, w zakresie sprawy gospodarczych – mówi mec. Szmid. 

W jego ocenie również istotne jest wprowadzenia swoistych bezpieczników, które chroniłyby niezależność adwokatów. - Radcowie też mają to uregulowane. Chodzi o wprowadzenie mechanizmu gwarantujących nasza niezależność, poprzez uniemożliwienie pracodawcy wydawania poleceń spoza zakresu świadczenia pomocy prawnej oraz kształtowania treści stanowiska czy opinii. Wyrażone przez kogokolwiek polecenia, ograniczające niezależność sugestie czy wskazówki, nie mogą wpływać na prezentowane przez prawnika stanowisko w sprawie   – wskazuje adwokat.  Dodaje, że temat został podjęty przez ORA Warszawa po upublicznieniu jego programu wyborczego Adwokatura First. 

 


Niebieski żabot mocno kusi

Adwokat Gajowniczek-Pruszyńska przyznaje, że jako karnistka była przeciwna odejściu od tego zakazu, ale obecnie patrzy na to inaczej, szczególnie widząc problemy z jakimi borykają się adwokatki wykonujące zawód i próbujące pogodzić choćby wczesny okres macierzyństwa z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dodatkowo, jak wskazuje, skalę problemów na rynku ujawnił okres pandemii. 

- Adwokatki nie mają możliwości skorzystania z urlopu wychowawczego i jeśli chcą utrzymać swoją kancelarię, której prowadzenie się wcześniej opłacało, to muszą na tym wczesnym etapie godzić obie role. Kiedyś, gdy kobiet w adwokaturze było znaczniej mniej, problem ich decyzji rezygnowania z wykonywania zawodu nie był dostrzegalny. Dzisiaj, gdy kobiet jest połowa, wierzę że trzeba pochylić się skutecznie nad stworzeniem im warunków do tego, aby pozostały w zawodzie, pomimo planów rodzicielskich - wskazuje. 

Jej zdaniem skargi dotyczące ZUS - głównie ze strony kobiet adwokatów - ujawnione w okresie pandemii, uświadamiają i skalę problemu, i to jak dalece aktualne ustawodawstwo lekceważy sytuację młodych adwokatek i adwokatów jako przedsiębiorców. 
- W Warszawie tych działalności gospodarczych są setki, drobnych przedsiębiorców, którzy podlegają regułom rynkowym, a państwo im nie pomaga. Pytanie, czy widząc to, adwokatura nie chce powstrzymać odpływu, choćby adwokatek, do innych zawodów ? - podsumowuje mec. Gajowniczek - Pruszyńska. 

Karolina Pilawska, adwokat, wspólnik w Kancelarii TPZ, również uważa, że powinno się umożliwić adwokatom wykonywanie zawodu w formie umowy o pracę na analogicznych zasadach, jak radcom prawnym – z wyłączeniem reprezentowania klientów w sprawach karnych. 

- Po reformie z 2015 roku zrównano uprawnienia adwokatów z radcami, jednakże na umowę o pracę mogą pracować już tylko radcy. Dla wielu osób jest to powód wyboru niebieskiego żabotu – w szczególności dla kobiet planujących w niedługim czasie potomstwo. Jest to jak najbardziej zrozumiały wybór w takich okolicznościach - mówi. 

Korporacje obchodzą zakaz

Mecenas Pilawska dodaje równocześnie, że wykonywanie zawodu adwokata znacznie zmieniło swoją formę na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat. 

- Nie jest już tak, że adwokat to osoba siedząca w swojej kancelarii za biurkiem, przy zielonej lampce. Wielu z nas pracuje w międzynarodowych korporacjach, przy różnego rodzaju fuzjach, przejęciach, czy innych transakcjach. Dla nich tytuł adwokata nie oznacza tylko możliwości chodzenia do sądu, a gwarancję posiadania odpowiednich kwalifikacji, sprawdzonych przez powołane do tego organy - mówi.

I dodaje, że takim osobom o wiele wygodniej byłoby pracować na umowę o pracę. - Ten zakaz jest obchodzony w jeden prosty sposób – adwokat zakłada działalność i wystawia jedną fakturę w miesiącu, na rzecz swojego de facto pracodawcy. Jednocześnie pozbawia go to wszelkich uprawnień opisanych w kodeksie pracy. To czysta fikcja. Skoro rynek tego potrzebuje, należy to usankcjonować - mówi. 

Wiceminister popiera, ale...

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który sam jest radcą prawnym, w rozmowie z serwisem Prawo.pl podkreśla, że "osobiście popiera ustalenie reguł zatrudnienia adwokatów analogicznie do sytuacji radców prawnych". 

- Natomiast przyjęcie takiego rozwiązania zlikwidowałoby ostatnią różnicę w funkcjonowaniu obu zawodów, co rodziłoby pytanie o funkcjonowanie dwóch osobnych samorządów - mówi. 

Nieco inaczej patrzą na to adwokaci. W ocenie mecenas Gajowniczek-Pruszyńskiej argument, że to ostatnia rzecz, która różni oba samorządy jest pozorny. 

- Przełomem było dopuszczenie radców prawnych do obrony w procesie karnym, konsekwencją tego stanu rzeczy powinno być umożliwienie nam wyboru pracy na etacie tam, gdzie adwokat nie prowadzi obrony w sprawie karnej. Więc kwestia w jakiej formule będzie wykonywać zawód adwokat i radca prawny jest tylko konsekwencją dawnych zmian. Co więcej, radcy prawni nie przejęli rynku prowadzenia spraw karnych, i praktycznie w nim nie uczestniczą tylko sporadycznie podejmują się obron. Nie spodziewałabym się też lawinowego zatrudnienia się na umowę o pracę wśród adwokatów - mówi. Dodaje jednak, że takie rozwiązanie dawałoby możliwość wyboru, zwłaszcza adwokatkom oraz szansę na większą konkurencyjność i możliwość uzyskania lepszych warunków zatrudnienia. 

- Na pewno w tym zakresie powinna się odbyć szersza dyskusja wraz z przygotowaniem pakietów ewentualnych rozwiązań legislacyjnych. To są oczywiście tylko pewne przykłady. Adwokatura na pewno może wypracować własne rozwiązania z poszanowaniem jej tradycji i tożsamości - wskazuje mecenas Szmid.