ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Delegacje sędziowskie nie do Kancelarii Prezydenta

Na ostatniej prostej są prace rządowe nad projektem nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych, która ma m.in. utemperować sędziowskie delegacje. Zakłada wprowadzenie maksymalnego czteroletniego czasu delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości, ale też do Biura Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury czy do Sądu Najwyższego. Ostateczny projekt uchyla jednak przepis umożliwiający delegacje sędziowskie m.in. do Kancelarii Prezydenta i to mimo że w trakcie prac, na skutek opinii, do rozwiązania wracano.

Delegacje sędziowskie nie do Kancelarii Prezydenta

Regulacja jest obecnie na etapie Komisji Prawniczej. Ta sama nowela zakłada także, że sędzia sam zdecyduje, czy może orzekać po 65. roku życia. Jeśli będzie czuł się na siłach, poinformuje o takiej woli prezesa „swojego" sądu apelacyjnego – nie później niż na 6 miesięcy i nie wcześniej niż na 12 miesięcy przed urodzinami. Będzie musiał dodać do takiego oświadczenia zaświadczenie lekarskie potwierdzające, że jego stan zdrowia na to pozwala. Następnie prezes „niezwłocznie" zawiadomi o tym ministra sprawiedliwości i KRS .

Czytaj: Sędzia kończy 65 lat? Dalsze orzekanie będzie zależne od jego decyzji i oceny... lekarza>>

Ostatnia wersja projektu jest z końca stycznia i uchyla przepisy dotyczące delegacji:

  • do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
  • w urzędzie obsługującym ministra właściwego do spraw zagranicznych - na wniosek ministra właściwego do spraw zagranicznych,
  • w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do obsługi Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 - na wniosek Prezesa Rady Ministrów.

Decyzje potwierdza zresztą pismo Arkadiusza Myrchy, wiceministra sprawiedliwości, do Mariusza Skowrońskiego, sekretarza Stałego Komitetu Rady Ministrów, datowane na 20 stycznia 2026 r.

Wskazuję, że ww. projekt był rozpatrywany na posiedzeniu Stałego Komitetu Rady Ministrów w dniu 14 stycznia 2026 r. Podczas przedmiotowego posiedzenia Komitet odroczył rozpatrzenie projektu ustawy do kolejnego posiedzenia. Jednocześnie ustalono, że Minister Sprawiedliwości, zgodnie z sugestią Przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów, przeanalizuje zasadność ewentualnej zmiany przepisu art. 77 ust. 1 pkt 2a w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Minister Sprawiedliwości uwzględnił sugestię Przewodniczącego Komitetu i w przedkładanym projekcie przywrócił rozwiązanie polegające na wyeliminowaniu możliwości delegowania sędziów do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - czytamy.

 

Sędziowskie delegacje nie dłużej niż na cztery lata

Zgodnie z proponowanymi zmianami sędziowie będą mogli być delegowani za ich zgodą, przez ministra, do pełnienia obowiązków sędziego lub czynności administracyjnych:

  • w Ministerstwie Sprawiedliwości lub innej jednostce organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości albo przez niego nadzorowanej;
  • w Sądzie Najwyższym - na wniosek I Prezesa Sądu Najwyższego;
  • w sądzie administracyjnym - na wniosek Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego - na czas określony, nie dłuższy niż cztery lata.

Czas nieokreślony będzie możliwy w przypadku delegowania sędziego do innego sądu równorzędnego lub niższego, a w szczególnie uzasadnionych wypadkach - także w sądzie wyższym.

Zasada czterech lat ma obowiązywać też w przypadku Biura Krajowej Rady Sądownictwa czy Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Ustawa dodaje przepisy, zgodnie z którymi "delegowanie sędziego do pełnienia czynności administracyjnych na podstawie powyższych przepisów dokonuje się w wypadku uzasadnionych potrzeb jednostki organizacyjnej, do której ma nastąpić delegowanie, w szczególności gdy przemawiają za tym ilość i rodzaj zadań tej jednostki, których wykonywanie ma zostać powierzone sędziemu delegowanemu, przy uwzględnieniu liczby obsadzonych stanowisk związanych z realizacją tych zadań". Przy delegowaniu ma się także uwzględniać ocenę wpływu delegowania na pracę sądu, w którym sędzia ma miejsce służbowe. Co więcej, "następujące po sobie okresy delegowania nie mogą przekraczać łącznie czterech lat".

Nowela wprowadza także przepisy przejściowe. Zgodnie z nimi trwające w dniu wejścia w życie ustawy delegowania sędziów na czas nieokreślony stają się delegowaniami na czas określony trzech lat od dnia wejścia w życie ustawy (za wyjątkiem delegacji do innych sądów). Delegacje tych sędziów, którzy są np. w Kancelarii Prezydenta, ulegną zakończeniu z dniem wejścia w życie noweli.

Jak wskazano w uzasadnieniu, Minister Sprawiedliwości nie może wykorzystywać instytucji delegacji w sposób całkowicie dowolny, polegający na zastępowaniu pracowników służby cywilnej osobami delegowanymi z sądów, w dodatku kosztem zasobu kadrowego jednostek sądownictwa powszechnego. Podano również statystyki - w okresie pomiędzy 2013 a 2023 r. liczba osób delegowanych z sądów powszechnych do Ministerstwa Sprawiedliwości wzrosła ze 161 w 2013 r. (stan na 31 grudnia) do 388 w 2023 r. (stan na 30 czerwca), z czego większość delegowanych stanowiła kadra orzecznicza. Wzrosła również liczba osób delegowanych z sądów powszechnych do wykonywania czynności administracyjnych do innych (oprócz Ministerstwa Sprawiedliwości) jednostek spoza sądownictwa powszechnego – z 22 do 55.

Ograniczenie czasowe delegowań zapewni, że delegowana kadra orzecznicza nie zatraci kontaktu z podstawowym obowiązkiem, jakim jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Projektowana nowelizacja spowoduje nadto zmniejszenie wydatków, osoby delegowane bowiem nie tylko blokują etaty w sądach, ale wydatki z tytułu ich utrzymania, tj. w szczególności wynagrodzenia, ponoszone są przez macierzyste sądy. Nowelizacja realizuje przy tym postulaty środowisk orzeczniczych, które od wielu lat wnosiły o wstrzymanie lub ograniczenie delegowania sędziów i referendarzy sądowych (oraz urzędników sądowych) do jednostek spoza sądownictwa powszechnego, a także zaprzestanie podejmowania decyzji o oddelegowaniu sędziego (lub referendarza) w trybie natychmiastowym lub z wyprzedzeniem tylko kilkudniowym - brzmi uzasadnienie.

 

Czytaj: Minister, nie KRS, wydłuży sędziemu orzekanie? Jest propozycja>>

MS przywraca praworządność w sądach, opiniując projekt w 10 dni​>>

 

RPO: delegacje do urzędów zagrożeniem dla niezawisłości?

Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2025 r. apelował o przeanalizowanie kwestii delegowania sędziów do urzędów obsługujących władzę wykonawczą, czyli Ministerstwa Sprawiedliwości, Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Podkreślał wówczas, że to rozwiązanie rodzi ryzyko wytwarzania się nieformalnych więzów lojalności między sędzią a egzekutywą, które mogą podać w wątpliwość jego niezawisłość. Ponadto RPO wskazywał, że tracą oni kontakt z orzekaniem, a zachowują przywileje mające gwarantować im niezawisłość w orzekaniu (jak wyższe wynagrodzenie czy stan spoczynku), co kontrastuje ze zwykłymi urzędnikami, którzy w tym samym czasie wykonują podobne obowiązki w danym urzędzie, a nie mają takich przywilejów. Postulował więc rozważenie np. wprowadzenia maksymalnego okresu delegacji sędziów do urzędów obsługujących egzekutywę albo całkowite zniesienie tego rodzaju delegacji.

W opinii do tego konkretnego projektu podkreślił, że realizuje on te postulaty częściowo - bo pozostawia możliwość delegowania sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości, jednak na czas nieprzekraczający czterech lat. - Utrzymanie nawet tak ograniczonej czasowo delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości nadal jednak budzi wątpliwości. Po pierwsze, ze względu na nierówne traktowanie osób wykonujących podobne obowiązki w Ministerstwie Sprawiedliwości, zwykłych urzędników i sędziów delegowanych, z których ci ostatni zachowują znacznie wyższe wynagrodzenie i korzystniejsze zasady emerytalne, mimo że są to przywileje ściśle związane z orzekaniem, którym w tym czasie się nie zajmują - wskazał.

 

SN: sędzia w Kancelarii Prezydenta potrzebny

Sąd Najwyższy (Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego) w swojej opinii wskazywał z kolei, że utrzymanie możliwości delegowania sędziów do Kancelarii Prezydenta RP należy uznać za konieczne.

Warto bowiem pamiętać, że w strukturze tej Kancelarii funkcjonują komórki odpowiedzialne m.in. za: przygotowywanie i opiniowanie spraw o ułaskawienie, analizę wniosków o nominacje sędziowskie, ocenę aktów normatywnych kierowanych do podpisu Prezydenta RP czy doradztwo w zakresie stosowania prawa i kontroli jego konstytucyjności. Są to zagadnienia o charakterze stricte prawnym i ustrojowym, które wymagają wiedzy i doświadczenia orzeczniczego. Sędziowie delegowani do tej instytucji gwarantują, że decyzje podejmowane przez głowę państwa w ramach prerogatyw konstytucyjnych opierają się na rzetelnej analizie prawa materialnego i procesowego, dokonywanej z perspektywy praktyki sądowej - wskazano.

Dodano, że zastąpienie pracy wykonywanej przez sędziów delegowanych do Kancelarii Prezydenta RP pracą świadczoną przez urzędników niemających doświadczenia orzeczniczego może doprowadzić do osłabienia jakości opinii prawnych oraz niesie ryzyko popełnienia błędów w sprawach o znaczeniu konstytucyjnym, np. w postępowaniach ułaskawieniowych.

Polecamy książki prawnicze