Zażalenia na wydanie listu żelaznego Romanowskiemu rozpatrzy sędzia Maria Turek
Do sprawy zażaleń na wydanie listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu wyłoniona została przez system losowania sędzia Maria Turek – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Ewa Leszczyńska-Furtak. Sędzia jest delegowana do SA z warszawskiego Sądu Okręgowego. Jej delegację „przedłużył” we wrześniu br. obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Zgodnie z art. 281 Kodeksu postępowania karnego sąd okręgowy może wydać list żelazny, jeżeli oskarżony przebywający za granicą złoży oświadczenie, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy. W postępowaniu przygotowawczym list żelazny może zostać wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu. Ten ostatni przepis (wprowadzony za czasów ministra Zbigniewa Ziobry) był wielokrotnie wskazywany jako niekonstytucyjny, zaburzający równowagę stron, i na takim stanowisku stanął również warszawski sąd okręgowy. Nie uwzględnił sprzeciwu złożonego przez zespół śledczych zajmujących się sprawą Romanowskiego, a prokuratura przywołała to w zażaleniu. Zgodnie z k.p.k. postanowienie o uchyleniu tymczasowego aresztowania staje się wykonalne z dniem uprawomocnienia się postanowienia o wydaniu listu żelaznego.
Romanowski ma paszport na inną tożsamość? Eksperci mają wątpliwości>>
Minister sprawiedliwości wskazywał również, że orzeczenie dotyczące listu żelaznego wydał sędzia powołany po 2018 r. (przy udziale kwestionowanej KRS). Co ciekawe, prokuratura nie wnioskowała jednak o jego wyłączenie.
Były wiceminister, poseł PiS Marcin Romanowski, ma status podejrzanego w śledztwie odnoszącym się do nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości; wydano za nim list gończy, a także, w grudniu 2024 r. - Europejski Nakaz Aresztowania. Tego samego dnia okazało się, że były wiceszef MS przebywa na Węgrzech, które udzieliły mu ochrony międzynarodowej. Po zmianie władzy na Węgrzech w maju br. nie było jasne, gdzie znajduje się Romanowski. W sierpniu tego roku do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło natomiast jego pismo z wnioskiem o wydanie listu żelaznego. Jak wówczas informował sąd, z listu i koperty wynikało, że przesyłkę nadano w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii.
Pominięto sędziów „neo” w apelacji? Obrońca o skandalicznej sytuacji
Sędzia Turek, wyłoniona do rozpoznania tych zażaleń, jest sędzią warszawskiego sądu okręgowego delegowaną do orzekania w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. O wyłonieniu sędziego do sprawy zażaleń na wydanie Romanowskiemu listu żelaznego informował również na platformie X obrońca byłego wiceszefa MS mec. Bartosz Lewandowski, który zwrócił uwagę, że odwołania nie trafiły do, według niego, przeznaczonej do takich spraw sekcji zażaleniowo-wnioskowej SA.
Skandaliczna sytuacja w sprawie zażalenia dotyczącego listu żelaznego M. Romanowskiego. W Sądzie Apelacyjnym w Warszawie pominięto 12 sędziów przy rozpoznaniu zażalenia, z naruszeniem podziału czynności orzeczniczych - ocenił adwokat.
W sekcji zażaleniowo-wnioskowej orzekają sędziowie, którzy zostali nominowani w procedurach przed Krajową Radą Sądownictwa po 2017 roku.
Zdaniem obrońcy Romanowskiego sekcja ta „jest właściwa do rozpoznania zażaleń zarówno od postanowień sądu okręgowego o przyznaniu listu żelaznego, jak i o odmowie przyznania takiego listu”.
Mamy do czynienia z gigantycznym skandalem, gdzie sprawa dotycząca listu żelaznego wobec polityka opozycji zostaje odebrana sędziom właściwej sekcji, a następuje to po bezprecedensowym ataku obecnego ministra sprawiedliwości na sędziego, który wydał list żelazny, oraz oczekiwaniu uchylenia tego orzeczenia - napisał Lewandowski i dodał, że „sprawa została w drodze losowania przydzielona sędziemu delegowanemu przez szefa MS Waldemara Żurka około miesiąca temu”.
W poniedziałkowym komunikacie rzeczniczki ds. karnych warszawskiego sądu apelacyjnego sędzi Leszczyńskiej-Furtak odniesiono się m.in. do tych zarzutów.
Zaznaczyła ona, że zażalenia złożyły zarówno prokuratura, jak i obrona, zaś postanowienie sądu okręgowego, którego te zażalenia dotyczą, odnosiło się do wydania listu żelaznego oraz uchylenia tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego Romanowskiego.
Jak napisała rzeczniczka SA, „zażalenie obrońcy dotyczy warunków listu żelaznego”, z kolei zażalenie prokuratora „obejmuje zakresem zaskarżenia m.in. decyzję SO w przedmiocie tymczasowego aresztowania podejrzanego”.
Zgodnie z podziałami czynności ustalonymi dla sędziów przez Kolegium Sądu Apelacyjnego w Warszawie do sekcji zażaleniowo-wnioskowej trafiają sprawy (...) z wyłączeniem zażaleń m.in. w przedmiocie tymczasowego aresztowania - wskazała.
W związku z tym, zwróciła uwagę sędzia Leszczyńska-Furtak, „zaskarżenie przez prokuratora postanowienia w całości, w tym również rozstrzygnięcia w przedmiocie tymczasowego aresztowania, implikowało skierowanie sprawy do losowania sędziego referenta spośród wszystkich sędziów II Wydziału Karnego orzekających poza sekcją zażaleniowo-wnioskową”.
Nadmienić należy, że list żelazny może być stosowany w sprawie, w której tymczasowe aresztowanie w ogóle nie jest stosowane, bądź postanowienie w przedmiocie listu żelaznego może nie zawierać decyzji dotyczących środków zapobiegawczych - dodała rzeczniczka SA.
Mec. Lewandowski już zapowiedział, że zwróci się niezwłocznie do kierownictwa Sądu Apelacyjnego w Warszawie z pismem o wyjaśnienie tej sytuacji.
- Poinformuję także o sytuacji I prezesa Sądu Najwyższego, sędziego Zbigniewa Kapińskiego – zapowiedział.
List żelazny Romanowskiego nie wygasi z automatu ENA>>
Mika-Kozak: List żelazny dla Romanowskiego powinien być z poręczeniem majątkowym>>
Błąd w ustaleniach faktycznych i nieuwzględnienie prokuratorskiego sprzeciwu
Prokuratura w zażaleniu podniosła dwa zarzuty. Po pierwsze, w jej ocenie sąd błędnie przyjął, że ustały okoliczności uzasadniające realną obawę bezprawnego utrudniania postępowania przez Marcina Romanowskiego oraz że będzie on przestrzegał warunków listu żelaznego. Prokurator wskazał w szczególności na dotychczasową postawę podejrzanego, jego ucieczkę z Polski na Węgry, a następnie z Węgier w nieustalonym kierunku, kwestionowanie legalności działania polskich organów oraz posługiwanie się dokumentem wystawionym na dane innej osoby.
W ocenie prokuratury nie została dostatecznie wykazana jedna z podstawowych przesłanek wydania listu żelaznego. A chodzi tutaj, jak podniesiono, o art. 281 par. 1 k.p.k., zgodnie z którym sąd może wydać list żelazny, jeżeli podejrzany przebywający za granicą złoży oświadczenie, że stawi się do sądu lub prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy.
W zakresie przesłanki „przebywania za granicą” sąd wskazał ogólnie, że okoliczność ta wynika z „treści wniosku podejrzanego, zestawionej z informacjami dotyczącymi dotychczasowego przebiegu śledztwa”. Sąd nie wskazał jednak konkretnych dowodów potwierdzających aktualny pobyt podejrzanego poza granicami kraju – zaznaczono.
Drugi zarzut dotyczy obrazy przepisów postępowania. Prokuratura powołuje się przy tym na wielokrotnie krytykowany art. 281 par. 2 k.p.k., wskazując, że sąd go naruszył.
Przepis ten stanowi, że w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany „na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu”. Prokurator złożył sprzeciw wobec wydania Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego. W ocenie prokuratora złożenie sprzeciwu wyłącza możliwość wydania listu żelaznego przez sąd w toku postępowania przygotowawczego - podsumowano.
Sprzeciw prokuratora sądu nie wiąże?
Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wskazał, że stoi na stanowisku, iż sprzeciw prokuratora, o którym mowa w art. 281 par. 2 k.p.k., nie ma dla niego charakteru wiążącego przy rozpoznaniu wniosku o wydanie listu żelaznego.
Pogląd taki został przyjęty również w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Warszawie (postanowienie z 9 grudnia 2024 r., II AKz 1037/24). Sąd dostrzega przy tym odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrażone w postanowieniu z 21 lutego 2023 r., II AKz 5/23, w którym opowiedziano się za wykładnią literalną, uznając, że sprzeciw prokuratora wyłącza możliwość wydania listu żelaznego w postępowaniu przygotowawczym.
Poglądu tego sąd jednak nie podziela, przyjmując za trafną wykładnię przedstawioną przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w postanowieniu z 29 marca 2022 r., II AKz 222/22, a następnie zaakceptowaną przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w postanowieniu z 7 lutego 2023 r., II AKz 523/22.
W tym ostatnim orzeczeniu wskazano, że uznanie sprzeciwu prokuratora za wiążący pozostaje w kolizji z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej sądu wyrażoną w art. 8 par. 1 k.p.k., a w dalszej perspektywie również z gwarancjami niezależności sądu wynikającymi z art. 6 ust. 1 EKPC, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 178 ust. 1 Konstytucji RP – zaznaczył.
Zdaniem sądu wykładnia art. 281 par. 2 k.p.k. „nie może prowadzić do sytuacji, w której procesowe oświadczenie jednej ze stron samo przez się przesądza treść orzeczenia organu powołanego ustawą do merytorycznego rozpoznania wniosku”.
Skoro ustawodawca pozostawił kompetencję do wydania listu żelaznego sądowi okręgowemu, przyjęcie bezwzględnie wiążącego charakteru sprzeciwu prokuratora sprowadzałoby rolę sądu do formalnego potwierdzenia stanowiska organu prowadzącego postępowanie przygotowawcze, bez możliwości samodzielnego zbadania przesłanek zastosowania tej instytucji – wskazano, dodając, że prowadziłoby to zarazem do zachwiania równowagi procesowej pomiędzy stronami, skoro jednej z nich przyznana zostałaby możliwość jednostronnego zablokowania merytorycznego rozstrzygnięcia sądu.
Sytuacja Romanowskiego się zmieniła, ryzyko matactwa maleje
Sąd Okręgowy w swoim uzasadnieniu przyznał równocześnie, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż na wcześniejszym etapie postępowania dochodziło do rozmów Marcina Romanowskiego i współpodejrzanych dotyczących sposobu zachowania wobec spodziewanych czynności organów ścigania, a część wypowiedzi wskazywała na zamiar uzgadniania wspólnej wersji zdarzeń oraz ograniczania dostępu organów ścigania do materiału dowodowego. Zastrzegł jednak, że z treści tych rozmów nie wynika, aby podejrzany odgrywał w tych działaniach rolę inicjującą lub wiodącą.
Okoliczności te na wczesnym etapie śledztwa wskazywały na realną obawę bezprawnego utrudniania postępowania i stanowiły przesłankę zastosowania tymczasowego aresztowania w postanowieniach sądu z 9 grudnia 2024 r. oraz 17 lipca 2025 r., przy czym realność tej obawy w uzasadnieniach obu orzeczeń wzmacniał rozwojowy charakter sprawy. Niemniej okoliczności, które na wcześniejszym etapie postępowania mogły uzasadniać realną obawę bezprawnego oddziaływania podejrzanego na materiał dowodowy, podlegają ocenie dynamicznej – wskazał sąd.
Sąd dodał, że w jego ocenie wartość prognostyczna dawnych zachowań podejrzanego i współpodejrzanych maleje.
W kontekście analizowanej przesłanki obawy matactwa, mimo nieskuteczności środków zapobiegawczych, wskazać należy, że w materiale przekazanym sądowi nie ujawniono dalszych konkretnych zachowań podejrzanego polegających na ingerowaniu w zabezpieczony materiał dowodowy lub oddziaływaniu na depozycje innych osób. Zauważyć zresztą należy, że podejrzany od dawna nie pełni funkcji ministerialnych, nie ma relacji służbowych z urzędnikami i realnego wpływu na osoby oraz dokumenty istotne dla prowadzonego śledztwa. Upływ czasu i stan postępowania istotnie zmniejszają wagę obawy matactwa jako przesłanki wymagającej izolacji. Okolicznością dodatkowo wspierającą tę ocenę było uchylenie tymczasowego aresztowania wobec współpodejrzanych, z którymi Marcin Romanowski miał wcześniej uzgadniać działania zmierzające do utrudnienia postępowania. Sąd Apelacyjny już w październiku 2024 r. uznał, że wobec tych osób środki wolnościowe wystarczają do zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, zaś prokuratura wskazywała wówczas na zaawansowany stan gromadzenia materiału dowodowego i możliwość rychłego wniesienia aktu oskarżenia – uzasadniono.
Zaznaczono również, że wydanie listu żelaznego ustanawia szczególny reżim gwarancyjny, obejmujący nie tylko obowiązek stawiennictwa i pozostawania w określonym miejscu pobytu w kraju, lecz również ustawowy obowiązek powstrzymania się od nakłaniania innych osób do składania fałszywych depozycji oraz od każdego innego bezprawnego utrudniania postępowania.
Naruszenie tych obowiązków prowadzi do odwołania listu żelaznego. Przepis art. 282 par. 1 pkt 3 k.p.k. zakłada ocenę przyszłego zachowania podejrzanego, tj. tego, czy po powrocie będzie bezprawnie utrudniał postępowanie, i nie można jej sprowadzać do mechanicznego przenoszenia ocen z zachowania podejrzanego, które miało miejsce jeszcze przed jego zatrzymaniem.
Nie jest intencją sądu wykazanie, że obawa matactwa procesowego całkowicie nie istnieje, a jedynie wykazanie, że podejrzany w istotnej mierze utracił zdolność do bezprawnego wpływania na zawartość zgromadzonego materiału dowodowego – czytamy w uzasadnieniu.
List żelazny nie wymaga, by podejrzany był absolutnie godny zaufania
Sąd I instancji odniósł się też do posługiwania się przez Romanowskiego paszportem na inne nazwisko.
Na pierwszy rzut oka jest to bardzo mocny argument przeciwko rękojmi, bowiem pokazuje zdolność podejrzanego do ukrywania tożsamości i miejsca pobytu. Z drugiej jednak strony istota złożonego przez niego oświadczenia polega na zadeklarowaniu dobrowolnego powrotu do kraju i poddaniu się rygorom art. 282 k.p.k., a zatem na dobrowolnej rezygnacji z możliwości dalszego korzystania z instrumentów służących pozostawaniu poza zasięgiem polskich organów – ocenił.
Dodał, że rękojmia przy liście żelaznym nie musi oznaczać przekonania sądu, że podejrzany jest człowiekiem absolutnie godnym zaufania.
- Za negatywną prognozą przemawiają jego wcześniejsze konkretne działania wskazujące na matactwo i świadome posługiwanie się inną tożsamością. Z kolei za prognozą pozytywną przemawiają upływ czasu, utrata przez podejrzanego pozycji umożliwiającej oddziaływanie na urzędników, zaawansowanie śledztwa i zabezpieczenie materiału, deklarowana gotowość do rezygnacji z dalszego ukrywania się oraz możliwość natychmiastowego odwołania listu w razie naruszenia warunków - podsumował.
pru/pap








