Szkolenia online Bon Senioralny 2026 - nowe obowiązki dla JOPS 19.10.2026 r., godz. 8:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Romanowski ma paszport na inną tożsamość? Eksperci mają wątpliwości

Marcin Romanowski poinformował Sąd Okręgowy w Warszawie, że posiada legalnie wydany paszport na inną tożsamość, co ma mu umożliwiać swobodne podróżowanie poza Unią Europejską. Rzecznik Prokuratury Krajowej przyznał, że nie wie, czy to możliwe w świetle obowiązujących przepisów. Prawnicy wskazują, że dokumenty na inne dane mogą być wydawane jedynie w szczególnych sytuacjach przewidzianych ustawą.

clo odprawa celna lotnisko
Źródło: iStock

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło pismo Marcina Romanowskiego dotyczące wydania tzw. listu żelaznego. Na dokumencie jako miejsce pobytu wskazano Tyraspol, stolicę Naddniestrza, separatystycznego regionu Mołdawii pozostającego pod silnymi wpływami Rosji.

W korespondencji były wiceminister sprawiedliwości napisał, że przebywa w „Mołdawii – Regionie Nadniestrza”. Dodał również, że posiada wydany zgodnie z prawem paszport na inną tożsamość. Jak przekazał prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej w piśmie znalazło się sformułowanie: „Informuję, iż zgodnie z prawem, w sposób legalny mam wydany paszport na inną tożsamość na podobnej zasadzie jak świadkowie koronni, aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską”.

Podczas konferencji prasowej prokurator Nowak przyznał, że nie potrafi wyjaśnić, jak Romanowski miałby legalnie uzyskać taki dokument. Jak zaznaczył, w piśmie nie znalazły się żadne dodatkowe informacje wyjaśniające okoliczności wydania paszportu.

W całości zacytowałem to zdanie. Nie ma tu żadnego rozwinięcia. Proszę mnie zwolnić od próby wyjaśnienia tego – powiedział prok. Nowak.

Zobacz procedurę w LEX: Wydanie listu żelaznego >

Kiedy prawo pozwala na dokumenty na inną tożsamość

Według rzecznika Prokuratury Krajowej obowiązujące przepisy przewidują zasadniczo dwa przypadki wydawania dokumentów na inne dane osobowe.

Pierwszy dotyczy świadków koronnych. W szczególnych sytuacjach, gdy istnieje zagrożenie dla ich życia lub zdrowia związane ze składanymi zeznaniami, mogą otrzymać dokumenty umożliwiające funkcjonowanie pod zmienioną tożsamością.

Jak podkreślił prok. Nowak, przypadek Romanowskiego nie mieści się jednak w tej kategorii. Zwrócił uwagę, że jest on podejrzanym w postępowaniu prowadzonym przez polską prokuraturę, a organy ścigania wiedziałyby o ewentualnym zastosowaniu takiego środka ochrony.

Drugą możliwość przewidują ustawy regulujące działalność służb specjalnych, w tym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. Zgodnie z art. 35 funkcjonariusze podczas czynności operacyjno-rozpoznawczych mogą posługiwać się dokumentami uniemożliwiającymi ustalenie ich prawdziwych danych identyfikacyjnych. Analogiczne rozwiązania znajdują się ustawach regulujących działalność CBA, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego. W tym wypadku nie chodzi o paszport wydany osobie prywatnej na inne dane osobowe, a „dokument legalizacyjny”.

Czytaj więcej w LEX: Dokumenty legalizacyjne w służbach specjalnych >

Tego rodzaju dokumentu nie można wykorzystywać do celów prywatnych, niezwiązanych z tymi czynnościami – wskazał Nowak, dodając, że również taki wariant prokuratura wyklucza.

Profesor Ćwiąkalski: zwykły obywatel nie ma takiej możliwości

Podobnie sprawę ocenia były minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski. W jego ocenie polskie przepisy nie przewidują możliwości legalnego uzyskania przez zwykłego obywatela paszportu wystawionego na inne nazwisko.

Jeżeli korzystamy z pomocy szpiegów, to oczywiście można mówić o podwójnej tożsamości i jej legalizacji. Jest to jednak regulowane ustawami dotyczącymi służb specjalnych. Nie ma możliwości, aby obywatel polski, który nie wykonuje zadań specjalnych, uzyskał paszport na czyjeś nazwisko. To byłoby nielegalne –  uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat, były minister sprawiedliwości.

Dodaje, że obywatel może uzyskać obywatelstwo innego państwa, ale nie oznacza to możliwości posługiwania się cudzą tożsamością. Jego zdaniem informowanie sądu o tym, że korzysta się z danych innej osoby lub osoby nieistniejącej jest sytuacją „co najmniej dziwną” i „kuriozalną”

Z taką sytuacją jeszcze się nie spotkałem – przyznaje prof. Ćwiąkalski.

Czytaj też w LEX: Rola podmiotów rynku finansowego w ograniczaniu niektórych skutków kradzieży tożsamości >

 

Paszport na inną tożsamość nie jest instytucją prawa

Nie istnieje taka instytucja jak “paszport na inną tożsamość”. Przyznam, że nie słyszałem, aby ktoś posługiwał się takim pojęciem w języku urzędowym, oficjalnych pism procesowych. Gdy takie określenie słyszę, to nasuwają się mi  raczej wątpliwości o legalność posiadania, posługiwania się dokumentem wystawionym na “inną tożsamość” niż przychodzą odpowiedzi na pytania jak to się uzyskuje – komentuje Paweł Dziekański, adwokat  Kancelaria Dziekański Chowaniec Ajs, Zakład Prawa Karnego INP PAN.  

Polski paszport ma potwierdzać obywatelstwo polskie i tożsamość posiadacza; przysługuje polskiemu obywatelowi i standardowo jest personalizowany na podstawie jego danych w rejestrach państwowych.

Normalną drogą administracyjną nie można uzyskać polskiego paszportu „na inne dane” na inną tożsamość. Nawet zmiany legalnej nazwiska nie można moim zdaniem postrzegać jako zmiany tożsamości, ponieważ nadal posiadamy to samą historię, jesteśmy tą samą osobą, ma ten sam akt urodzenia PESEL – mówi Paweł Dziekański. 

Zwraca uwagę, że polskie prawo przewiduje wyjątkowe możliwość wydania autentycznych dokumentów z danymi innymi niż rzeczywiste, także dokumentu pozwalającego przekroczyć granicę. Nie jest to jednak zmiana tożsamości, dostępna dla obywatela na wniosek, lecz środek ochrony w ściśle określonych sytuacjach przewidziany np. w ustawie o świadku koronnym, ustawie o Policji. Czasami na skutek orzeczeń cywilnoprawnych dojdzie do istotnej zmiany istotnych elementów wpływających na tożsamość. Niemniej to wszystko zawsze odbywa się w granicach prawa i jest przez przepisy ściśle regulowane.

Uważam również, że sam status uchodźcy nie oznacza automatycznie nowej tożsamości. Zasadniczym dokumentem w tej sytuacji jest konwencyjny dokument podróży uchodźcy, wydawany przez państwo legalnego pobytu na podstawie Konwencji genewskiej; potwierdza on status uchodźcy i umożliwia podróż zagraniczną zgodnie z warunkami wjazdu danego państwa.  Sam status uchodźcy w innym kraju nie jest dowodem, że ktoś dostał dokument na inne dane. Raczej jest to wątpliwe – wskazuje Paweł Dziekański.

Zobacz w LEX: Halucynacje AI: Jak weryfikować informacje i unikać błędów >

Zaznacza jednocześnie, że bez szerszych  informacji np. o państwie wydania, rodzaju dokumentu i podstawie prawnej nie da się ustalić jednoznacznie, czy ktoś może posiadać legalny dokument.

Niemniej hasło o paszporcie na inną tożsamość nie brzmi wiarygodnie – podkreśla mec. Dziekański.

Podobnie wypowiadają się inni eksperci twierdząc, że w normalnym obrocie prawnym nie ma możliwości „wyrobienia sobie legalnie paszportu na inną tożsamość”. Nie wykluczają, że być może istnieją państwa poza UE, gdzie takie rozwiązania są możliwe.

Marcin Romanowski jest podejrzanym w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Od miesiąca pozostaje poza zasięgiem polskich organów ścigania. Na początku lipca władze Węgier poinformowały o cofnięciu mu statusu uchodźcy. Nie wiadomo gdzie przebywa.

Czytaj też w LEX: Opiniowanie psychologiczne w sprawach korupcyjnych – kilka przykładów >

 

Polecamy prawnicze książki samorządowe