ETPCz: Kandydat na sędziego, którego nie powołał prezydent, musi mieć możliwość odwołania
Prezydencka prerogatywa w zakresie powoływania sędziów nie oznacza pełnej dowolności. Kandydaci powinni mieć m.in. prawo odwołania się od decyzji odmawiającej ich powołania – wynika z wyroku ETPCz w sprawie sześciu kandydatów na stanowiska sędziowskie, których mimo pozytywnej opinii ówczesnej Krajowej Rady Sądownictwa, nie powołał prezydent Lech Kaczyński. Trybunał uznał, że doszło do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Konkretnie chodzi o art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (mówiący o prawie do sądu), zgodnie z którym każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej. ETPCz rozpatrywał skargę asesorów sądowych, którym ówczesny prezydent RP Lech Kaczyński odmówił w 2008 r. powołań na stanowiska sędziowskie. Skargę w tej sprawie złożyli Aleksandra Sobczyńska, Adrian Klepacz i Rafał Brukiewicz. Powodowie odwoływali się do art. 6 i art. 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, uważając, że sądy w Polsce odmówiły wysłuchania ich argumentów dotyczących tamtej decyzji.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 179 Konstytucji sędziowie powoływani są przez prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa na czas nieoznaczony. Sporo emocji wzbudziła ostatnio też decyzja obecnego prezydenta Karola Nawrockiego, z jesieni ubiegłego roku, o niepowołaniu na wyższe stanowiska sędziowskie w sumie 46 sędziów. Prezydent uzasadnił to tym, że przez najbliższe pięć lat „żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację sędziowską i awans". Chodzi o wnioski KRS, które trafiły na prezydenckie biurko jeszcze za czasów prezydenta Andrzeja Dudy. Sprawa może mieć ogromne znaczenie też obecnie, gdy wybrana została nowa KRS. W ocenie części prawników prezydent może jej nie uznawać ze względu choćby na zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego, który wzywał Sejm do powstrzymania się z wyborem do czasu rozstrzygnięcia sprawy z wniosku posłów PiS dotyczących procedury ich wyboru.
Czytaj: 13 nowych członków KRS apeluje o zwołanie I posiedzenia Rady>>
Strasburg: Trybunał zajmie się skargami niepowołanych sędziów >>
KRS pozytywnie opiniuje? Prezydent nie powołuje
Wszyscy zostali pozytywnie zaopiniowani przez zgromadzenia ogólne sędziów właściwych sądów oraz wysunięci do powołania w uchwale Krajowej Rady Sądownictwa (chodzi o Radę powoływaną na starych zasadach, czyli w skład której wchodziło 15 sędziów wybranych przez sędziów). Mimo to w styczniu 2008 r. prezydent Lech Kaczyński wydał postanowienie o odmowie ich powołania, niezawierające żadnego uzasadnienia
.Przez kolejne lata równolegle toczyło się postępowanie przed sądami administracyjnymi i Trybunałem Konstytucyjnym. Ostatecznie w październiku 2012 r. NSA oddalił skargę kasacyjną niepowołanych kandydatów, wskazując m.in., że kwestia powołań sędziowskich stanowi materię konstytucyjną i nie podlega kognicji sądów administracyjnych. Z kolei Trybunał Konstytucyjny w postanowieniach z czerwca 2012 i czerwca 2013 r. (utrzymanym w mocy postanowieniem z 2014 r.) odmówił nadania biegu skargom konstytucyjnym wniesionym przez kandydatów.
Andrzej Duda odmówił powołania
Powołania trzech pozostałych kandydatów, których skargi trafiły do ETPCz, odmówił natomiast w 2016 r. prezydent Andrzej Duda. Złożyli oni skargi do WSA w Warszawie, które zostały jednak odrzucone w grudniu 2016 r. Sąd, odwołując się do wcześniejszego orzecznictwa, wskazał, że kompetencja prezydenta do powoływania sędziów ma charakter dyskrecjonalny i nie podlega kontroli sądowej. W grudniu 2017 r. NSA oddalił skargi kasacyjne złożone przez kandydatów. W swoich skargach do ETPCz wszyscy niepowołani kandydaci podnieśli zarzut naruszenia art. 6 (prawo do sądu) i art. 13 EKPC (prawo do skutecznych środków zaskarżenia). Dodatkowo kandydaci niepowołani przez prezydenta Dudę zarzucili także naruszenie art. 8 EKPC (prawo do ochrony prywatności), wskazując, że arbitralna odmowa powołania zniszczyła ich kariery zawodowe.
Skarżących wspierali przez cały czas Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W swojej skardze kasacyjnej HFPC argumentowała m.in., że przyjęcie, iż prezydentowi przysługuje nieograniczona i niepodlegająca kontroli kompetencja do odmowy powołania sędziego, zagrażałoby niezależności sądownictwa i niezawisłości sądów, a także byłoby niezgodne ze standardami międzynarodowymi.






