Sąd Rejonowy w Gliwicach zajmie się sprawą delegacji sędziego Gudowskiego
29 kwietnia br. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że nastąpiła reasumpcja decyzji o delegowaniu na czas nieokreślony do Sądu Okręgowego w Katowicach sędziego Marcina Gudowskiego, w wyniku czego ma on wrócić do swojego sądu rejonowego. Chodzi o sędziego, który kandydował do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Teraz sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Gliwicach, sędzia skierował bowiem pozew o ustalenie stosunku służbowego. W jego ocenie decyzja ministra nie miała podstawy prawnej i nie dochowano przy niej standardów odwołania z delegacji.

Chodzi o sprawę, którą opisywało w maju Prawo.pl i która budzi spore emocje wśród sędziów. Stanowisko w tej sprawie wydał m.in. Zarząd Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury „Votum". Wyraził w nim stanowczy sprzeciw wobec decyzji ministra sprawiedliwości, dotyczącej sędziego Gudowskiego, wskazując, że jest pozbawiona podstawy prawnej, narusza gwarancje niezawisłości sędziowskiej i jest sprzeczna zarówno z Konstytucją, jak i z prawem Unii Europejskiej. Co istotne, 30 kwietnia br. pojawiło się też stanowisko Zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia", co prawda nie odnoszące się bezpośrednio do sprawy sędziego Gudowskiego, ale w którym wskazano, że Iustitia z głębokim niepokojem zauważa, iż pomimo licznych apeli i stanowisk stowarzyszeń sędziowskich, decyzje Ministerstwa Sprawiedliwości w przedmiocie delegowania sędziów do orzekania w sądach wyższego rzędu w dalszym ciągu „nie zapewniają standardów ochrony niezawisłości sędziowskiej określonych w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 16 listopada 2021 roku (sprawy C‑748/19 do C‑754/19)". Zaapelowano również o podjęcie i pilne zakończenie prac zmierzających do systemowego uregulowania przepisów o delegacjach tak, by wszystkie te decyzje podlegały sądowej kontroli oraz były dokonywane w oparciu o merytoryczne kryteria i rzetelną analizę faktycznego obciążenia konkretnych sądów.
Czytaj: MS: Były niepełne dane – stąd reasumpcja decyzji o delegacji sędziego>>
Minister reasumpcją odwołuje z delegacji sędziego – sprawą zajmie się sąd>>
Jak wyjaśnia sprawę MS?
Przypomnijmy również, że Ministerstwo Sprawiedliwości, pytane przez Prawo.pl, poinformowało, że decyzja o dalszym delegowaniu sędziego Marcina Gudowskiego do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach została podjęta na podstawie niepełnych danych i w związku z tym wymagała reasumpcji. Dodało, że delegowanie sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach na czas określony, na podstawie decyzji z 28 kwietnia 2025 r., zakończyło się z dniem 30 kwietnia 2026 r. - Trwało do końca okresu wskazanego w tej decyzji, zaś decyzja z 23 marca 2026 r. o dalszym delegowaniu, począwszy od 1 maja 2026 r., została uchylona decyzją z 24 kwietnia 2026 r. Sędzia Marcin Gudowski w związku z powyższym nie został odwołany z delegowania do pełnienia obowiązków sędziego w SO w Katowicach. Delegowanie to zakończyło się po upływie okresu ustalonego decyzją z 28 kwietnia 2025 r. - wskazało MS.
Decyzja o dalszym delegowaniu sędziego M. Gudowskiego do pełnienia obowiązków sędziego w SO w Katowicach została podjęta na podstawie niepełnych danych i w związku z tym wymagała reasumpcji. Biorąc bowiem pod uwagę dodatkowe informacje dot. sytuacji kadrowej Sądu Okręgowego w Katowicach, przesłanka do dalszego delegowania, mającego na celu wsparcie Sądu Okręgowego w Katowicach, stała się nieaktualna. Podkreślenia wymaga, że decyzji o delegowaniu sędziego - zgodnie z treścią art. 77 par. 3c u.s.p. - dokonuje się w wypadku uzasadnionych potrzeb sądu, do którego delegowanie ma nastąpić, a te w chwili obecnej nie mają miejsca - podsumowało.
Z kolei z ogłoszenia, które zamieściło MS 29 kwietnia, wynikało, że w związku z treścią art. 77 par. 4a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych – sędzia Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej Marcin Piotr Gudowski, w wyniku reasumpcji decyzji nr DKO-VII.5631.29.2026 z dnia 23 marca 2026 r., nie został delegowany do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach od dnia 1 maja 2026 r. na czas nieokreślony. Tyle że artykuł, na który powołało się wówczas ministerstwo, mówi jedynie o tym, że minister sprawiedliwości ogłasza w Biuletynie Informacji Publicznej o każdym dokonanym przez niego delegowaniu sędziego oraz o każdym odwołaniu albo ustąpieniu z delegowania. W ogłoszeniu wskazuje się przyczyny delegowania albo odwołania.
Czego dotyczy pozew?
Sprawą zajmie się teraz Sąd Rejonowy w Gliwicach, VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
W rozmowie z Prawo.pl sędzia Gudowski informował, że jeszcze w kwietniu zwrócił się do ministra z prośbą m.in. o podanie podstawy prawnej tej „decyzji" oraz przyczyn jej podjęcia. Nie otrzymał jednak - jak mówi - żadnej odpowiedzi.
- Dlatego skierowałem do sądu pracy pozew, w którym domagam się ustalenia treści stosunku pracy, w związku z tym, że w mojej ocenie nadal za obowiązującą i tym samym kształtującą moje prawa i obowiązki jako sędziego oraz sądów, w których mam wykonywać moje obowiązki, powinna być uznawana decyzja podjęta 23 marca 2026 r. o dalszym delegowaniu mnie do Sądu Okręgowego w Katowicach na czas nieokreślony. Jej skutki nie zostały bowiem zniweczone w sposób przewidziany przez prawo, a konkretnie przez art. 77 par. 4 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Zgodnie z nim jedynym przewidzianym przez prawo sposobem zakończenia delegowania sędziego z woli ministra sprawiedliwości jest wydanie decyzji o odwołaniu z delegowania, co wymaga uzasadnienia, a w przypadku delegowania na czas nieokreślony – także zachowania terminu trzymiesięcznego uprzedzenia. Przepisy obowiązującego prawa nie przewidują w ogóle możliwości reasumpcji decyzji o delegowaniu czy też jej uchylenia, zwłaszcza bez podania przyczyn i bez uzasadnienia takiej decyzji, co miało miejsce w moim przypadku - wskazał.
Sędzia przywołuje również wyrok TSUE z 16 listopada 2021 r. w połączonych sprawach od C-748/19 do C-754/19 dotyczący odwoływania sędziów z delegowania.
Wskazano w nim minimalne standardy, jakie muszą zostać zachowane w przypadku podejmowania takich decyzji przez organ władzy wykonawczej, aby mogły one zostać uznane za wydane z poszanowaniem prawa unijnego. Zgodnie z nimi nie może dojść do odwołania sędziego z delegowania bez uzasadnienia i bez stosownego uprzedzenia, w szczególności w przypadku delegowania na czas nieokreślony. Skoro „decyzja" o uchyleniu delegowania została wydana bez poszanowania prawa Unii Europejskiej, gdyż nie zostały spełnione żadne z warunków skutecznego odwołania sędziego z delegowania na czas nieokreślony, to w mojej ocenie delegowanie na czas nieokreślony nadal trwa - podkreślił.
W jego ocenie działanie ministra sprawiedliwości, jako stwarzające jedynie pozory legalności, „musi zostać uznane za niebyłe i stanowiące tzw. nieakt prawa ustrojowego".
Ze wskazanych względów w moim pozwie sformułowałem również wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia w taki sposób, żeby w szczególności przydzielane do mojego referatu w Sądzie Okręgowym w Katowicach były w dalszym ciągu nowe sprawy na zasadach takich, jakby moje delegowanie cały czas trwało, a nie były mi przydzielane nowe sprawy w Sądzie Rejonowym w Dąbrowie Górniczej. Jest to niezwykle ważne, ponieważ obecnie Prawo o ustroju sądów powszechnych nie przewiduje żadnego środka prawnego, który pozwalałby na kontrolę decyzji Ministra Sprawiedliwości kończących delegowanie sędziów, a zatem jedyną możliwością ochrony praw sędziów delegowanych jest obecnie dochodzenie roszczeń przed sądem pracy – podkreślił sędzia Gudowski.
Sąd szuka chętnych... na delegację
Stowarzyszenie „Votum" w swoim stanowisku wskazało, że „nie sposób pominąć, iż decyzja dotycząca delegacji sędziego zbiegła się w czasie z jego ubieganiem się o członkostwo w KRS, w ramach którego uzyskał on – jako kandydat niezależny – znaczące poparcie środowiska sędziowskiego".
Zbieżność ta pogłębia wątpliwości co do rzeczywistych motywów decyzji ministra sprawiedliwości i nasuwa pytanie, czy nie stanowi ona formy nacisku lub represji wobec sędziego korzystającego z przysługujących mu praw - wskazano.
Dodatkowo w ocenie Stowarzyszenia nieracjonalność decyzji dotyczącej sędziego Gudowskiego pokazuje fakt, że zaledwie cztery dni później (w dniu 28 kwietnia 2026 roku) do sędziów z okręgu katowickiego rozesłano ogłoszenie o poszukiwaniu sędziego do delegowania do Sądu Okręgowego w Katowicach.
Potrzeby kadrowe, które stanowiły podstawę decyzji z 23 marca 2026 roku, nie tylko nie ustały, lecz nadal wymagają wzmocnienia pionu cywilnego tego sądu. Uchylenie delegacji sędziego, który te potrzeby zaspokajał, i jednoczesne poszukiwanie innego sędziego na to samo miejsce, nie daje się wytłumaczyć żadnymi racjami merytorycznymi. Rodzi to uzasadnione podejrzenie, że decyzja z 24 kwietnia 2026 roku nie miała na celu realizacji potrzeb wymiaru sprawiedliwości, lecz była wymierzona personalnie w sędziego - czytamy w stanowisku.






