MS: Były niepełne dane – stąd reasumpcja decyzji o delegacji sędziego
Decyzja o dalszym delegowaniu sędziego Marcina Gudowskiego do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach została podjęta na podstawie niepełnych danych i w związku z tym wymagała reasumpcji – informuje nas, pytane o sprawę Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak dodaje, przesłanka do dalszego delegowania, mającego na celu wsparcie sądu, stała się bowiem nieaktualna.

Chodzi o sprawę, którą opisywało Prawo.pl i która budzi spore emocje wśród sędziów. 29 kwietnia br. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że nastąpiła reasumpcja decyzji o delegowaniu na czas nieokreślony do Sądu Okręgowego w Katowicach sędziego Gudowskiego, w wyniku czego ma on wrócić do swojego sądu rejonowego. Chodzi o sędziego, który kandyduje na członka Krajowej Rady Sądownictwa. Sprawa zresztą znajdzie swój finał w sądzie – ponieważ sędzia skierował pozew o ustalenie stosunku służbowego.
Czytaj: Minister reasumpcją odwołuje z delegacji sędziego – sprawą zajmie się sąd>>
23 marca decyzja o delegacji – 24 kwietnia reasumpcja decyzji
Z ogłoszenia, które zamieściło MS 29 kwietnia, wynikało, że w związku z treścią art. 77 par. 4a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych – sędzia Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej Marcin Piotr Gudowski, w wyniku reasumpcji decyzji nr DKO-VII.5631.29.2026 z dnia 23 marca 2026 r., nie został delegowany do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach od dnia 1 maja 2026 r. na czas nieokreślony.
Tyle że artykuł, na który powołuje się ministerstwo, mówi jedynie o tym, że minister sprawiedliwości ogłasza w Biuletynie Informacji Publicznej o każdym dokonanym przez niego delegowaniu sędziego oraz o każdym odwołaniu albo ustąpieniu z delegowania. W ogłoszeniu wskazuje się przyczyny delegowania albo odwołania.
W rozmowie z Prawo.pl sędzia Gudowski podkreśla, że jeszcze w kwietniu zwrócił się do ministra z prośbą m.in. o podanie podstawy prawnej tej „decyzji" oraz przyczyn jej podjęcia. Nie otrzymał jednak - jak mówi - żadnej odpowiedzi.
- Dlatego skierowałem do sądu pracy pozew, w którym domagam się ustalenia treści stosunku pracy, w związku z tym, że w mojej ocenie nadal za obowiązującą i tym samym kształtującą moje prawa i obowiązki jako sędziego oraz sądów, w których mam wykonywać moje obowiązki, powinna być uznawana decyzja podjęta 23 marca 2026 r. o dalszym delegowaniu mnie do Sądu Okręgowego w Katowicach na czas nieokreślony. Jej skutki nie zostały bowiem zniweczone w sposób przewidziany przez prawo, a konkretnie przez art. 77 par. 4 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Zgodnie z nim jedynym przewidzianym przez prawo sposobem zakończenia delegowania sędziego z woli ministra sprawiedliwości jest wydanie decyzji o odwołaniu z delegowania, co wymaga uzasadnienia, a w przypadku delegowania na czas nieokreślony – także zachowania terminu trzymiesięcznego uprzedzenia. Przepisy obowiązującego prawa nie przewidują w ogóle możliwości reasumpcji decyzji o delegowaniu czy też jej uchylenia, zwłaszcza bez podania przyczyn i bez uzasadnienia takiej decyzji, co miało miejsce w moim przypadku - wskazuje.
Jak dodaje, w jego ocenie zaistniała sytuacja ma charakter precedensowy.
Czytaj: Iustitia: Delegacje sędziów nadal chaotyczne i arbitralne>>
MS wyjaśnia – dane były niepełne
Ministerstwo Sprawiedliwości, w odpowiedzi dla Prawo.pl, podkreśla, że w przypadku reasumpcji decyzji o dalszym delegowaniu sędziego Gudowskiego do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach nie miała zastosowania ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego. Zaznacza równocześnie, że nie miała miejsca sytuacja odwołania.
- Decyzja ministra o delegowaniu sędziego nie jest decyzją administracyjną i nie rozstrzyga sprawy administracyjnej strony. Jest to akt z zakresu administracji publicznej związany z organizacją władzy sądowniczej, ma charakter ustrojowo-służbowy i opiera się na ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Z kolei art. 77 par. 4 u.s.p. odnosi się do odwołania sędziego z delegowania do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie, a w tym przypadku sytuacja ta nie miała miejsca - zaznacza.
MS dodaje, że delegowanie sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Katowicach na czas określony na podstawie decyzji z 28 kwietnia 2025 r. zakończyło się z dniem 30 kwietnia 2026 r. - Trwało do końca okresu wskazanego w tej decyzji, zaś decyzja z 23 marca 2026 r. o dalszym delegowaniu, począwszy od 1 maja 2026 r., została uchylona decyzją z 24 kwietnia 2026 r. Sędzia Marcin Gudowski w związku z powyższym nie został odwołany z delegowania do pełnienia obowiązków sędziego w SO w Katowicach. Delegowanie to zakończyło się po upływie okresu ustalonego decyzją z 28 kwietnia 2025 r. - dodaje.
Decyzja o dalszym delegowaniu sędziego M. Gudowskiego do pełnienia obowiązków sędziego w SO w Katowicach została podjęta na podstawie niepełnych danych i w związku z tym wymagała reasumpcji. Biorąc bowiem pod uwagę dodatkowe informacje dot. sytuacji kadrowej Sądu Okręgowego w Katowicach, przesłanka do dalszego delegowania, mającego na celu wsparcie Sądu Okręgowego w Katowicach, stała się nieaktualna. Podkreślenia wymaga, że decyzji o delegowaniu sędziego – zgodnie z treścią art. 77 par. 3c u.s.p. - dokonuje się w wypadku uzasadnionych potrzeb sądu, do którego delegowanie ma nastąpić, a te w chwili obecnej nie mają miejsca – podsumowuje.
Stowarzyszenie wyraża stanowczy sprzeciw
Stanowisko w tej sprawie wydał też Zarząd Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury „Votum". Wyraża w nim stanowczy sprzeciw wobec decyzji ministra sprawiedliwości dotyczącej sędziego Gudowskiego, wskazując, że jest pozbawiona podstawy prawnej, narusza gwarancje niezawisłości sędziowskiej i jest sprzeczna zarówno z Konstytucją, jak i z prawem Unii Europejskiej.
Co więcej, posłużenie się instytucją „reasumpcji" zamiast przewidzianego ustawą odwołania z delegowania pogłębia jeszcze naruszenie unijnych standardów, gdyż pozbawia sędziego nawet tych minimalnych gwarancji proceduralnych, które obowiązujące przepisy – choć nadal niedostateczne w świetle orzecznictwa TSUE – przewidują - zaznacza.
Stowarzyszenie zaznacza również, że „nie sposób pominąć, iż decyzja o uchyleniu delegacji sędziego zbiegła się w czasie z jego ubieganiem się o członkostwo w KRS, w ramach którego uzyskał on – jako kandydat niezależny – znaczące poparcie środowiska sędziowskiego".
Zbieżność ta pogłębia wątpliwości co do rzeczywistych motywów decyzji ministra sprawiedliwości i nasuwa pytanie, czy nie stanowi ona formy nacisku lub represji wobec sędziego korzystającego z przysługujących mu praw - wskazano.
I dodano, że obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, jeszcze jako sędzia, wielokrotnie publicznie i zdecydowanie krytykował praktykę arbitralnego delegowania i odwoływania sędziów przez ministra sprawiedliwości. - To właśnie minister Żurek, orzekając w Sądzie Okręgowym w Krakowie, jako jeden z pierwszych sędziów powoływał się na wyrok TSUE w sprawach C-748/19 do C-754/19, uznając skład sądu z udziałem sędziego delegowanego przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę za wadliwy - podsumowuje.
W ocenie Stowarzyszenia nieracjonalność decyzji dotyczącej sędziego Gudowskiego pokazuje też fakt, że zaledwie cztery dni później (w dniu 28 kwietnia 2026 roku) do sędziów z okręgu katowickiego rozesłano ogłoszenie o poszukiwaniu sędziego do delegowania do Sądu Okręgowego w Katowicach.
Potrzeby kadrowe, które stanowiły podstawę decyzji z 23 marca 2026 roku, nie tylko nie ustały, lecz nadal wymagają wzmocnienia pionu cywilnego tego sądu. Uchylenie delegacji sędziego, który te potrzeby zaspokajał, i jednoczesne poszukiwanie innego sędziego na to samo miejsce nie daje się wytłumaczyć żadnymi racjami merytorycznymi. Rodzi to uzasadnione podejrzenie, że decyzja z 24 kwietnia 2026 roku nie miała na celu realizacji potrzeb wymiaru sprawiedliwości, lecz była wymierzona personalnie w sędziego – czytamy w stanowisku.






