SN: Adwokat, broniąc klienta, wytknął przeciwnikowi bezpłodność
Czy ostre słowa o niemożności płodzenia dzieci, będące elementem taktyki obrończej, mogą adwokata narażać na odpowiedzialność dyscyplinarną? Czy też istnieje tu kontratyp? – na to pytanie Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej nie odpowiedział. Choć uznał, że adwokata obowiązuje umiar w wyrażaniu opinii w trakcie zawierania ugody z przeciwnikiem procesowym.

Okręgowy Sąd Dyscyplinarny w Katowicach we wrześniu 2024 roku uznał winę adwokata z wieloletnim doświadczeniem, który miał nadużyć wolności słowa w trakcie wykonywania obowiązków obrończych.
Współczucie czy poniżenie?
W październiku 2022 r. przed Sądem Rejonowym w Częstochowie na posiedzeniu pojednawczym o przestępstwo z oskarżenia prywatnego sformułował określenia, które uraziły przeciwnika procesowego. Obwiniony miał określić warunek ugody: oskarżony byłby skłonny przeprosić pod warunkiem, że oskarżyciel prywatny nie będzie dalej go nękać i wysuwać fałszywych zeznań.
Drugim czynem, za który adwokat został ukarany, to określenie w piśmie procesowym, w sprawie która odbyła się w Katowicach w lipcu 2023 roku. Słowo to nie było wulgarne, ale oskarżyciel uznał, że takie określenie go obraża, bo wskazuje, że jest niezdolny do prokreacji. Zwłaszcza że adwokat dodał, iż jego małżeństwo kościelne zostało unieważnione przez sąd biskupi z powodu - przypuszczalnie - matrimonium non consumatum (łac. małżeństwo niedopełnione). Adwokat wyjaśnił dodatkowo, iż taka ułomność fizyczna jest raczej powodem do współczucia, a nie poniżenia.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny wymierzył w tej sytuacji obwinionemu karę upomnienia. Adwokat odwołał się do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, ale ten utrzymał w mocy orzeczenie. W tej sytuacji obwiniony skierował kasację do Sądu Najwyższego.
W kasacji obrońca obwinionego zawarł następujące zarzuty:
- sąd dyscyplinarny II instancji nie zastosował kontratypu w postaci ustalenia, że działanie adwokata jako obrońcy nie było bezprawne,
- naruszenie art. 433 k.p.k., bo sąd odwoławczy jest obowiązany rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku odwoławczym,
- naruszenie art. 42 Konstytucji – prawo do obrony.
Zniesławienie zamienione na zniewagę
Obrońca adwokata stwierdził, że sąd dyscyplinarny wydał niebezpieczny wyrok. Chodziło o to, że zakwestionował przyjętą taktykę obrończą. Obwiniony ma zostać ukarany za zniesławienie przeciwnika procesowego-oskarżyciela przez oskarżonego, jednak to nie było zniesławienie, nie poniżało osoby w oczach opinii publicznej, jeśli obwiniony stwierdził, że zachodzi dysfunkcja medyczna.
I ten zarzut obrony okazał się skuteczny, bo sąd dyscyplinarny II instancji zmienił kwalifikację z art. 212 k.k. na art. 216 k.k., czyli zniewagę.
- W sprawie o zniesławienie (zniewagę) nie każdy czyn jest karalny - wskazywał obrońca. - Obwiniony, jako obrońca, musiał złożyć wniosek dowodowy o odpis orzeczenia, wyjaśniający przyczynę rozwiązania małżeństwa przez sąd biskupi - mówił adwokat. - Obrońca użył sformułowania łacińskiego. Czy złożenie takiego wniosku narusza godność klienta? - pytał adwokat.
Co do zarzutu gróźb karalnych obwinionego pod adresem przeciwnika procesowego, to zdaniem obrońcy - był to zarzut nietrafny. Negocjowano treść ugody, do czego sąd namawiał i chodziło o uzyskanie skutecznego umorzenia postępowania.
Uchylenie orzeczenia
Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej na rozprawie 12 maja br. uznał część argumentów kasacji za zasadne. Zarzuty kierowania gróźb karalnych - były prawidłowo sformułowane.
Według Zasad Etyki Adwokackiej, w razie konieczności przytoczenia drastycznych okoliczności lub wyrażeń adwokat powinien nadać swemu wystąpieniu taką formę, aby nie uchybiać powadze sądu, władz i godności zawodu adwokackiego. W korespondencji zawodowej należy przestrzegać właściwych form. Nie wolno używać wyrażeń czy zwrotów obraźliwych ani grozić ściganiem karnym lub dyscyplinarnym (par. 16).
Ponadto - jak stanowią zasady etyki - adwokat, mając zagwarantowaną przy wykonywaniu czynności zawodowych wolność słowa, powinien zachować umiar, współmierność i oględność w wypowiedziach, zarówno wobec sądu, organów oraz instytucji, przed którymi występuje, a nadto w wystąpieniach publicznych, tak aby nie uchybić zasadzie godności zawodu.
- Przekroczenie zasad oględności wypowiedzi przez adwokata było stwierdzone przez sąd dyscyplinarny I instancji. Natomiast sąd II instancji do zarzutów obrony nie odniósł się i dlatego wyrok Wyższego Sądu Adwokatury został uchylony i przekazany do ponownego rozpoznania - podsumował sędzia sprawozdawca Zbigniew Korzeniowski.
Wyrok Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 14 maja 2026 r., sygn. akt II ZK 124/25






