Narzędzia do przyspieszania spraw frankowych nie zawsze działają, jak trzeba
Po wejściu w życie ustawy frankowej zdarza się, że sądy odwołują odległe terminy rozpraw, żeby na ten sam czas wyznaczyć posiedzenie niejawne. W ten sposób - jak podkreślają pełnomocnicy - „marnują się” narzędzia, które miały przyspieszyć kończenie praw frankowych. Dla kredytobiorcy oznacza to, że na wyrok nadal musi czekać tyle samo, a regulacja miała usprawnić rozpatrywanie sporów frankowych i pomóc sądom uporać się z lawiną pozwów przeciwko bankom.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny w sprawie z powództwa XYZ zawiadamia, że na wniosek strony powodowej odwołał termin rozprawy wyznaczony na 8 września 2028 r., godz. 13:00. Na podstawie art. 12 ustawy z dnia 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego [Dz. U. z 2026 r., poz. 985]) sprawę skierował do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym, którego termin wyznaczył na 8 września 2028 r. - to informacja, którą otrzymał pełnomocnik kredytobiorcy frankowego.
Wprowadzenie tzw. ustawy frankowej miało usprawnić rozpatrywanie sporów frankowych i pomóc sądom uporać się z lawiną pozwów przeciwko bankom.
Czytaj w LEX: Szczególne rozwiązania procesowe wprowadzone przez ustawę frankową >
Jak dotąd nie widać jakiegoś znacznego przyspieszenia rozpoznawania spraw dotyczących umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego, ale też nie można było oczekiwać tego, by w tak krótkim okresie doszło do rozładowania zatorów w sądach – mówi Tomasz Konieczny, radca prawny, partner w kancelarii Konieczny, Polak Radcowie Prawni Spółka Partnerska.
Problemem są takie sytuacje, jak ta z gdańskiego sądu, kiedy zastosowanie nowego narzędzia niczego w praktyce dla kredytobiorcy nie zmienia.
Czytaj: Ustawa frankowa nie wystarczy? Pełnomocnicy chcą dalej idących zmian>>
Są sposoby na przyspieszenie spraw
Ustawa frankowa dała narzędzie polegające na tym, że sąd może wydać na posiedzeniu niejawnym wyrok w postępowaniu apelacyjnym pomimo wniosku o rozprawę zawartym w apelacji.
- To, czy sąd skorzysta z tych możliwości, zależy jednak od oceny konkretnej sprawy. Nowe regulacje nie oznaczają automatycznego końca rozpraw. Jeśli sędzia uzna, że bezpośrednie przesłuchanie uczestników jest konieczne, postępowanie nadal może toczyć się w tradycyjnej formie – tłumaczy Mikołaj Baczyński, radca prawny prowadzący własną kancelarię.
Czytaj też w LEX: Ustawa frankowa – zakres zastosowania i przedmiot regulacji >
Wcześniej przepisy k.p.c były bezwzględne – był wniosek, to musiała być rozprawa apelacyjna.
W praktyce – to było proste narzędzie do przedłużania spraw. Skoro musi być rozprawa, a sądy apelacyjne zalała znaczna ilość apelacji, sędziowie byli sparaliżowani i musieli szukać terminów na formalne rozprawy. Rozprawy, na których dodam – nie działo się zazwyczaj nic przełomowego. Pełnomocnik banku podawał praktycznie te same argumenty, względnie jeszcze argumentował na temat nowych wyroków TSUE, które nie zmieniły obrazu spraw na przestrzeni lat – mówi Maciej Wojciechowski, radca prawny w kancelarii Barczak Rozpara Kancelaria Radców Prawnych Sp. k.
Z tej przyczyny miało znaczenie umożliwienie ominięcia obowiązkowej rozprawy w II instancji i ustawa frankowa to zrobiła.
Czytaj też w LEX: Czy każdy kredyt walutowy ocenia się tak samo? O granicach stosowania orzecznictwa frankowego >
- Jakkolwiek uważam, że istotne może być przesłuchanie klientów w I instancji, gdyż tam sąd zbiera materiał dowodowy i warto, aby „dotknął” sedna sprawy, czyli zeznań kredytobiorcy, tak w postępowaniu apelacyjnym naprawdę nie ma takiej potrzeby – uważa Maciej Wojciechowski.
Pełnomocnicy coraz częściej wnioskują o posiedzenia niejawne
Narzędzie jest, ale w postepowaniach przed sądami II instancji bywa różnie.
- Praktycznie w każdej sprawie wysyłamy wniosek, aby w II instancji sąd wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym – mówi Maciej Wojciechowski.
Tomasz Konieczny coraz częściej składa do sądów apelacyjnych wnioski o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym w miejsce monitowania o wyznaczenie terminu rozprawy apelacyjnej. W odpowiedzi zwykle otrzymuje standardową informację o kolejce w rozpoznawaniu spraw oraz o tym, że jedyne co może sprawę przyspieszyć, to zawarcie ugody między stronami.
- W przypadku, gdy sygnalizujemy sądowi wolę zawarcia ugody, wówczas możemy liczyć na szybki termin rozprawy. Dochodzi więc do sytuacji, że ugody sądowe zawierane są poza kolejnością oraz im jest ich więcej, tym bardziej wydłuża to postępowania, w tym apelacyjne, w których strony nie doszły do porozumienia – zauważa Tomasz Konieczny.
Zobacz szkolenie online w LEX: Sprawy frankowe po wejściu w życie specustawy. Jak stosować nowe przepisy w praktyce? >
Zdaniem mec. Baczyńskiego na razie zatem trudno przesądzić, czy ustawa frankowa rzeczywiście przełoży się na trwałe skrócenie postępowań. Pierwsze doświadczenia pokazują, że nowe rozwiązania stopniowo wchodzą do praktyki sądowej, ale ich wykorzystanie pozostaje nierównomierne.
W części spraw, w których był wyznaczony termin rozprawy, rozprawy zostały odwołane, a w zamian za to został wyznaczony termin posiedzenia niejawnego. Na takich posiedzeniach zazwyczaj zapadają wyroki, co znacznie skraca czas oczekiwania na rozstrzygnięcie. To dobry sygnał, gdyż pokazuje, że w tej materii ustawa zaczyna przynosić oczekiwane efekty – mówi Wojciech Bochenek, radca prawny z wrocławskiej kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp.k.
Czytaj też w LEX: Ustawa frankowa z punktu widzenia banków >
Podobne doświadczenia ma Daniel Ostaszewski, radca prawny, mediator, syndyk (FIROST Firlej & Ostaszewski Kancelaria Radców Prawnych sp. j.), który miał ostatnio sytuację, w której rozprawa zaplanowana na koniec listopada została odwołana i kolejnego dnia przyszedł wyrok - ustalenie nieważności i zastosowanie teorii salda.
Czytaj: Frankowicze nie muszą już spłacać kredytu? Zależy od sytuacji>>
Sądy nie korzystają z możliwości przyspieszenia sprawy?
Nie wszyscy pełnomocnicy kredytobiorców mają jednak równie dobre doświadczenia.
- Faktycznie odnotowaliśmy już pierwsze przypadki, w których zamiast rozprawy sędziowie wyznaczali posiedzenia niejawne, na których doszło do wydania pierwszych wyroków w oparciu o art. 12 wspomnianej ustawy. To jednak raczej wyjątki od zasady – zauważa Tomasz Konieczny.
Mikołaj Baczyński zauważa pewne przyśpieszenie w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Tamtejszy wydział frankowy coraz częściej rozpoznaje sprawy na posiedzeniach niejawnych. Zdaniem Maciej Wojciechowskiego w Krakowie i Wrocławiu widać pierwsze pozytywne sygnały i wyroki na posiedzeniu niejawnym, ale w Poznaniu, Warszawie, Szczecinie czy Katowicach ciągle nie ma reakcji na zmianę przepisów.
Czytaj też w LEX: Umowa kredytu indeksowanego (denominowanego) zawarta z przedsiębiorcą w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego >
Poznański Sąd Apelacyjny krytykuje także Daniel Ostaszewski.
- Nie zanotowałem jeszcze żadnych posiedzeń niejawnych w Poznaniu. Gdy piszemy monity, otrzymujemy standardowe odpowiedzi, że trzeba czekać i sprawy są rozpoznawane według kolejności wpływu. Trzy lata na rozpoznanie apelacji w Poznaniu to nadal standard – mówi mec. Ostaszewski.
Zobacz też szkolenie online w LEX: Kredyty walutowe powiązane z EURO - analiza orzecznictwa oraz najważniejszych zagadnień procesowych >
Jest jednak nadzieja, że ustawa frankowa przyspieszy rozpoznawanie apelacji w Poznaniu.
Sędzia Elżbieta Fijałkowska, rzecznik prasowy SA w Poznaniu, deklaruje, że w związku z wejściem w życie tzw. ustawy frankowej sprawy wyznaczone do rozpoznania na rozprawach nie były odwoływane. Sprawy frankowe wyznaczane są do rozpoznania według kolejności wpływu na rozprawach lub posiedzeniach niejawnych. Są sprawy frankowe już zakończone wyrokami na posiedzeniach niejawnych.
Czytaj też w LEX: Zabezpieczenie roszczeń w sprawach frankowych – nowe, szczególne regulacje ustawowe >
Zdarza się, że sądy przyjmują inne metody i zamiast szybko zakończyć sprawę, po odwołaniu rozprawy wyznaczonej na dwa lata do przodu, na ten sam odległy termin wyznaczają posiedzenie niejawne, tak jak zrobił to SA w Gdańsku.
Część tzw. spraw frankowych została skierowana na posiedzenia niejawne. Skutkowało to odwołaniem uprzednio wyznaczonych terminów rozpraw. Jednocześnie informuję, że w odniesieniu do pozostałej części postępowań terminy rozpraw na chwilę obecną pozostają aktualne. Z uwagi na wolumen tego rodzaju spraw liczony w tysiącach oraz bezwzględny obowiązek zagwarantowania stronom prawa do rzetelnego procesu i realizacji wszelkich uprawnień wynikających z przepisów procedury cywilnej, nie jest możliwe podjęcie wszystkich czynności procesowych w tak krótkim okresie od wejścia w życie ustawy frankowej – podaje Anna Kanabaj-Michniewicz, koordynator ds. kontaktów sądu ze środkami masowego przekazu Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Czytaj też w LEX: Zabieg redukcji utrzymującej skuteczność w umowach o tzw. kredyty frankowe >








