ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Radcy prawni chcą przeprosin za wypowiedzi na Krajowym Zjeździe Adwokatury

Dr hab. Tomasz Scheffler, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu, zwrócił się do dziekana opolskiej izby adwokackiej Łukasza Wójcika, wyrażając "głębokie rozczarowanie i oburzenie" wypowiedziami byłego dziekana - adwokata Mariana Jagielskiego, dotyczącymi radców prawnych. Chodzi o stwierdzenia, które padły w dyskusji na KZA, m.in.: "powtarzam moim aplikantom, radca prawny to prawnik, który udaje adwokata; on nie jest adwokatem, on nie będzie adwokatem". W jego ocenie potrzebne są publiczne przeprosiny.

kirp logo kirp pl
Źródło: kirp.pl

Podczas Krajowego Zjazdu Adwokatury sporo emocji wywołała m.in. dyskusja na temat zniesienia zakazu umowy o pracę. Delegaci nawiązywali m.in. do samorządu radcowskiego, pojawiały się sugestie o ryzyko powrotu do pomysłu połączenia obu samorządów. Stosowna uchwała ostatecznie nie przeszła.

Czytaj: W Adwokaturze na umowę o pracę nadal nie ma miejsca - uchwała nie przeszła>>

Wypowiedzi obraźliwe i nieetyczne

W sprawie wypowiedzi, które padły w czasie dyskusji nad uchwałami, zareagował dziekan Scheffler (który jest też wiceprezesem Krajowej Rady Radców Prawnych). - W imieniu członków Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu, w uzgodnieniu z Prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych, wyrażam głębokie rozczarowanie i oburzenie wypowiedziami byłego dziekana ORA w Opolu, a obecnie członka Naczelnej Rady Adwokackiej reprezentującego państwa Izbę, pana mecenasa Mariana Jagielskiego - pisze w piśmie skierowanym do dziekana Wójcika.
I przytacza opinie bulwersujące środowisko radcowskie. Jak zaznacza dziekan, z ust b. dziekana padły wówczas następujące wypowiedzi: "Pamiętacie Strajki Kobiet nie tak dawno? Gdzie byli radcowie prawni? Nie było!", "Powtarzam moim aplikantom, radca prawny to prawnik, który udaje adwokata; on nie jest adwokatem, on nie będzie adwokatem". Dodaje również, że w kontekście wskazania różnic między adwokatami i radcami prawnymi, które miałyby rzekomo powodować niemożność wykonywania zawodu adwokata na podstawie umowy o pracę, padło: "adwokatem nie może być osoba pozbawiona własnej woli".

- Cytowane wypowiedzi uznaję za niedopuszczalne, obraźliwe i nieetyczne. Rażąco przekraczają one regułę szacunku, jaka powinna obowiązywać w relacjach między przedstawicielami zawodów zaufania publicznego. W szczególności podkreślę, że tego rodzaju stwierdzenia, naruszające godność zawodu radcy prawnego, szkodzą współpracy między samorządami prawniczymi, budując szkodliwe stereotypy i antagonizmy w środowisku prawniczym, które na pewno nie służą dobru adwokatów i radców prawnych. Takich niegodnych słów radcowie prawni nie mogą przemilczeć czy zbagatelizować - pisze dziekan Scheffler.

Jak dodaje, chciałby wierzyć, że poglądy wyrażone przez mec. Jagielskiego są "przejawem pewnej skrajności i nie są podzielane przez zdecydowaną większość adwokatów". - Niestety pozytywna reakcja sali (oklaski) na kłamliwe oskarżenie, sugerujące bierność radców prawnych w okresie Strajku Kobiet, skłania mnie do pesymizmu. Takie wypowiedzi są najprościej w świecie obraźliwe dla dziesiątek radczyń i radców prawnych z Izby Wrocławskiej, zaangażowanych bezpośrednio w świadczenie pro bono pomocy prawnej i to nie tylko w trakcie tzw. Strajku Kobiet, ale również w związku z innymi wydarzeniami, takimi przykładowo jak pomoc uchodźcom z Ukrainy czy Marsze Równości. Każdego, kto nie miał o tych działaniach wiedzy, zapraszam do Wrocławia: nie tylko będą mogli spotkać się z uczestnikami akcji pomocowych (w tym współdziałającymi z nami adwokatami), ale także uzyskać informacje, jak takie działania pomocowe profesjonalnie przygotować - podsumowuje.

 

Czytaj: Adwokat na etacie? Krajowy Zjazd Adwokatury ponownie wraca do umowy o pracę>>

 

Potrzebne publiczne przeprosiny i odsunięcie od szkolenia aplikantów

Poprosił też dziekana Wójcika o skłonienie mec. Jagielskiego do publicznego przeproszenia radców prawnych za - jak wskazał - "nieprawdziwe i niegodziwe słowa oraz o odsunięcie go od szkolenia aplikantów".

- Jest rzeczą niedopuszczalną, aby ten archaiczny i nieprofesjonalny (formułowanie opinii bez sprawdzenia faktów lub niezgodnych ze stanem prawnym) sposób myślenia o świecie, cechujący się takim stopniem pogardy dla zawodu radcy prawnego, mógł być reprodukowany w kolejnych pokoleniach adwokatów. Osoba uczestnicząca w procesie szkolenia zawodowego przyszłych adwokatów powinna prezentować wysoki poziom kultury zawodowej, promować wysokie standardy etyczne i kształtować właściwe postawy zawodowe. Kwestionowanie wartości innych zawodów prawniczych w obecności aplikantów jest nieprofesjonalnym zachowaniem - zaznacza.

Dodaje, że jego list jest wyrazem troski o przyszłość środowisk profesjonalnych pełnomocników. - W tych niespokojnych czasach, w których stykamy się stale ze zrozumiałym niepokojem naszych klientów o los powierzonych nam przez nich spraw, wywołanym zaburzeniami w działaniu wymiaru sprawiedliwości, powinniśmy dążyć do pogłębiania współpracy, a nie do wzajemnego deprecjonowania się. Nasze zawody, choć mają niektóre odmienne cechy akcydentalne, to jednak w zakresie atrybutów są tożsame. Kwestionowanie tego w obraźliwej formie, z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku wypowiedzi byłego dziekana ORA w Opolu mec. Jagielskiego, jest nieakceptowalne - podsumowuje.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze