BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka AI i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: „Starzy sędziowie" instrumentalizują procedurę

Trójkowy skład Izby Karnej SN zarzuca innemu składowi trzech sędziów instrumentalizację bezwzględnej przyczyny odwoławczej. Sędziowie powołani po 2017 roku uważają, że Sąd Najwyższy uzurpuje sobie poza ramami, tak ustawowymi, jak i ustrojowymi, legitymację do prowadzania faktycznej, pozaprawnej weryfikacji powołań sędziowskich. Orzeka w istocie o "legalności" jednych powołań i "nielegalności" innych – wskazuje sędzia sprawozdawca, powołany przez nową KRS.

akta sprawa karna toga
Źródło: iStock

W tej sprawie Mariusz K. został skazany za brutalny gwałt na sześć lat pozbawienia wolności w wyniku wyroku Sądu Okręgowego w Rybniku z 12 maja 2025 r. Znamienne jest, że w skutek tego czynu kobieta, ofiara gwałtu, zmarła. Podstawą wyroku sądu był art. 197 par.1 i 2 k.k.

Przepis ten definiuje przestępstwo zgwałcenia oraz wymuszenia innej czynności seksualnej. Zgodnie z nowelizacją z 2024 roku, artykuł ten karze sprawców doprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego - gwałtu lub innej czynności seksualnej przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub bez zgody, grożąc karą od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Czytaj: Sędziowie Czubik, Demendecki, Kapiński, Stępkowski i Załucki kandydatami na I prezesa SN>>

SN uchyla wyrok, ale stosuje areszt

Gdy obrońca złożył kasację, to Sąd Najwyższy wyrokiem z 4 lutego 2026 r. stwierdził wystąpienie bezwzględnej przesłanki odwoławczej i uchylił wyrok sądu II instancji. W uzasadnieniu sędzia sprawozdawca Jarosław Matras stwierdził, że wyrok sądu wydany w składzie z udziałem sędziego powołanego przez KRS uformowaną zgodnie z ustawą z 2017 r., w sposób wadliwy proceduralnie, narusza standardy niezawisłości i bezstronności sądu, co stanowi podstawę bezwzględnej przyczyny odwoławczej.

SN przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Jednocześnie, Sąd Najwyższy zastosował wobec oskarżonego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy, tj. od dnia 4 lutego 2026 r. do dnia 5 kwietnia 2026 r.

 

Zażalenie obrońcy oddalone

Zażalenie na to postanowienie złożył obrońca oskarżonego. Zaskarżył je w całości i zarzucił obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść postanowienia. Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów uznał, że zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Obrońca oskarżonego – tłumaczył sędzia Antoni Bojańczyk - formułując zażalenie, wskazuje głównie na okoliczność obecnego stadium postępowania. Dodaje, że „szczególne okoliczności” w postaci utrwalenia i zabezpieczenia materiału dowodowego „w związku z dwukrotnym dotychczasowym przejściem sprawy przez obie instancje”, śmierci pokrzywdzonej oraz przebywania już oskarżonego na wolności, nie stanowiło zagrożenia dla toku toczącego się postępowania. Więc zastosowanie zastosowanie przez Sąd Najwyższy najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania nie było słuszne.

Argumentację podniesioną w uzasadnieniu zażalenia należało ocenić jako niezasadną – orzekła Izba Karna SN. Jak trafnie przyjmuje się w orzecznictwie, z chwilą wydania nieprawomocnego wyroku skazującego, wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego przestępstwa przekształca się w domniemanie prawidłowości poczynionych ustaleń faktycznych co do sprawstwa oskarżonego  - przypomniał sędzia Bojańczyk. Wobec tego w świetle wyroku sądu pierwszej instancji nie da się skutecznie zakwestionować materialnej podstawy zastosowania wobec oskarżonego tymczasowego aresztowania.

Środki zapobiegawcze, co do zasady, stosuje się w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Funkcja tymczasowego aresztowania, jako środka zapobiegawczego, nie jest jednak, wbrew sugestiom obrońcy oskarżonego, ograniczona do utrwalenia i zabezpieczenia dowodów, jako że zakłócanie prawidłowego toku postępowania może również przybrać formę bezprawnego wpływu na dowody już przeprowadzone. Wobec tego dla stosowania tego środka nie jest istotny określony etap procesu czy stan jego zaawansowania. Chodzi bowiem o zabezpieczenie prawidłowego toku całego jego przebiegu, aż do rozpoczęcia wykonywania kary, co ma istotne znaczenie w niniejszej sprawie.

Jeżeli chodzi o inną „szczególną okoliczność”, a mianowicie fakt, iż pokrzywdzona nie żyje, to faktu tego nie sposób oceniać w tych kategoriach. Nie należy jednak zapominać, że nie tylko w oparciu o zeznania pokrzywdzonej, ale szereg innych dowodów również osobowych, doszło do wydania wyroku skazującego. Poza tym oskarżony, będąc na wolności, może skrzywdzić inne kobiety w sposób, którego dopuścił się wobec pokrzywdzonej, skoro raz już tak się zachował. U podstaw zastosowania wobec oskarżonego tymczasowego aresztowania legła zatem uzasadniona potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Ponadto grożąca oskarżonemu surowa kara – wbrew twierdzeniom obrońcy – sama w sobie uzasadnia przyjęcie istnienia destabilizacji toku postępowania.

Instrumentalne traktowanie przyczyn odwoławczych?

Wyrok kasatoryjny Sądu Najwyższego, który został zaskarżony zażaleniem – zdaniem sędziego Bojańczyka – jest efektem zastosowania przez najwyższy organ władzy sądowniczej osobliwej argumentacji prawnej, de facto prowadzącej od przekształcenia bezwzględnej przyczyny odwoławczej we względną podstawę odwoławczą (art. 438 pkt 2 k.p.k.) i prowadzi do instrumentalnego potraktowania tej instytucji. Przede wszystkim chodzi jednak o to, że Sąd Najwyższy uzurpuje sobie, poza jakimikolwiek ramami tak ustawowymi, jak i ustrojowymi, legitymację do prowadzania faktycznej, pozaprawnej weryfikacji powołań sędziowskich. Orzeka w istocie o "legalności" jednych powołań i "nielegalności" innych – wskazuje sędzia sprawozdawca.

Jako podstawę przyjmuje niepodlegające obiektywnej ocenie domniemania odnoszące się do faktu przystąpienia przez sędziego do konkursu na wakujące stanowisko w wymiarze sprawiedliwości i prowadzi szeroko zakrojone postępowanie o charakterze weryfikacyjnym wobec niepodlegającego żadnej kontroli sądowej aktu powołania sędziego – stwierdza sędzia Bojańczyk.

Sąd Najwyższy w sprawie faktycznie dopuścił dowód z akt osobowych "lustrowanego" sędziego i z "dokumentów dotyczących procedury awansowej" z dwóch innych spraw rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy. Przeprowadził też punktowe postępowanie dowodowe, zwracając się do rozmaitych organów o przesłanie materiałów o "lustrowanym" przez Sąd Najwyższy sędzim Sądu Okręgowego w Rybniku.

W sprawie zażalenia orzekali sędziowie: Paweł Kołodziejski, Antoni Bojańczyk i Marek Siwek.

Postanowienie Izby Karnej SN z 18 marca 2026 r., sygnatura akt IV KZ 6/26

 

Polecamy książki prawnicze