KRS potrzebuje opinii prawnych w sprawie zawieszenia sędziego Piebiaka
Krajowa Rada Sądownictwa zwróci się o przygotowanie opinii prawnych dotyczących wpływu zarządzenia przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka natychmiastowej przerwy w wykonywaniu czynności służbowych sędziego na status sędziego, który jest członkiem KRS. Chodzi o sędziego Łukasza Piebiaka, wcześniej Prezydium KRS podjęło decyzję o wstrzymaniu mu dostępu do wszystkich dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe.

Decyzja ministra dotycząca sędziego – jak wskazało 15 czerwca MS – podjęta została na podstawie art. 130 par. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych i obowiązuje do czasu wydania stosownej uchwały przez sąd dyscyplinarny, jednak nie dłużej niż na okres jednego miesiąca. – Powodem podjęcia tej decyzji jest nadzwyczajny charakter i ciężar gatunkowy czynów, o których popełnienie podejrzewany jest sędzia – poinformowano. MS przypomniało, że prokuratura prowadzi obecnie dwa niezależne, wielowątkowe postępowania przygotowawcze, a – jak dodano – zebrany w nich materiał dowodowy rzuca poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego.
Sam minister Żurek, tuż po upublicznienie tej informacji wskazał, że w związku z decyzją o odsunięciu sędziego Piebiaka od czynności służbowych nie będzie on mógł zasiadać w Krajowej Radzie Sądownictwa. Z kolei Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, którego prezesem jest sędzia Piebiak zaznaczyło, że „zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych sędziego nie może obejmować czynności innych niż czynności służbowe wykonywane przez sędziego w sądzie”. - W szczególności nie może ono dotyczyć wykonywania mandatu członka KRS, pochodzącego z wyboru dokonanego przez Sejm. Funkcja w KRS nie jest czynnością sędziowską w referacie, nie jest czynnością orzeczniczą ani administracyjną w sądzie, lecz wykonywaniem konstytucyjnego mandatu w organie stojącym na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów - podsumowano.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 130 jeżeli sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych, prezes sądu albo minister sprawiedliwości mogą zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc.
Czytaj: Sejm wybrał 15 sędziów-kandydatów do KRS, w tle zabezpieczenie TK>>
Prezes UODO nakłada karę na ministra sprawiedliwości za tzw. aferę hejterską>>
KRS potrzebuje opinii prawnych
Sędzia Jarosław Łuczaj, rzecznik prasowy nowej KRS, poinformował, że Rada postanowiła zwrócić się o przygotowanie opinii prawnych dotyczących wpływu zarządzenia przez ministra sprawiedliwości natychmiastowej przerwy w wykonywaniu czynności służbowych sędziego (w trybie art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych) na status takiego sędziego jako członka Krajowej Rady Sądownictwa, a także w sytuacji zawieszenia go w czynnościach służbowych przez sąd dyscyplinarny.
Co wynika z przepisów?
Były wiceminister sprawiedliwości jest jednym z 15 nowych sędziów/członków KRS. On i sędzia Łukasz Zawadzki zostali wybrani przez Sejm ze względu na art. 11d par. 4 obowiązującej ustawy o KRS, zgodnie z którym na liście kandydatów (do wybrania) ustalonych przez komisję sejmową uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski, który działał w terminie sześćdziesięciu dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu kadencji, w trakcie której jest dokonywany wybór. Piebiaka wskazał PiS, Zawadzkiego – Konfederacja. Pozostałych 13 to sędziowie, którzy uzyskali największe poparcie podczas zgromadzeń, zebrań sędziowskich.
Co wynika z ustawy o KRS? Przypomnijmy, sędziowie są wybierani na czteroletnią kadencję. Zgodnie z art. 14 ustawy o KRS wygaśnięcie mandatu wybranego członka Rady przed upływem kadencji następuje w razie:
- śmierci;
- zrzeczenia się mandatu;
- wygaśnięcia mandatu posła albo senatora;
- wygaśnięcia albo rozwiązania stosunku służbowego sędziego;
- przejścia lub przeniesienia sędziego w stan spoczynku.
Z kolei na mocy art. 68 Prawa o ustroju sądów powszechnych par. 1: Stosunek służbowy sędziego rozwiązuje się z mocy prawa, jeżeli sędzia zrzekł się urzędu. Zrzeczenie się urzędu jest skuteczne po upływie trzech miesięcy od dnia złożenia na ręce Ministra Sprawiedliwości oświadczenia, chyba że na wniosek sędziego Minister Sprawiedliwości określi inny termin. O zrzeczeniu się urzędu przez sędziego Minister Sprawiedliwości zawiadamia Krajową Radę Sądownictwa i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Par. 2.: Prawomocny wyrok sądu dyscyplinarnego o złożeniu sędziego z urzędu oraz prawomocne orzeczenie przez sąd środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych lub zakazu zajmowania stanowiska sędziego pociąga za sobą, z mocy prawa, utratę urzędu i stanowiska sędziego; stosunek służbowy sędziego wygasa z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia lub wyroku.
Brakuje podstawy prawnej?
Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, wskazuje, że w tej sprawie znaczenia ma to, czym jest, w myśl Prawa o ustroju sądów powszechnych, urzędowanie sędziego. – Sędzia Łukasz Piebiak nie urzęduje w Krajowej Radzie Sądownictwa, on jest powołany, jak rozumiem, do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim w określonym miejscu służbowym. To wynika z art. 55 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Czyli sędzia urzęduje w swoim miejscu służbowym, a KRS nim nie jest. W związku z tym – moim zdaniem – nie ma przesłanek do tego, żeby zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego obejmowało czynności w ramach Krajowej Rady Sądownictwa – mówi.
Profesor przypomina też, że w ustawie o KRS wskazano sytuacje wygaszenia mandatu członka przed końcem kadencji.
W przypadku sędziów chodzi m.in. o wygaśnięcie albo rozwiązanie stosunku służbowego. W tym przypadku nie mamy z tym do czynienia. Żeby sędziego złożyć z urzędu, potrzebny jest prawomocny wyrok sądu dyscyplinarnego oraz prawomocne orzeczenie przez sąd środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych lub zakazu zajmowania stanowiska sędziego. Art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych przewiduje pewną wyjątkową sytuację przerwy w czynnościach służbowych sędziego, ale warto tu podkreślić, że budzi on wątpliwości konstytucyjne, ponieważ mamy do czynienia z ingerencją ministra, władzy wykonawczej, w konstytucyjną ochronę sędziego, a ponadto tego przepisu nie można interpretować rozszerzająco – podsumowuje.
Jak dodaje, zgodnie z art. 180 Konstytucji zawieszenie sędziego w urzędowaniu może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu.
Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, zaznacza, że systemowo rzecz ujmując zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego nie powinno być podstawą do odsunięcia członka KRS.
Trzeba jednak mieć na uwadze kontekst, jakim jest niedziałające postępowanie dyscyplinarne przed Izbą Odpowiedzialności Zawodowej SN, która miesiącami nie rozpoznaje wniosków o uchylenie immunitetu. Jako pokrzywdzony działaniami Piebiaka nie wyobrażam sobie, by miał jakikolwiek dostęp do danych osobowych, więc w tym kontekście jego zupełnej bezkarności powinien mieć ten dostęp ograniczony – podsumowuje.
Afera hejterska
MS informowało, że pismem z dnia 15 maja 2026 r. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu poinformowała resort sprawiedliwości o szczegółach śledztwa przejętego w kwietniu 2024 roku. Postępowanie to, zainicjowane pierwotnie jeszcze w sierpniu 2019 roku, dotyczy czynów z art. 258 par. 1 k.k. (udział w zorganizowanej grupie przestępczej) oraz art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych.
W związku z tym 28 czerwca 2024 r. Prokurator Regionalny we Wrocławiu skierował do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego Łukasza Piebiaka do odpowiedzialności karnej. Do dziś wniosek ten nie został jednak rozpoznany, z uwagi na niewyznaczenie przez Sąd Najwyższy żadnego terminu posiedzenia – dodano.
Resort dodał, że równolegle Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. Sprawa dotyczy mieszkania o powierzchni 38 m.kw. położonego w Warszawie, którego wartość szacuje się na 475 000 złotych, stanowiącego własność Miasta Stołecznego Warszawy.
Z ustaleń śledztwa wynika, że w okresie od 12 maja 2023 r. do 28 sierpnia 2024 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza toczyło się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej spadkodawczyni. Ujawnione przez prokuraturę okoliczności wskazują, że sędzia Łukasz Piebiak, składając w sądzie sfałszowany dokument, mógł działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz ze z góry powziętym zamiarem. Sędzia miał posłużyć się jako autentycznym podrobionym testamentem własnoręcznym spadkodawczyni. W dokumencie tym zawarto zapis, według którego to właśnie sędzia Piebiak miał być jej jedynym spadkobiercą – dodano.
Minister chce chronić zaufanie obywateli do sądów?
MS uzasadniło, że postawa, w której czynny sędzia RP staje się podmiotem uzasadnionych i udokumentowanych podejrzeń o popełnienie przestępstw karnych dotyczących oszustwa, „rażąco podważa zaufanie społeczne do bezstronności i uczciwości sądów".
Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama mogłaby dopuścić się sfałszowania dokumentu w celu przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego – dodano. Wskazano również, że działalność sędziego w latach 2015–2019, kiedy sprawował funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, „bezpośrednio przyczyniała się do systemowego osłabiania niezależności sądów oraz naruszania zasady niezawisłości sędziowskiej".
Czytaj: Nie można kwestionować wyboru sędziego do nowej KRS, nawet przy zarzutach prokuratorskich>>






