LEX Kancelaria Prawna - oferta promocyjna
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Niewiadomski: Specjalizacja służy rozwiązywaniu sporów finansowych, ale koncentracja nie zawsze

Projekt dotyczący właściwości miejscowej sądów dla określonych kategorii sporów finansowych oceniam pozytywnie – mówi sędzia Tomasz Niewiadomski z Sądu Okręgowego w Warszawie, w latach 2021-2024 przewodniczący wydziału rozpatrującego tzw. sprawy frankowe. I na podstawie swoich doświadczeń podaje argumenty zarówno za koncentracją takich trudnych spraw w wyspecjalizowanych sądach, jak i za ich rozpraszaniem do wielu sądów, co jest celem nowego projektu.

tomasz niewiadomski

Krzysztof Sobczak: Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, w którym proponuje zmiany dotyczące ustalania właściwości sądu w sprawach dotyczących m.in. tzw. kredytu darmowego w umowach konsumenckich oraz polisolokat. Obowiązywać ma zasada, że zawsze sądem właściwym będzie sąd konsumenta-kredytobiorcy, także gdy doszło do cesji wierzytelności i pozew składa wyspecjalizowany podmiot gospodarczy, dochodzący takich roszczeń na masową skalę. Czy to dobry pomysł?

Tomasz Niewiadomski: Z zainteresowaniem zapoznałem się z projektem tej nowelizacji, przewidującym szczególne zasady właściwości miejscowej dla określonych kategorii sporów finansowych. Sam kierunek dekoncentracji masowych postępowań oceniam pozytywnie. Za taką oceną przemawiają w szczególności moje doświadczenia związane ze sprawami frankowymi, które miałem okazję obserwować również z perspektywy przewodniczącego wydziału frankowego.

Ale te doświadczenia nie są chyba jednoznaczne, bo najpierw utworzono dla rozpatrywania tych spraw specjalny wydział?

Początkowa koncentracja tych postępowań w Warszawie wynikała z ogólnych reguł właściwości miejscowej. Z uwagi na to, że siedziby wielu banków znajdowały się w Warszawie, znaczna część sporów przeciwko nim trafiała więc do warszawskich sądów. Lawinowy napływ spraw stworzył sytuację kryzysową i wymagał podjęcia odpowiednich działań. W efekcie z inicjatywy ówczesnych władz Sądu Okręgowego w Warszawie w kwietniu 2021 r. utworzono w nim wyspecjalizowany wydział frankowy.

Czytaj: Niewiadomski: "Frankowy" wydział to sąd wyspecjalizowany>> 

Sędzia Niewiadomski: Sprawy frankowe rozpatrujemy szybciej, ale potrzebne uproszczenia w procedurze>> 

Do tego wydziału trafili sędziowie specjalizujący się w takich sprawach? 

Do tego wydziału nie trafili sędziowie, którzy wcześniej byli specjalistami od kredytów frankowych. Doświadczenie zdobywali dopiero w toku pracy – rozpoznając ogromną liczbę podobnych postępowań, mierząc się z pojawiającymi się problemami i wymieniając się na bieżąco doświadczeniami.

 

To rozwiązanie sprawdziło się?

W mojej ocenie tak, gdyż odciążono inne wydziały cywilne i rozpoczęło się coraz szybsze rozpoznawanie spraw frankowych. Nie było to jednak rozwiązanie kończące kryzys. Liczba spraw nadal rosła, a stosunkowo szybko sam wydział frankowy został poważnie przeciążony. Trzeba było więc szukać kolejnych sposobów działania. Jednym z nich było rozłożenie ciężaru postępowań na większą liczbę sądów poprzez zmianę zasad właściwości miejscowej.

Czytaj: Frankowiczu, od teraz kieruj pozew do "swojego" sądu>> 

A więc odwrót od specjalizacji? 

To fakt, że w tym kontekście można oceniać dekoncentrację spraw frankowych. Nie była ona jednak odejściem od specjalizacji, lecz kolejną reakcją na skalę problemu. W sytuacji, gdy jeden wyspecjalizowany ośrodek był już nadmiernie obciążony, racjonalne było rozłożenie wpływu na większą liczbę sądów. Równolegle rozwijało się orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego. Stopniowo rozstrzygane były kolejne zasadnicze problemy prawne. Wraz z tym zmieniała się również praktyka rozpoznawania tych spraw. Postępowania, które na początku wiązały się z nowymi i często trudnymi do przewidzenia problemami prawnymi, z czasem stawały się coraz bardziej powtarzalne. Dlatego inne sądy nie musiały zaczynać od zera. Wypracowana wcześniej praktyka, bieżąca wymiana informacji oraz przede wszystkim rozwijające się orzecznictwo pozwalały znacznie łatwiej wejść w tę tematykę.

Czy te doświadczenia mogą być wykorzystywane przy rozwiązywaniu problemu nadmiernej koncentracji sporów finansowych w niektórych sądach?

Tak, podobną logikę można zastosować do projektowanej dekoncentracji spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego. Są to co do zasady postępowania o stosunkowo podobnym przedmiocie i powtarzalnym charakterze. Oczywiście również w tej kategorii pojawia się szereg istotnych wątpliwości, a nawet pytań prawnych wymagających rozstrzygnięcia przez TSUE. Nie oznacza to jednak, że z dekoncentracją tych spraw należy czekać na pełne ustabilizowanie orzecznictwa. Przeciwnie, ich rozproszenie już teraz jest jak najbardziej celowe i może służyć bardziej równomiernemu rozłożeniu wpływu. Wraz z rozstrzyganiem kolejnych istotnych zagadnień i stabilizowaniem się linii orzeczniczej sprawne rozpoznawanie tych spraw w większej liczbie sądów powinno być jeszcze łatwiejsze.

 

Od lat toczy się w wymiarze sprawiedliwości debata na temat specjalizacji sędziów. Jedna opcja mówi o potrzebie orzekania w konkretnych sprawach przez sędziów specjalizujących się tych dziedzinach, a druga o uniwersalnym charakterze urzędu sędziego. A kształcenie sędziów ma właśnie taki uniwersalnych charakter.

Tak rzeczywiście jest, ale specjalizacja w sprawach wymagających szczególnie zaawansowanej wiedzy, jak w tym przypadku ekonomicznej, ma swoje uzasadnienie. Dotyczy to zwłaszcza sporów związanych ze skomplikowanymi produktami inwestycyjnymi – opcjami, kontraktami terminowymi, instrumentami pochodnymi, funduszami inwestycyjnymi czy niektórymi rodzajami obligacji. W odniesieniu do takich kategorii można rozważać specjalizację sądów, a nawet koncentrację określonych rodzajów postępowań w wybranych ośrodkach. Nie dlatego, że sędziowie innych sądów nie są w stanie ich rozpoznawać. Chodzi raczej o to, że częste zajmowanie się podobnymi, wymagającymi sprawami pozwala szybciej zdobywać doświadczenie i lepiej wykorzystywać je przy kolejnych postępowaniach. Specjalizacja może wówczas służyć nie tylko sprawności, ale także jakości i jednolitości orzecznictwa. Doświadczenia spraw frankowych pokazują, że właściwy sposób organizacji postępowań powinien uwzględniać przede wszystkim skalę ich napływu, stopień ich powtarzalności oraz złożoność zagadnień wymagających rozstrzygnięcia.

 

Polecamy książki prawnicze