Termin protestu już ustalony ma Ogólnopolski Związek Zawodowy Kuratorów Sądowych - na 15 września. W tym przypadku cel jest podwójny - bo w Sejmie ma być rozpatrywany projekt nowelizacji ustawy o kuratorach sądowych, która zresztą budzi w środowisku mieszane uczucia, tym bardziej że obowiązków, także nowych im nie zabraknie. Od 1 września obowiązywać będą m.in. przepisy ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, zmienia się również kodeks karny wykonawczy. - Nasz protest dotyczyć będzie zarówno tego co jest proponowane w noweli - bo nie ze wszystkim się zgadzamy, choć nie mówimy, że wszystko jest złymi rozwiązaniami, jak i podwyżek, mobbingu i przestrzegania podstawowych praw pracowniczych. Nadal mamy mocne poczucie, że kuratorów prawa pracownicze nie obejmują. I to widać np. w sprawie dojazdów do pracy. W opracowywanej noweli jest zapis o ryczałcie, ale w naszej ocenie przepis będzie martwy, bo trudno będzie spełnić wszystkie warunki - mówi Aleksandra Szewera-Nalewajek, przewodnicząca OZZKS.

Czytaj: Kurator może dostać zwrot za przejazdy swoim autem, ale droga do niego będzie wyboista >>

WZORY DOKUMENTÓW:

 

Od rysy na samochodzie, po dyscyplinarki

Tu warto przypomnieć, że nowelizacja obecnej ustawy kuratorów planowana była, a nawet wyczekiwana od lat. Kuratorzy chcieliby m.in. by uregulowano kwestie np. ich dojazdów do pracy, czy bezpieczeństwa. Projekt teoretycznie idzie w tym kierunku, problem w tym, że zdaniem samych kuratorów proponowane przepisy będą martwe. Zapisano to bowiem tak, że kuratorowi będzie mógł zostać przyznany ryczałt w związku z używaniem prywatnego samochodu do celów służbowych, ale w przypadkach wymagających ponadprzeciętnego używania auta. Wniosek ma kierować kierownik zespołu kuratorskiej służby sądowej, za pośrednictwem kuratora okręgowego, w ramach dostępnych środków finansowych w planie finansowym sądu, w dodatku na podstawie umowy o używanie samochodu prywatnego do celów służbowych, a kropkę nad "i", czyli decyzje ma wydawać prezes sądu okręgowego.

 

 

To nie wszystko. Sporo emocji budzi też fakt, że w myśl regulacji kuratora okręgowego będzie powoływał minister sprawiedliwości także spośród kandydatów spoza okręgu. Co więcej, bez obligu konsultacji z kuratorami, może to konsultować ze zgromadzeniem okręgowym kuratorów, ale nie musi. Kolejna kwestia to dyscyplinarki. - Dla nas te zmiany to sygnał, że nam się nie ufa, że resort uważa, że robimy błędy, nie pracujemy. Nie wiadomo na jakiej zasadzie mają być wybierane te osoby, ani minister, ani prezesi sądów nie znają wszystkich kuratorów, ich kompetencji. Kto ma oceniać, kto będzie dobrym kandydatem? - mówiła na etapie konsultacji Szewera-Nalewajek. I przypominała, że obecnie rzecznik jest wybierany przez zgromadzenie kuratorów okręgowych.

Czytaj: Minister finansów blokuje nowelę ustawy o kuratorach - pieniędzy nie zaplanowano >>

Czytaj też: Kompletność regulacji przesłanek stażowych odprawy emerytalno-rentowej w ustawie o pracownikach sądów i prokuratury. Glosa do wyroku SN z dnia 24 września 2020 r., III PK 41/19 >>>

Przy okazji protestu wraca również sprawa odzieży służbowej, lub ekwiwalentu za zniszczoną odzież prywatną i generalnie bezpieczeństwa kuratorów. - Jednym z przykładów takiej sytuacji jest sprawa naszej koleżanki, której zarysowano auto, podczas wykonywania czynności związanych z odebraniem dzieci. Zapadła decyzja prezesa sądu, że teraz kuratorzy na odbiór dzieci będą jeździć służbowym autem, ale rozwiązano tylko kwestie odbioru dzieci.  Pytanie, kto pokryje koszty naprawy samochodu? Zresztą takie sytuacje nie muszą się zdarzać tylko przy odbiorze dzieci ale w każdej sytuacji. Nie wiesz na kogo trafisz. Są nadzory, dozory, które przez długi okres jest spokojnie, a potem ktoś zaczyna brać narkotyki, staje się agresywny. Nasza praca jest ogromnie nieprzewidywalna - zaznacza przewodnicząca związku.

Czytaj: Sądy nie radzą sobie z mobberami, mobbing trawi je od środka>>

Czytaj w LEX: Oceny kwalifikacyjne pracowników sądów i prokuratury >

Jak u Pana Boga za piecem - nie w prokuraturze

To kolejna grupa zawodowa, która domaga się m.in. podwyżek. Rada Główna Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP przyjęła właśnie uchwałę w sprawie konieczności podniesienia wynagrodzeń pracowników prokuratury w 2023 r. i to o 20 proc. - Propozycja Rady Ministrów określająca wskaźnik waloryzacji na poziomie 7,8 proc. w ocenie Rady Głównej stanowi faktyczne „zamrożenie” wynagrodzeń albowiem wskaźnik ten jest dwukrotnie niższy od inflacji w 2022 r. Rada Główna zauważa jednocześnie, iż bezwzględna potrzeba waloryzacji płac w państwowej sferze budżetowej o 20 proc. jest podyktowana także „zamrożeniem” płac w 2021 r. i jedynie niewielką waloryzacją w 2022 r. w wysokości 4,37 proc., która nie zrekompensowała spadku wartości wynagrodzeń wywołanego inflacją - punktuje działania rządu i apeluje o bezwzględne respektowanie w pracach nad projektem ustawy okołobudżetowej zasady wynikającej z art. 123 par. 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze.

O co chodzi? O przepis, który kształtuje wynagrodzenie prokuratorów jako iloczyn ustawowo określonego mnożnika oraz mnożnej – podstawy wynagrodzenia zasadniczego w danym roku, która stanowi wynagrodzenie w II kwartale, ogłaszane komunikatem Prezesa GUS w Monitorze Polskim. - Rozwiązanie to obowiązuje od 2009 roku i stanowi kompromis wypracowany w Sejmie po fali protestów środowisk prokuratorskiego i sędziowskiego, organizowanych miedzy innymi przez Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP oraz Stowarzyszenie Komitet Obrony Prokuratorów. Ponowne złamanie powyższej zasady ustrojowej może w ocenie rady wywołać destabilizację w funkcjonowaniu Prokuratury w 2023 r. - czytamy w uchwale. Ponownie, bo przy tegorocznym budżecie, nastąpiła zmiana - zastosowano podstawę z II kwartału ale... 2020 r. 

Czytaj: Protesty wrześniowe także w sądach - pracownicy chcą wyższych płac i lepszych warunków pracy>>  

Co dalej? Będzie protest

Równocześnie ZZPiPP wskazuje, że był organizatorem „Czerwonego Marszu” pracowników sądów i prokuratury 10 września 2021 r. i apeluje do wszystkich central związkowych, aby w przypadku "nieuwzględnienia postulatu, ponad podziałami, zorganizowały szeroko zakrojoną akcję protestacyjną wszystkich służb publicznych określanych mianem sfery budżetowej pod hasłem „stop zamrożeniu płac". – Żądamy podniesienia wynagrodzeń o 20 proc. Pora na wspólne działania liderów central związkowych w imieniu całej sfery budżetowej - dodaje.

- W tym momencie my czekamy na zdecydowany ruch central związkowych. Pora na to aby kierujący OPZZ, FZZ i Solidarnością, jako członkowie Rady Dialogu Społecznego spotkali się i uzgodnili wspólną akcję protestacyjną całej sfery budżetowej w przypadku nieuwzględnienia postulatu waloryzacji 20 proc. Bez tego, tak jak poprzednio odbywać się będą protesty czy pikiety branżowe, a to jest korzystne dla strony rządowej, która jak uczą doświadczenia rozgrywa poszczególne związki działające w ramach sfery budżetowej - mówi prokurator Jacek Skała, przewodniczący ZZPiPP RP.

Zaznacza, że ubiegłoroczny „czerwony marsz” pokazał, że związki są w stanie wysłać do Warszawy dziesiątki autokarów i tysiące ludzi. - I zrobimy to w stosownym momencie lub też rozważymy inne zgodne z prawem formy. Będziemy też w tym roku domagać się aby odmrożono płace prokuratorów. Nie ma zgody w środowisku prokuratorskim aby płace prokuratorów trzeci rok z rzędu były zamrożone. To jest jedyna obok sędziów grupa zawodowa, która w taki sposób została potraktowana. Kontynuowanie tej praktyki może mieć bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie prokuratury w 2023 r. - zaznacza.

Wtóruje mu Magdalena Idziak-Majorek, członek Rady Głównej ZZPiPP RP, przewodnicząca Rady Okręgowej w Poznaniu. - Nasza sytuacja jest beznadziejna. W styczniu dostaliśmy po 200 zł podwyżki. Jakie są ceny w sklepach, ile kosztuje paliwo, opał, każdy widzi. Rząd powinien sferę budżetową traktować jak oczko głowie. W państwach Europy Zachodniej praca w administracji państwowej jest nobilitacją. W Polsce jest to dno ekonomiczne. Tę filozofię trzeba w końcu zmienić. Nie ma zgody na ideologię taniego państwa z tanią administracją publiczną - mówi.

I dodaje, że prokuratorzy i pracownicy prokuratury są gotowi do protestu całej budżetówki. - Apelujemy do szefów central związkowych o skoordynowane, wspólne działania. Mamy nawet na to pomysły ale na ich ujawnienie przyjdzie stosowna pora jeśli rządzący nadal nie będą reagować na nasze postulaty - zaznacza.

 

"Solidarność" także się szykuje

W lipcu pismo z postulatami płacowymi pracowników sądów, prokuratury i Instytutu Ekspertyz Sądowych skierowały do ministra sprawiedliwości Krajowa Rada Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP oraz Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa i Prokuratury. Związki te również domagają się 20 proc. podwyżek w 2023 r. i... 12 proc. jeszcze w tym roku.

"Solidarność" przygotowuje się też do akcji protestacyjnej. -  W zakresie terminu protestu czekamy na decyzje centrali, ma ona dotyczyć całej budżetówki. Jesteśmy gotowi na protest, nie wycofujemy się z tego. Postulaty się nie zmieniły. Domagamy się wyższych wynagrodzeń i rozwiązania problemu mobbingu. Tym bardziej, że w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że minister Zbigniew Ziobro wystąpił o to, by w budżecie na 2023 r. zwiększono środki przeznaczone dla sędziów, więc wysuniemy dodatkowy postulat do pana ministra, że prosimy o zwiększenie budżetu dla urzędników. Nie rozumiem czemu o tej grupie się zapomina. Nam nie wystarczy poparcie naszych postulatów - o czym systematycznie mówi wiceminister Michał Woś, nas interesują konkrety - mówi Edyta Odyjas, przewodnicząca MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa i Prokuratury.

Jak dodaje brak zdecydowanych działań w zakresie poprawy sytuacji pracowników doprowadzi do tego, że nie będzie chętnych do pracy w sądach, a dotychczasowi pracownicy będą się wykruszać - odchodząc na emerytury albo szukając nowej pracy.  

- Nasza organizacja wraz z naszymi kuratorami również pojawi się pod sejmem 15 września w Warszawie - dodaje Odyjas.