10-krotnie wyższa grzywna dzienna zapełni więzienia?
Ministerstwo Sprawiedliwości chce podniesienia aż 10-krotnie dziennych stawek grzywny, które w niezmienionej wysokości obowiązują od wejścia w życie w 1998 roku obecnego kodeksu karnego. Prawnicy, choć przyznają, że przestępstwo nie powinno się opłacać, dość sceptycznie podchodzą do zaproponowanych stawek. W ich ocenie, jeśli już, można byłoby podnieść górną granicę. Prognozują też, że więcej grzywien, niż do tej pory, będzie zamienianych na kary zastępcze, a to z kolei oznacza więcej osób w placówkach penitencjarnych i dodatkowe koszty dla budżetu.

O założeniach, które trafiły do wykazu prac legislacyjnych rządu, pisaliśmy jeszcze w maju. Ministerstwo Sprawiedliwości chce podwyższyć 10-krotnie wysokość stawki dziennej grzywny orzekanej przez sąd. W efekcie, przy niezmienionych granicach liczby stawek, minimalna wysokość grzywny - po zmianie przepisów - wynosiłaby 1000 zł, a najwyższa potencjalnie nawet 10 800 000 zł. Projekt nowelizacji kodeksu karnego trafił do wykazu prac legislacyjnych rządu, ma być gotowy w IV kwartale 2026 r.
Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym brzmieniem art. 33 par. 3 kodeksu karnego, ustalając stawkę dzienną, sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe; stawka dzienna nie może być niższa od 10 złotych ani też przekraczać 2000 złotych.
Czytaj: Ponad 10 mln zł grzywny orzeczonej przez sąd? MS chce podwyższyć stawki>>
Płace wzrosły ponad 10 razy, a grzywny ciągle te same
Ministerstwo Sprawiedliwości w uzasadnieniu przekonuje, że chodzi o urealnienie granic stawki dziennej grzywny, które pozostają niezmienione od początku obowiązywania kodeksu. - W skrajnych przypadkach, biorąc pod uwagę, że grzywnę orzeka się co do zasady w wymiarze od 10 stawek, może to prowadzić do jej orzeczenia w wysokości 100 zł. Taki wymiar kary można uznać za adekwatny i akceptowalny w przypadku odpowiedzialności za wykroczenia, ale nie za przestępstwa. Trudno bowiem, przy aktualnej sile nabywczej pieniądza, zaaprobować orzekanie grzywien za przestępstwa w wymiarze 100 zł lub niewiele wyższym – wskazano, przypominając, że w momencie wprowadzania tych stawek wynagrodzenie minimalne wynosiło 406 zł, a od 1 stycznia 2026 r. jest to 4806 zł. Argumentacja ta nie całkiem przemawia do prof. Szymona Tarapaty, karnisty z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Chętnie zapoznałbym się z badaniami lub analizami, z których wynika, że obecnie obowiązujący przedział wysokości stawki dziennej grzywny prowadzi do systemowego orzekania kar nieadekwatnych do współczesnych realiów ekonomicznych. Kluczowe jest bowiem ustalenie, czy rzeczywiście mamy do czynienia ze zjawiskiem powszechnego wymierzania grzywien, które z uwagi na swoją wysokość nie realizują funkcji kary lub prowadzą do niesprawiedliwych rozstrzygnięć – mówi Prawo.pl. - Nie wykluczam, że problem dostrzegany przez projektodawcę ma inne źródło. Może on wynikać z samej konstrukcji grzywny orzekanej w systemie stawek dziennych. Osobiście odnoszę się do tego modelu krytycznie, choć mam świadomość, że w doktrynie prawa karnego cieszy się on znacznym poparciem - dodaje.
MS argumentuje, że Sąd Najwyższy już ponad 20 lat temu zwrócił uwagę, że „wymierzenie sprawcy przestępstwa grzywny kwotowej w śmiesznie niskiej wysokości, chociaż formalnie dopuszczalne, niemal zawsze urągałoby społecznemu poczuciu sprawiedliwości”. - Pogląd ten zachowuje aktualność i przemawia za zasadnością odpowiedniej zmiany k.k. – czytamy w uzasadnieniu propozycji.
Sztucznie wykreowany i rozwiązany problem?
Mikołaj Kozak, adwokat z Kancelarii Kulpa Kozak Adwokaci i Radcowie Prawni, ocenia, że projekt w sposób sztuczny kreuje i rozwiązuje problem, którego z perspektywy praktyki nie dostrzega.
- Ekstrema, tj. najniższe i najwyższe możliwe grzywny, stosowane są – jak to ekstrema – rzadko. Projektodawca deklaruje „urealnienie” kar, a w istocie rzeczy – represyjnie – chce podnieść i górną, i dolną granicę 10-krotnie. Dzisiejsze rozwiązania już przewidują – i to w modelu klasycznym – możliwość wymierzenia grzywny na poziomie miliona złotych, a przecież są mechanizmy umożliwiające zaostrzenie liczby stawek dziennych - mówi. I nawiązuje do istniejących rozwiązań.
Na przykład za określone w art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi przestępstwo nieuprawnionego obrotu instrumentami finansowymi można wymierzyć karę grzywny do 5 000 000 zł. Taka sama kara przewidziana jest za manipulację instrumentami finansowymi z art. 183 ww. ustawy. Czy to mało? Do tego nie można zapominać, co wynika z uzasadnienia do projektu zmiany ustawy Kodeks karny, że dotyczy on dostosowania stawki dziennej grzywny, a sąd ma przecież manewr w postaci liczby stawek dziennych. Wachlarz jest zatem szeroki bez ingerencji ustawodawcy. Do tego trzeba pamiętać, że kara grzywny często wymierzana jest nie tylko jako kara samoistna, ale obok kary pozbawienia wolności, z której w oczywisty sposób wynika zasadnicza dolegliwość dla sprawcy. A jeśli grzywny nie zapłaci, to może zostać zarządzone wykonanie kary pozbawienia wolności jako kary zastępczej - wskazuje mec. Kozak.
Czytaj: Kary za wykroczenia i przestępstwa skarbowe rosną od lipca po raz drugi w tym roku>>
Wyższe grzywny, więcej osób trafi do więzienia?
Mecenas Kozak przypomina, że przepisy prawa karnego przewidują też szereg innych dolegliwości finansowych – naprawienie szkody, zadośćuczynienie czy nawiązka. Te środki są realnymi instrumentami chroniącymi pokrzywdzonych, choć nie wzbogaci się na nich Skarb Państwa.
Można, rzecz jasna, bronić „urealnienia” stawki dziennej w kwocie 10 zł, ale eksponowanie jej samej jest oderwane od ww. czynników. Sięgam pamięcią i nie przypominam sobie żadnej sprawy, w której mechanizmy orzekania kary grzywny były realnym problemem. Szkoda, że nie mówi się o tych przepisach, które wymagają pilniejszych zmian - podsumowuje.
Z rezerwą propozycję podwyższenia stawek dziennych traktuje też dr Krzysztof Stasiak z Uniwersytetu Gdańskiego.
To prawda, że od wejścia w życie obecnie obowiązującego Kodeksu karnego wartość jednej stawki dziennej grzywny nie uległa zmianie. Z tego powodu należałoby podwyższyć wartość jednej stawki grzywny. Jednak propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości, aby ten wzrost był 10-krotny, wydaje się zbyt radykalna. Obecnie jedynie sporadycznie zdarza się, aby sąd wartość jednej stawki grzywny ustalił na 10 zł. Na ogół ta wartość oscyluje w okolicach 50 zł. Jednocześnie obecnie obowiązujące przepisy dają możliwość ustalenia wartości grzywny w taki sposób, aby była ona bardzo dolegliwa, gdyż maksymalna grzywna to 1,08 mln zł. Warto też podkreślić, iż grzywny orzekane przez sądy karne na ogół są płacone lub udaje się je wyegzekwować w ok. 80-proc. przypadków – mówi Prawo.pl.
I dodaje, że proponowane rozwiązania mogą spowodować, że więcej grzywien niż do tej pory będzie zamienianych na kary zastępcze. - Czyli będziemy mieli więcej osób w placówkach penitencjarnych, co będzie generowało dodatkowe koszty - podkreśla.
Szkopuł tkwi w sądowej praktyce?
Adwokat Paweł Dziekański z Zakładu Prawa Karnego Instytutu Nauk Prawnych PAN, kancelaria Dziekański Chowaniec Ajs, przyznaje, że stawka dzienna grzywny, której obecna minimalna wartość wynosi 10 zł (art. 33 par. 1 k.k.), to niska kwota. Bazując na własnym zawodowym doświadczeniu, zaznacza, że duża część stawek dziennych, w przypadku jego klientów, wynosiła do 100 zł (głównie 20 zł, 50 zł).
Moim zdaniem brak jest szczegółowych statystyk, które ukazywałyby, na jakim poziomie kształtowana jest najczęściej stawka dzienna grzywny, a warto byłoby przyjrzeć się temu i poszukać czynników, które o tym decydują. Tym bardziej że według mojej wiedzy przytłaczająca liczba grzywien już w wymiarze kwotowym (stawki dzienne wymierzonej kary grzywny x wysokość stawki dziennej) kształtuje się na poziomie od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Przypuszczam, że przyczyną takiego stanu rzeczy wcale nie jest kwestia dolnych granic grzywny, ale choćby aspektów dowodowych odnoszących się do badania tego, na jakim poziomie powinna być ustalona stawka dzienna grzywny. Z moich doświadczeń wynika, że zagadnieniu temu w procesie karnym nie poświęca się dostatecznej uwagi, przykładowo poprzestając na deklaracji oskarżonego w zakresie wysokości zarobków, miejsca zatrudnienia - mówi.
I dodaje, że danych tych z reguły nie aktualizuje się, co ma znaczenie w sprawach trwających długo oraz przez wzgląd na dominujący pogląd - z którym on sam się nie zgadza - iż wysokość stawki dziennej grzywny ustala się (według kryteriów z art. 33 par. 3 k.k.) na dzień wyrokowania w I instancji.
Informacje o zatrudnieniu lub zarobkach oskarżony z reguły podaje podczas pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego, następnie na początku rozprawy przy odbieraniu danych osobopoznawczych - podsumowuje.
Przestępstwo nie powinno się opłacać
Również mec. Dziekański podkreśla, że ta propozycja MS nie jest ani priorytetowa, ani istotna. - Większe wątpliwości od minimalnej wysokości stawki dziennej grzywny na poziomie 10 zł może budzić sytuacja, w której przy zastosowaniu instytucji z art. 37a k.k. zamiast kary pozbawienia wolności można orzec grzywnę na poziomie 10 stawek dziennych po 10 zł (100 zł, a według propozycji będzie to 1000 zł). Chcę w ten sposób pokazać, że istnieje wiele innych zagadnień i pilnych potrzeb zmian w kodeksie karnym niż poruszona propozycja - podkreśla.
Dodaje równocześnie, że kara grzywny powinna zwiększać swoje znaczenie jako racjonalna alternatywa dla pozbawienia wolności, zwłaszcza w obliczu zmian zachodzących w strukturze przestępczości, zwiększania się skali przestępczości gospodarczej.
Uważam, że ten kierunek zmian powinien powodować, że grzywna będzie orzekana co do zasady w wyższych wymiarach. Przestępstwo powinno być nieopłacalne ekonomicznie. Niemniej ten jeden z głównych celów polityki kryminalnej państwa – wcale nie zostanie osiągnięty poprzez zmianę w zakresie dolnej lub górnej granicy wartości stawki dziennej grzywny. Z drugiej strony spotykałem w procesach karnych osoby, których sytuacja majątkowa, zarobkowa, warunki osobiste powodowały, że wysokość stawki dziennej grzywny określona na 10 zł była właściwa - mówi.
I podaje przykład młodego sprawcy przestępstwa związanego z obrotem środkami odurzającymi, wobec którego stosowano kilkunastomiesięczne tymczasowe aresztowanie, niezatrudnionego, uzależnionego, który w procederze nie pełnił żadnej ważnej roli, a jego zarobki przejmowała grupa przestępcza. - To nie jest przykład stworzony pod tezę. Uważam, że podobnych jest sporo. Ustawodawca powinien opracowywać i pozostawiać szerokie spektrum prawnokarnej reakcji na czyn zabroniony. Jej regulacja winna charakteryzować się elastycznością. Nie jestem przeciwnikiem podwyższenia górnej granicy wysokości stawki dziennej grzywny. Nie dokonywałbym jednak zmiany dolnej granicy. Moim zdaniem w obowiązującym stanie prawnym można uwzględnić fakt zwiększających się zarobków (poprzez ocenę kryterium możliwości zarobkowych, wymienionego przecież w art. 33 par. 3 k.k.) sprawcy i to przez pryzmat jego indywidualnej sytuacji, co jest w pełni właściwe - zaznacza Dziekański.





