Problemów jest wiele, pomysłów na ich rozwiązanie również. Prawnicy, którym dobro dziecka jest szczególnie bliska podkreślają, że dobrym kierunkiem byłaby specjalizacja - bo praca z dzieckiem łatwa nie jest i wymaga nie tylko dobrych chęci, i znajomości prawa. Ktoś też powinien tę pracę nadzorować. -  Reprezentacja skrzywdzonych dzieci to bardzo trudna praca. Obciążająca emocjonalnie. Kuratorzy powinni mieć zapewnione superwizje, zapewnione wsparcie psychologiczne do tego, aby móc przeanalizować daną sprawę pod kątem dobra dziecka i zabezpieczenia jego interesów. Dobrym rozwiązaniem są Centra Pomocy Dzieciom gdzie w sposób interdyscyplinarny udziela się pomocy dziecku krzywdzonemu  - wskazuje Monika Horna-Cieślak, adwokatka specjalizująca się w ochronie praw osób najmłodszych. Olga Trocha, radca prawny (Kancelaria Olga Trocha) zwraca zaś uwagę na niskie stawki dla kuratorów w śledztwach i dochodzeniach. - Odstraszają potencjalnych, kompetentnych prawników od pełnienia tej funkcji. Bo w takich warunkach jak obecnie jest to raczej pełnienie tej funkcji w celu realizacji jakiejś misji społecznej - zaznacza.

Czytaj też: Wynagrodzenie za czynności kuratora dla małoletniego w sprawach karnych (zagadnienia wybrane) >>>

Czytaj: „Wysoki sądzie, zobacz mnie” – ruszyła kampania wspierająca dzieci pokrzywdzone przestępstwem >>

Adwokaci, radcy od zadań specjalnych, ale...

We wrześniu 2019 r. weszła w życie ważna zmiana Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w myśl, której kuratorem reprezentującym dziecko może być ustanowiony adwokat lub radca prawny. Wymogi są zresztą znaczenie większe - taki kurator ma charakteryzować się: szczególną znajomość spraw dotyczących dziecka, tego samego rodzaju lub rodzajowo odpowiadających sprawie, w której wymagana jest reprezentacja dziecka lub ukończyć szkolenie dotyczące zasad reprezentacji dziecka, praw lub potrzeb dziecka.

Dodatkowo w przypadku gdy stopień skomplikowania sprawy tego nie wymaga, w szczególności gdy sąd opiekuńczy określi szczegółowo treść czynności, kuratorem reprezentującym dziecko może zostać ustanowiona również inna osoba posiadająca wyższe wykształcenie prawnicze i wykazująca znajomość potrzeb dziecka. Jeżeli szczególne okoliczności za tym przemawiają kuratorem może zostać ustanowiona także osoba nieposiadająca wyższego wykształcenia prawniczego.

Czytaj też: Kurator procesowy dla małoletniego pokrzywdzonego w procesie karnym na tle orzecznictwa TK >>>

Co ważne, kurator ma dbać o to, aby dziecko było przesłuchane w odpowiednich warunkach, składa zażalenie, gdy organy ścigania bezpodstawnie umarzają postępowanie karne, informuje dziecko w zrozumiały dla niego sposób o kolejnych etapach postępowania.

- Problem reprezentacji dzieci przez kuratora procesowego jest wielowymiarowy. Każdy element jest bardzo ważny. W dyskusji o rzetelnej i naprawdę efektywnej reprezentacji osób najmłodszych musimy skupić się na: szkoleniu osób, które tą rolą pełnią, wsparciu tych osób w pełnieniu tej funkcji i przeciwdziałaniu ich wypaleniu zawodowemu, godnego ich wynagrodzenia, nie pomijania kuratorów przez organy procesowe w toku postępowania, ale także na kontroli jak ta funkcja jest wykonywana. Uwzględniajmy w dyskusji każdy z tych elementów - podkreśla adwokat Horna-Cieślak.

Sprawdź też: Daszczuk Paweł "Kurator jako przedstawiciel ustawowy osoby prawnej" >

 

Kurator dziecka "wyceniany" niżej niż obrońca sprawcy

To kwestia, która wśród adwokatów i radców budzi duże emocje. Od dłuższego czasu postulowane są zmiany w stawkach za pomoc prawną udzielaną z urzędu. Jeszcze gorzej - na etapie śledztw i dochodzeń - jest w przypadku kuratora reprezentującego dziecko. - Kuratorzy procesowi, to są te osoby, które wchodzą do postępowania karnego kiedy jest podejrzenie, że jeden z rodziców spowodował przestępstwo na szkodę dziecka. Czyli z założenia jest to konfliktowa i trudna sytuacja, wymagająca od radcy prawnego, adwokata, wrażliwości i wiedzy o dzieciach, psychologii dziecka, doświadczenia w sprawach z udziałem dzieci. Za taką pracę dostajemy stawki niższe nawet od osób, które występują w tym samym postępowaniu po drugiej stronie, czyli od obrońcy - mówi mecenas Trocha.

Czytaj: Wiceminister Romanowski: Domykamy system ochrony tych, którzy doznają przemocy domowej >>

Jak wyjaśnia, obowiązuje rozporządzenie w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych dla kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej z 2018 r. - Zgodnie z nim prokuratorzy zasądzają dla kuratora stawkę w wysokości do 40 proc. stawki minimalnej. W praktyce, w przypadku śledztwa, to jest 40 proc. z 600 zł - czyli 240 zł, a w dochodzeniu jeszcze mniej, bo 144 zł. Zdarzają się też niższe kwoty (np. 72 zł za udział w dochodzeniu). Innymi słowy, w śledztwie za taką samą pracę obrońca z urzędu dostanie 300 zł - co oczywiście jest kwotą bardzo niską, głodową, ale doliczyć może do tego VAT bo jest do tego podstawa w rozporządzeniu, a kurator, który wykonuje podobną pracę, a nawet wymagającą większego zaangażowania i umiejętności kontaktu z dzieckiem, dostaje 240 zł brutto. W tym rozporządzeniu nie ma podstawy, by dla kuratorów zasądzić VAT, czyli wychodzi 195 zł netto - zaznacza.

Czytaj też: Dobro dziecka jako wartość nadrzędna przy orzekaniu o władzy rodzicielskiej >>>

Jaka płaca taka praca?

- Oczywiście można tę funkcję różnie wykonywać, składać tylko środki zaskarżenia, nie angażować się. Natomiast jeśli ktoś chciałby rzetelnie poprowadzić sprawę dotyczącą np. wykorzystywania seksualnego dziecka, biorąc pod uwagę, że śledztwo może trwać rok, półtora roku, to jest to intensywna praca nad sprawą. Okazuje się, że godzina takiej pracy jest warta maksymalnie 3-4 zł. Zróżnicowanie stawek jest nieuzasadnione, bo podobna praca - obrońcy i kuratora procesowego, jest inaczej wyceniana. Zasada równości jest w tym przypadku ewidentnie naruszona - podkreśla mecenas Olga Trocha.  

Precyzuje, że chodzi o sprawy dotyczące przemocy, znęcania się nad małoletnim i molestowania, wykorzystywania seksualnego. - Rzadko zdarzają się inne typy czynów zabronionych. Wiek dzieci często dodatkowo utrudnia pracę. Z nastolatkiem łatwiej nawiązać kontakt, jest to partner do rozmowy, choć nie zawsze jest w stanie podejmować świadomie decyzje np. o środkach zaskarżenia. W sprawach z udziałem młodszych dzieci, np. 3-4 letnich praca jest jeszcze trudniejsza. Bo z jednej strony musimy współpracować w jakiś sposób z niekrzywdzącym rodzicem, a jego interes nie zawsze jest zgodny z interesem dziecka, z drugiej musimy w jakiś sposób nawiązać kontakt z dzieckiem  - zaznacza.

 


Potrzebny prawnik z predyspozycjami

Adwokatka Horna-Cieślak zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. - Wiemy, że stawki za prowadzenie spraw z urzędu są niskie i wymagają one niezwłocznego, wręcz natychmiastowego podniesienia. W szczególności dramatyczne są stawki, gdy sprawa zakończy się na etapie postępowania przygotowawczego a ten etap postępowania może się wiązać z dużym zaangażowaniem kuratora, tj. obecność przy wielu przesłuchaniach, sporządzenie zażalenia itp. To wymaga nakładu dużej ilości pracy a stawki są po prostu nieadekwatne. Jeżeli sprawa trafia do sądu, to stawki są wyższe. Wynagrodzenie jest tym wyższe, ile jednocześnie reprezentuje się dzieci. Z prowadzonych przeze mnie badań wynika, że obecny system jest tak skonstruowany, że nie promuje kuratorów aktywnych. Taka sama jest sytuacja tych, którzy się angażują, podejmują różnego rodzaju działania i tych, którzy w sposób nie wystarczający wykonują swoją rolę - zaznacza.

 

 

Zdaniem adwokatki, dobre wynagrodzenie to nie wszystko - ważne są szkolenia, edukacja, zaplecze, które pomaga w skutecznym reprezentowaniu dziecka. - Marzy mi się, abyśmy zaczęli mówić o specjalizacji. Czerpali z wzorców zachodnich, gdzie dzieci mogą być reprezentowane tylko i wyłącznie przez wyspecjalizowanych prawników. Prawnik, który nie ma specjalizacji po prostu nie może występować w imieniu dziecka. Takie są praktyki innych krajów, takie są międzynarodowe standardy dotyczące praw dziecka. Uważam, że pora na taki krok w Polsce. Mówimy o dzieciach, które doświadczyły skrzywdzenia ze strony osób im najbliższych więc towarzyszący im prawnik musi być dla nich realnym wsparciem - podsumowuje.
I zaznacza, że jeżeli wzrosną tylko stawki, ale kuratorami będą osoby, które nie są przeszkolone, nie mają odpowiednich umiejętności, nie wiedzą, jak postępować z dziećmi, to nic się nie zmieni.