Projekt był rozpatrywany na posiedzeniu Komisji Ustawodawczej oraz posiedzeniu Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Chodzi o zmianę art. 215  zgodnie z którym osoba tymczasowo aresztowana ma prawo do porozumiewania się z obrońcą, pełnomocnikiem, oraz że ma mieć umożliwione przygotowanie się do obrony. Zgodnie z propozycją ma do niego zostać dodany par. 3 w brzmieniu:

"jeżeli tymczasowo aresztowany ma ustanowionego obrońcę, organ, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje, z chwilą powzięcia informacji o ustanowieniu obrońcy przesyła niezwłocznie z urzędu do dyrektora aresztu śledczego, w którym przebywa tymczasowo aresztowany, zarządzenie o zgodzie na wielokrotne widzenie tego obrońcy z tymczasowo aresztowanym"; 

i druga część - "z chwilą zawiadomienia organu, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje, o ustaniu stosunku obrończego, organ z urzędu wydaje zarządzenie o uchyleniu zarządzenia o zgodzie na wielokrotne widzenie tego obrońcy z tymczasowo aresztowanym i przesyła je niezwłocznie do dyrektora aresztu śledczego, w którym przebywa tymczasowo aresztowany". 

Czytaj: Adwokatura chce ułatwień w dostępie aresztowanego do obrońcy>>

Zniesienie barier w kontakcie z aresztowanym 

Mecenas Rosati podkreśla, że taki projekt ustawy zmierza do tego by znieść niepotrzebne, administracyjne bariery związane z wydawaniem zezwoleń na widzenie z tymczasowo aresztowanym. 

- Celem projektowanej zmiany prawa jest doprowadzenie do sytuacji, w której z chwilą kiedy jest ustanowiony obrońca i został o tym zawiadomiony organ procesowy do dyspozycji którego tymczasowy aresztowany pozostaje, to organ ten ma obowiązek z urzędu przesłać zgodę na wielokrotne widzenie z tymczasowo aresztowanym do dyrektora właściwej jednostki penitencjarnej, w której przebywa osłodzony. Co ważne zezwolenie na widzenie byłoby wydawane raz, miałoby charakter wielokrotny i obowiązywałoby nawet w sytuacji, w której dochodziłoby do zmiany w toku postępowania karnego organu do dyspozycji, którego pozostaje tymczasowo aresztowany - mówi. 

Nie ma wątpliwości, że to uprościłoby i ułatwiło kontakt tymczasowo aresztowanego z obrońcą. - W pełni realizując konstytucyjne, konwencyjne oraz wynikające z karty praw podstawowych, prawo do obrony - mówi. 

 


Będą i oszczędności 

Z kolei w przygotowanej w Senacie "Ocenie Skutków Regulacji" wskazano też, że odciążenie organu procesowego od wykonywania dodatkowych czynności organizacyjnych wiązać się będzie przede wszystkim z oszczędnościami ekonomicznymi (nie wystąpią przepływy środków finansowych), które odnotuje w małej skali wiele urzędów (będą rozproszone). 

- Pewne zmniejszenie wydatków nastąpi natomiast na skutek ograniczenia koniecznej do przesłania korespondencji urzędowej. Aby oszacować oszczędności wynikające z ograniczenia korespondencji konieczna jest znajomość parametru, który ukazuje, na jakim poziomie kształtuje się przeciętna liczba wydawanych zezwoleń na widzenie przez organ, do dyspozycji którego pozostaje tymczasowo aresztowany. Brak takich danych uniemożliwia dokładne oszacowanie zmniejszenia tych wydatków, wobec czego w tabeli nie wskazano kwoty. Aczkolwiek uwzględniając dane na temat liczby osób tymczasowo aresztowanych (na dzień 31 maja 2019 r. w areszcie były osadzone 8 365 osoby) oraz uwzględniając niski jednostkowy koszt doręczenia korespondencji urzędowej, można przyjąć, że powstaną oszczędności w kwocie poniżej 1 mln zł na rok - wskazano.

Aresztów w Polsce coraz więcej

Według danych listopadowych w aresztach przebywa 9131 osób, to o blisko 800 więcej niż w ubiegłym roku, który pod tym względem był rekordowy. 

Liczba osób aresztowanych w Polsce zmieniała się na przestrzeni lat, w zależności od władzy i polityki karnej. Rekordy padały w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych. W 2001 roku w aresztach średnio przebywało ponad 24 tys. osób, w  2002  - 21 tys. 850, 2003 - 20 tys. 383. Efekt - sprawą zainteresowały się organizacje międzynarodowe. 

Czytaj: Aresztów coraz więcej - co rok to kolejny rekord>>

W 2007 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka zakomunikował rządowi polskiemu 78 skarg obywateli polskich. Przeważały wśród nich sprawy dotyczące częstego i pochopnego stosowania tymczasowego aresztowania. Oraz - automatyzmu w jego przedłużaniu. Polskie władze przyznawały wówczas, że areszty stały się problemem systemowym. W 2009 roku doszło do precedensowego wyroku  Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Kauczor przeciw Polsce.

Od tego momentu liczba aresztów stosowanych w Polsce zaczęła systematycznie spadać - do średnio 4 917 w 2016 roku (na koniec 2016 roku w aresztach przebywało 5 396 osób). Po czym rozpoczął się ponowny wzrost. Na koniec 2017 r. w aresztach było już 7 239, a w 2018 r. - 7360.