Radca prawny Henryk K. został obwiniony o kilka czynów, które stawiały go w sytuacji konfliktu interesów. I tak np.:

  • w sierpniu 2014 r. reprezentował Romana S. w postępowaniu prowadzonym przed Sądem Okręgowym przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej, na rzecz której obwiniony świadczył pomoc prawną w okresie od 15 stycznia 2007 r. do dnia 6 października 2014 r. Stanowi to naruszenie art. 22 ust. 2 lit. c Kodeksu Etyki Radcy Prawnego w brzmieniu obowiązującym do 30 czerwca 2015 r. (stanowiącego odpowiednik przepisu art. 26 ust. 1 Kodeksu w brzmieniu obowiązującym).
  • w sierpniu 2014 r. wniósł pozew w imieniu Renaty K. w postępowaniu o unieważnienie lub nieistnienie uchwały Walnego Zgromadzenia, a stroną pozwaną jest S., na rzecz której obwiniony świadczył pomoc prawną przez osiem lat.
  • zgłosił udział i wniósł do Sądu Rejonowego skargę uczestnika postępowania na referendarza sądowego, w procesie ze swym dawnym klientem
  • złożył w 2015 r. w Prokuraturze Rejonowej pełnomocnictwo do obrony w postępowaniu karnym Jana L. i Renaty K., oskarżonych o działanie na szkodę S., na rzecz której obwiniony świadczył pomoc prawną

Czytaj: SN: Adwokat popadła w konflikt interesów, na rok zamknie>>
 


Wina radcy bezsporna

W marcu 2017 r., Okręgowy Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych uznał Henryka K. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to, na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 3 ustawy o radcach prawnych wymierzył obwinionemu karę pieniężną w wysokości po 2.520,00 zł. A za ostatni z wymienionych - karę pieniężną w wysokości 2.625,00 zł.

Sąd I instancji orzekł również wobec obwinionego zakaz wykonywania patronatu na czas pięciu lat.

Od tego orzeczenia obwiniony wniósł odwołanie, w którym zarzucił naruszenie prawa przez bezpodstawne uznanie, iż czyny wymienione w wyroku wypełniają normatywnie znamiona przewinienia dyscyplinarnego.

SN uchylił orzeczenie

Wyższy Sąd Dyscyplinarny 17 października 2017 r., uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi Dyscyplinarnemu Okręgowej Izby Radców Prawnych. Po czym obrońca obwinionego wniosła skargę do Sądu Najwyższego na korzyść obwinionego.

Zdaniem obrony nie było przesłanek uprawniających do uchylenia zaskarżonego orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy 6 czerwca 2018 r. wyrok, uchylił zaskarżone orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przy Krajowej Izbie Radców Prawnych i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

 Drugie orzeczenie sądu II instancji

Wyższy Sąd Dyscyplinarny zmienił orzeczenie i za każdy z czynów wymierzył po karze nagany oraz karę pieniężną w wysokości 2.625,00 zł. Uchylił przy tym zakaz wykonywania patronatu przez obwinionego na czas pięciu lat.

Nadal obwiniony uważał, że wyrok jest niesprawiedliwy i złożył po raz drugi kasację.

Izba Dyscyplinarna SN uznała także po raz drugi, że kasacja obwinionego jest zasadna.

- Nie ulega wątpliwości, że o terminie rozprawy odwoławczej przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym nie zostali prawidłowo zawiadomieni ani obwiniony, ani jego obrońca - powiedział sędzia sprawozdawca Adam Tomczyński.

Wadliwe doręczenie

Jak wynika z akt sprawy obwiniony wskazał dwa adresy do doręczeń. Wezwania na ul. K. wielokrotnie były odbierane przez obwinionego.

Dopiero przy powtórnym rozpoznaniu sprawy przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny zawiadomienie zostało skierowane na adres Kancelarii przy ul. B. Pod tym adresem działalność prowadzi syn obwinionego, natomiast obwiniony adresu tego na żadnym etapie postępowania nie wskazywał.

Także zawiadomienie odbyło się z naruszeniem art. 117 kpk - orzekł SN. W początkowej fazie postępowania (po zgłoszeniu się do sprawy obrońcy) za właściwe należało uznać oba adresy dla doręczeń wskazane przez obrońcę w piśmie przewodnim i samej treści pełnomocnictwa. Natomiast przy składaniu skargi na orzeczenie sądu II instancji obrońca wyraźnie wskazała jako jedyny właściwy adres.

Zawiadomienie o terminie zostało skierowane natomiast na adres N. Ponieważ na etapie powtórnego postępowania przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym zostało ograniczone prawo obwinionego do obrony, nie ulega wątpliwości, że tego rodzaju naruszenie mogło mieć wpływ na treść orzeczenia. Obwiniony lub jego obrońca mogli bowiem przedstawić na rozprawie nowe wnioski dowodowe lub odnieść się do dowodów przeprowadzonych przez sąd - stwierdził SN

Sygnatura akt II DSI 31/19, wyrok z 2 lipca 2019 r.