To, że pomoc prawna w ten sposób udzielana ma duże znaczenie, szczególnie w czasie kryzysu wywołanego koronawirusem, nie mają wątpliwości ani prawnicy, ani samorządy ani sam resort sprawiedliwości. Przypomnijmy tarcza antykryzysowa 3 wprowadziła zmianę art. 28a., zgodnie z którą w przypadku obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo wprowadzenia stanu nadzwyczajnego udzielanie nieodpłatnej pomocy prawnej lub świadczenie nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego może odbywać się za pośrednictwem środków porozumiewania się na odległość oraz poza lokalem punktu. Co ważne, w takich sytuacjach - w myśl regulacji - nie jest konieczne złożenie pisemnego oświadczenia, że nie jest się w stanie ponieść kosztów odpłatnej pomocy prawnej. Obecnie taka forma była możliwa tylko w przypadku osób niepełnosprawnych, czy mających problemy z komunikacją.  

Czytaj w LEX: Nieodpłatna pomoc prawna online w czasach epidemii >

Już w połowie marca apelowały o to Krajowa Rada Radców Prawnych i Naczelna Rada Adwokacka, wskazując że w obecnej sytuacji - rosnącego zagrożenia epidemiologicznego - nieodpłatna pomoc prawna może być dla wielu osób szansą uzyskania porad prawnych w różnych aspektach życia codziennego. - Niemniej jednak bezpośredni kontakt pomiędzy osobami uczestniczącymi w udzielaniu nieodpłatnej pomocy prawnej zwiększa zagrożenie rozprzestrzeniania się wirusa i tym samym zagraża bezpośrednio bezpieczeństwu nas wszystkich - wskazywali prawnicy. 

Czytaj: Tarcza antykryzysowa 3 już obowiązuje - sprawy mogą wrócić na wokandy>>

Ministerstwo i GIS wydają zalecenia dla punktów 

W ocenie ministerstwa, ale też części ekspertów, przyszedł jednak czas kiedy można rozważyć powrót do stacjonarnego udzielania nieodpłatnej pomocy prawnej. W piśmie skierowanym do prezesa NRA Aneta Jakubiak-Mirończuk, zastępca dyrektora Departament Strategii i Funduszy Europejskich MS przekazuje zalecenia MS i Głównego Inspektora Sanitarnego w tym zakresie. 

- Celem ich wydania jest pomoc starostom i wykonawcom nieodpłatnej pomocy w organizacji bezpiecznego powrotu do wykonywania zadań stacjonarnie w punktach. Biorąc pod uwagę zmieniającą się sytuację epidemiczną, w tym stopniowe zmniejszanie obostrzeń związanych z zagrożeniem epidemicznym, uwarunkowania lokalne na danym obszarze kraju, decyzja o zakończeniu zdalnego udzielania pomocy, czyli powrocie do konwencjonalnego, tj. stacjonarnie w punkcie, świadczenia nieodpłatnej pomocy prawnej oraz nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego - należy do starostów i prezydentów miast na prawach powiatu - podkreśla. 

 


Ministerstwo podkreśla równocześnie, że taka decyzja powinna być podjęta z rozwagą, z uwzględnieniem aktualnego na danym terenie zagrożenia epidemicznego i prognoz co do rozwoju sytuacji, a także potrzeb lokalnej społeczności oraz możliwości zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa świadczenia zadań w ten sposób i możliwości wyposażenia punktów w środki ochrony osobistej dla wykonawców jak i osób korzystających z pomocy. 

- Założenia co do rozwoju sytuacji epidemicznej muszą być przyjmowane w sposób ostrożny, przede wszystkim kierując się – jako priorytetem – troską o bezpieczeństwo beneficjentów pomocy oraz osób zaangażowanych w wykonanie zadań objętych ustawą. Należy jednak mieć na uwadze, że gdy w ocenie starosty lub prezydenta miasta na prawach powiatu sytuacja pozwoli już na powrót do wykonywania zadań w sposób stacjonarny, świadczenie nieodpłatnej pomocy będzie musiało odbywać się ze świadomością, że wciąż istnieje zagrożenie epidemiczne i że wymaga ono podjęcia dodatkowych działań zwiększających bezpieczeństwo - dodaje wicedyrektor. 

Czytaj: Nieodpłatna pomoc prawna możliwa także na odległość>>
 

Maseczki, odstępy - COVID-owy standard

Zalecenia nie odbiegają znacznie od wytycznych, które otrzymały inne instytucje. Podstawa to ograniczenia liczby osób postronnych znajdujących się w pomieszczeniach do tych, które pomocy potrzebują lub chcą się na spotkanie zapisać i tych, które jej udzielają. Wskazano również, że do punktów mogą przychodzić jedynie osoby zdrowe, bez objawów choroby. Możliwe jest mierzenie ich temperatury - ale pod warunkiem, że wyrażą na to "zgodę".  

Na terenie punktów ma obowiązywać zakrywania ust i nosa - dopuszczalne są i maseczki i przyłbice. Rekomendowane jest również ograniczenie rzeczy osobistych, z drugiej strony osoby, które przyszły na takie konsultacje mają mieć ze sobą własne długopisy, notatniki. 

Podstawą jest także zachowanie społecznego dystansu - 2-metrowego (także przy rozmieszczeniu biurek), dezynfekowanie rąk lub rękawiczek, dezynfekowanie wszystkich przestrzeni i przyrządów, które są wspólnie używane. Wietrzenie - nie rzadziej niż co godzinę pomieszczeń. Dezynfekcja nie rzadziej niż co dwie godziny toalet i ograniczeń liczby osób, które do nich wchodzą. 

Co ważne - w takich miejscach ma być też wydzielone i zaopatrzone w środki ochrony osobistej, płyn dezynfekujący) pomieszczenie, gdzie w razie konieczności - jak zapisano - będzie można odizolować osobę z objawami chorobowymi.

CzytajSamorządy prawnicze zgodnie za zmianami w nieodpłatnej pomocy prawnej>>

Jaka potrzeba, taka powinna być pomoc

Prawnicy podkreślają jednak, że na pełen powrót do stacjonarnej pracy punktów może być zbyt wcześnie.  - System nieodpłatnej pomocy prawnej – i o tym trzeba pamiętać w pierwszym rzędzie – został stworzony dla ludzi będących w trudnej sytuacji życiowej i dlatego powinien odpowiadać ich potrzebom. Uważam, że możliwość zdalnej pomocy powinna być utrzymana jak najdłużej, a nawet wpisana do systemu na stałe  - mówi radca prawny dr Filip Czernicki, koordynator ds. programów pro bono OIRP w Warszawie. 

I dodaje, że dotychczasowa praktyka pokazuje, że tego typu forma pomocy – zdalna z wykorzystaniem telefonu, maila czy komputera - nie jest gorsza od spotkań w punktach nieodpłatnej pomocy. - W szczególności osoby starsze, czy te w gorszej kondycji zdrowotnej, takiej opcji potrzebują bo boją się korzystać z punktów stacjonarnych – wskazuje. 

Nie jest też tak - jak zapewniają prawnicy, że maile, telefony czy internet zniechęciły lub stały się barierą w korzystaniu z nieodpłatnej pomocy prawnej. - Po pierwszym okresie dużej ostrożności i licznych obostrzeń w poruszaniu, liczba osób korzystających z nieodpłatnej pomocy prawnej, zwłaszcza w związku z kryzysem ekonomicznym, wzrosła. Jest dużo osób w potrzebie, chodzi tu o tych, którzy stracili pracę, wpadli w spirale zadłużenia, próbują zacząć działalność gospodarczą lub zmagają się z utratą klientów - potrzebują pilnego prawnego wsparcia – dodaje Czernicki. 

 


Wykluczenie cyfrowe też nadal jest

Ale i mecenas przyznaje, że w Polsce nadal istnieje problem wykluczenia cyfrowego. - Dlatego bardzo żałuję, że z pierwszego projektu ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej, wykreślono całą część dotyczącą informacji prawnej, która miała być świadczona przez telefon, ulotki, stronę internetową i miała też być stworzona infolinia – dodaje. 

Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich nie ma wątpliwości, że punkty nieodpłatnej pomocy prawnej należy „odmrażać”, ale - zastrzega - w sposób racjonalny i rozsądny z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań. - Zupełnie inaczej trzeba postępować w tych miejscach gdzie mamy do czynienia z ogniskami koronawirusa, znaczącym przyrostem osób zakażonych w ramach danej gminy czy powiatu, a inaczej tam gdzie sytuacja jest opanowana  - mówi. 

W jego ocenie praca zdalna mogłaby nadal funkcjonować, po zakończeniu stanu epidemii. Jak dodaje, nie może to być natomiast jedyna forma działania tych punktów. - "Odmrażanie" jest niezbędne chociażby wobec faktu, że grupa osób, które są uprawnione do korzystania z systemu nieodpłatnej pomocy prawnej jest bardzo zróżnicowana. Obejmuje zarówno takie, które bardzo dobrze posługują się systemami teleinformatycznymi, ale też te w przypadku których mamy do czynienia z istotną barierą cyfrową - mówi ekspert. 

I dodaje, że do tego dochodzą też bariery o charakterze mentalnym.  - Niekoniecznie każdy chce rozmawiać o zagadnieniach mających charakter bardzo wrażliwy, a część spraw taka jest, bo dotyczy choćby kwestii rodzinnych zdalnie - przez telefon, mail, czy nawet w ramach wideokonferencji.  Część osób będzie chciała spotkać się z prawnikiem twarzą w twarz – dodaje ekspert. 

Ważna zmiana - nieodpłatna pomoc dla samozatrudnionych

To jedna z ważniejszych zmian, którą wprowadziła poprzednia tarcza antykryzysowa - rozszerzenie nieodpłatnej pomocy prawnej na samozatrudnionych. MS uzasadniało to tym, że jak wynika z danych ZUS – to liczna grupa przedsiębiorców, ponad 1,65 miliona osób, czyli niemal 61,67 proc. wszystkich płatników składek.

Dotąd z możliwości korzystania z nieodpłatnej pomocy prawnej wyłączone były sprawy związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, z wyjątkiem przygotowania do rozpoczęcia takiej działalności. Teraz mogą korzystać z niej właściciele jednoosobowych firm. - Pogorszenie się sytuacji gospodarczej w czasie epidemii wiąże się z nowymi wyzwaniami dla wszystkich przedsiębiorców. Część z nich musi zawiesić lub nawet zakończyć działalność. Dlatego pomoc prawna jest im szczególnie potrzebna. A osoba samozatrudniona często nie ma środków na opłacenie profesjonalnego doradcy. Dlatego nieodpłatna pomoc prawna pomoże takim przedsiębiorcom podjąć właściwe decyzje w tym trudnym okresie i – być może – ocali prowadzone przez nich firmy - wskazywał resort.