BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

TSUE zdecyduje, czy zawiesić Izbę Dyscyplinarną

Działająca przy polskim Sądzie Najwyższym Izba Dyscyplinarna powinna zaprzestać działalności, bo nie jest sądem w rozumieniu prawa europejskiego, a wprowadzony w Polsce system dyscyplinarny narusza standardy praworządności - uważa Komisja Europejska. Zdaniem polskiego rządu wprowadzone zmiany nie naruszają prawa unijnego.

unia europejska mapa
Źródło: iStock

Takie stanowiska zostały potwierdzone w poniedziałek podczas wysłuchania przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Polski rząd podtrzymał swoje stanowisko w sprawie braku uzasadnienia dla wniosku KE o tymczasowe zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN. KE stwierdziła natomiast, że Izba Dyscyplinarna nie może być uznana za organ niezależny i bezstronny.

Chodzi o wniosek Komisji Europejskiej o tymczasowe zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego, do czasu wydania przez TSUE wyroku w sprawie wniesionej 10 października 2019 roku przez KE skargi  w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce, "aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną". Jak uzasadniała Komisja, nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej SN, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym. KE wystąpiła wówczas do TSUE o zajęcie się sprawą w trybie przyspieszonym, ale jej wniosek dotychczas nie został uwzględniony.

Czytaj też:  
Rząd do TSUE: Sędziowskie dyscyplinarki zgodne z polskim i unijnym prawem>>
TSUE nie przesłucha sędziów Izby Dyscyplinarnej>>

 

Wniosek o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej

24 stycznia TSUE poinformował, że KE złożyła wniosek do Trybunału o zastosowanie środków tymczasowych przeciw Polsce w odniesieniu do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Polski rząd przekazał w połowie lutego do TSUE odpowiedź w sprawie wniosku KE i wniosła o jego odrzucenie. Rząd zwrócił się do Trybunału o przesłuchanie w charakterze świadków sędziów Izby Dyscyplinarnej SN, ale Trybunał odrzucił ten wniosek.
- Organizacja wymiaru sprawiedliwości jest domeną państwa polskiego. Z tego powodu m.in. zgłaszaliśmy wniosek o uznanie wniosku o zastosowanie środków tymczasowych za niedopuszczalny - powiedziała podczas wysłuchania wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska. - Podkreśliła, że podtrzymuje dotychczasowe argumenty rządu RP zawarte we wszystkich pismach procesowych dotyczące braku przesłanek do zastosowania środków tymczasowych. Przekonywała, że stan prawny w Polsce od momentu złożenia skargi KE do TSUE do momentu złożenia wniosku o środki tymczasowe nie uległ żadnym zmianom.

StartFragment

Jak mówiła, jeśli TSUE przychyli się do wniosku KE, w efekcie nie będzie można pociągnąć do odpowiedzialności w ramach postępowań dyscyplinarnych nie tylko sędziów, ale też przedstawicieli innych zawodów prawniczych - adwokatów, komorników, prokuratorów czy notariuszy.

EndFragment

 

KE: To nie jest organ bezstronny i niezależny

Przedstawiciel Komisji Europejskiej, Saulius Kaleda mówił podczas poniedziałkowego wysłuchania, KE wniosła o zawieszenie spornych przepisów, ponieważ ich stosowanie podważa gwarancje chroniące niezależność sędziów. - Izba Dyscyplinarna nie może być uznana za organ niezależny i bezstronny – powiedział. - Wbrew temu, co sądzi rząd polski, wniosek nie dotyczy zawieszenia działalności samego Sądu Najwyższego. KE chce, aby sądy mogły korzystać z gwarancji do czasu wyroku w głównej sprawie - zaznaczył Kaleda. I podkreślił, że Izba Dyscyplinarna SN nadal orzeka w sprawie sędziów sądów powszechnych i sędziów SN, a to wywiera skutek na cały system sądowniczy w Polsce. - Sporne przepisy są nadal stosowane w praktyce – mówił.

StartFragmentEndFragment

Sędziowie liczą na unijne instytucje

W charakterze obserwatorów w przesłuchaniu wzięli udział przedstawiciele Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. - My, sędziowie europejscy, stoimy na straży praworządności. Gwarantujemy bezpieczeństwo prawne obywateli tu i w całej Europie. Liczymy na to, że instytucje UE też wypełnią swoje zadanie i ochronią niezależne sądy w Polsce - powiedział przed wejściem na salę sędzia Paweł Juszczyszyn.
Natomiast StartFragmentMonika Frąckowiak ze Stowarzyszenia powiedziała, że wniosek KE w sprawie środków tymczasowych "wynikał z faktów". - Wynikał z czynności, podejmowanych przez Izbę Dyscyplinarną, jak też i rzeczników dyscyplinarnych w stosunku do sędziów stosujących bezpośrednio orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości z 19 listopada 2019 r. Z uwagi na tę falę represji wobec sędziów, którzy stosują prawo europejskie, ten wniosek się pojawił - wskazała.EndFragment

Jeśli TSUE uzna wniosek, Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona. Komisja Europejska nie wniosła we wniosku o ewentualne kary finansowe. Zastrzegła jednak sobie możliwość ich zastosowania w przypadku, gdyby Polska nie zastosowała się do środków tymczasowych, jeśliby zostały nałożone.

Po zakończeniu wysłuchania nieoficjalnie poinformowano, że orzeczenie zostanie wydane "w najbliższym czasie".  Według informacji ze źródeł zbliżonych do TSUE, w związku z tym, że Komisja Europejska złożyła wniosek o środki tymczasowe, jest to raczej kwestia tygodni niż miesięcy.EndFragment

Czytaj: RPO do TSUE: Jest problem sędziowskich dyscyplinarek w Polsce>>

 

Polecamy książki prawnicze