Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Aplikanci "wkuwają" przepisy, ale do pracy potrzebują praktycznej wiedzy

Od 10 do 13 maja zaplanowano tegoroczne egzaminy zawodowe adwokatów i radców prawnych. Aplikanci, ale też prawnicy podchodzący do nich bez aplikacji, wykorzystują ostatnie tygodnie na intensywną naukę i m.in. powtarzanie przepisów. Prawnicy, którzy w zawodzie już są mówią, że czas stawiać na nowe umiejętności i specjalizacje, bo zdanie egzaminu, choć jest sukcesem, nie gwarantuje ani wejścia na rynek, ani utrzymania się na nim.

Aplikanci "wkuwają" przepisy, ale do pracy potrzebują praktycznej wiedzy
Źródło: iStock

Zarówno Naczelna Rada Adwokacka jak Krajowa Rada Radców Prawnych już od pewnego czasu stawiają na zmiany w kształceniu aplikantów. W ubiegłym roku Adwokatura przeprowadziła nawet ankietę wśród aplikantów, pytając co chcieliby, by się zmieniło.

Przyszli adwokaci wśród priorytetów wymieniali - organizowanie ogólnopolskich zajęć dodatkowych, zajęcia z przemówień sądowych i wystąpień publicznych, rozwijanie umiejętności miękkich i tych związanych z prowadzeniem kancelarii. W końcu weryfikację wiedzy tuż przed egzaminem zawodowym i na podobnej zasadzie.

Sprawdź też: Czy po zdaniu egzaminu zawodowego i ślubowaniu na adwokata mogę świadczyć usługi na rzecz byłego pracodawcy jako adwokat nie tracąc prawa do preferencyjnych składek ZUS?

Problem jednak w tym, że system szwankuje już na etapie studiów prawniczych. Jak wskazują rozmówcy Prawo.pl, nadal bowiem w Polsce stawia się m.in. na zapamiętywanie i odtwarzanie przepisów z głowy. W innych krajach - przykładowo w Stanach Zjednoczonych - nacisk kładzie się na kazusy i ich rozwiązywanie. Innymi słowy, mniejsze znaczenie ma zapamiętywanie, do kodeksu zawsze można sięgnąć, ważniejsze są umiejętności praktyczne w rozwiązywaniu różnych prawnych problemów, no i biegłość w tym zakresie. A o tym, że jest to przydatne też na egzaminie, świadczy choćby przykład z 2020 r., kiedy to część dotycząca prawa karnego - konkretnie kazus myśliwego sprawił zdającym największe trudności. W zawiłej wielowątkowej sprawie trzeba było bowiem zadziałać nieszablonowo, a samo rozwiązanie nie było oczywiste.

Czytaj: Ogólnopolskie zajęcia dodatkowe, egzamin próbny - aplikanci adwokaccy chcą zmian >>

Wiedza, który to przepis - nie wystarczy

Zwraca na to uwagę dr Kamil Stępniak, adiunkt w Instytucie Prawa Collegium Humanum, specjalizujący się w prawie konstytucyjnym, ochronie praw człowieka, prawie związanym z nowymi technologiami i legislacji.

- Zawsze powtarzam studentom, że obecnie nauka prawa, to nie umiejętność znalezienia informacji, ale umiejętność zastosowania wiedzy. Do wiedzy teraz każdy ma dostęp, wyszukuje sobie przepis i mniej więcej ma ogląd, w jakiej sytuacji się znajduje. Natomiast problemem staje się umiejętność zastosowania przepisów, zastosowania metod wykładni, a także określenia, czy dany przepis będzie miał w konkretnej sytuacji zastosowanie. Gdy studenci mają znaleźć prosty przepis, są w stanie to zrobić, czy to w systemie informacji prawnej czy przez wyszukiwarkę internetową. W momencie, kiedy pojawia się jednak bardziej skomplikowany problem, np. intertemporalny, u wielu pojawia się trudność z umiejętnością zastosowania norm - mówi.

Sprawdź też: VI SA/Wa 1743/17, Uprawnienie absolwenta kierunku administracja do wpisu na listę adwokatów. - Wyrok WSA w Warszawie >

 

I dodaje, że ma to też znaczenie przy egzaminach zawodowych, bo trzeba dokonać wykładni prawa. - W moim przekonaniu obecnie powinniśmy uczyć studentów i aplikantów umiejętności stosowania prawa, wykładni tych norm. Tymczasem nawet aplikanci nie wiedzą często, jakie są dyrektywy wykładni. Dochodzimy do momentu, że opieramy się wyłącznie na wykładni językowej, i retoryce znanej nam z życia publicznego i przekazów medialnych, tzn. dajemy wycinek przepisu i udajemy, że taka jest cała rzeczywistość normatywna - mówi Kamil Stępniak.

O co chodzi? O odnoszenie się do orzecznictwa, zrozumienie, jak sądy dane normy interpretują, jak wygląda praktyka.

Zakuć, zdać, zapomnieć - nie w przypadku radców i adwokatów

Prawnicy podkreślają także, że celem egzaminów zawodowych nie jest tylko sprawdzenie wiedzy zdających, chodzi też o to by sprawdzić, czy taka osoba ma podstawy i może pracować w zawodzie.

Czytaj też: Wydatki poniesione na uzyskanie uprawnień adwokata >

Dr Stępniak dodaje, że to od aplikantów zależy, czy skorzystają z szansy, by sprawdzić swój stan wiedzy, czy ją zmarnują i będą udawali, że mają wiedzę, choć będzie to wyłącznie informacja z internetu. - Pojawi się problem, żeby ją zastosować w czasie egzaminu, a potem w praktyce zawodowej. Bo nie oszukujmy się, w aplikacji i egzaminach zawodowych nie chodzi tylko o to, żeby sprawdzić wiedzę, ale także żeby sprawić, aby ludzie byli przygotowani do wykonywania swojego zawodu - mówi. I przyznaje, że zdarzały się już sytuacje, kiedy student czy aplikant nie potrafił odróżnić ustępu od punktu, czy artykułu od paragrafu.

Czytaj: E-learning w służbie adwokatury - zmiany mają zacząć się od Warszawy>>

Co potem? Trzeba poradzić sobie z konkurencją

Katarzyna Lejman, adwokatka z kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, zwraca uwagę na to, że zawód adwokata się zmienia, a konkurencja na rynku usług prawniczych jest bardzo duża, o wiele większa niż kiedy pracę zaczynali adwokaci poprzedniego pokolenia. - Potrzebujemy umiejętności miękkich i wiedzy, jak otworzyć i sprawnie zarządzać swoim przedsiębiorstwem. Kiedyś, w małych kancelariach, uczyli tego patroni. Teraz, zwłaszcza w większych ośrodkach, praktyki w tym zakresie młodym brakuje. Wiem, że Adwokatura zdaje sobie z tego sprawę i program szkolenia ulega stopniowemu rozwojowi - mówi.

Czytaj też: Jak przejść przez rekrutacyjny lejek? >

 

W jej opinii konieczna jest również wiedza choćby z podstaw księgowości, prawa podatkowego, rozwijanie umiejętności PR i uczenie nowoczesnych form marketingu usług prawniczych. - Niezbędne jest także ćwiczenie umiejętności prowadzenia negocjacji (także z klientem w zakresie ceny usług) oraz publicznego przemawiania. Na naukę kodeksów był czas na studiach - kto ma w tym zakresie braki, w praktyce i tak będzie musiał je nadrobić przed egzaminem - dodaje Katarzyna Lejman.

Patron czy mentor, a może warto połączyć

Także adwokat Grzegorz Kukowska, rzecznik prasowy ORA w Warszawie akcentuje to, że rynek się zmienia i w ślad za nim ewoluuje też kształcenie przyszłych adwokatów. W przypadku jego izby od stycznia aplikanci adwokaccy rozpoczęli naukę na 1. roku w zdecydowanie mniejszych grupach zajęciowych – utworzono ich dwa razy więcej niż dotychczas, a wszystko po to, by jak mówi "ułatwić warsztatową, praktyczną formę zajęć".

- Wydaje się jednak, że w tej chwili co najmniej tak samo ważne, jak umiejętności prawnicze, są również pozaprawnicze: umiejętności miękkie, budowanie relacji i kontaktów, które w przyszłości będą mogły skutkować łatwiejszym zdobywaniem klientów. Obok tradycyjnego patronatu wystartowaliśmy w tym roku w Warszawie z dedykowanym programem mentoringowym dla części aplikantów. Ten pilotaż okazał się ogromnym sukcesem i warszawska Okręgowa Rada Adwokacka ma zamiar kontynuować projekt na szerszą skalę. Sądzę, że to jest bardzo dobry kierunek zmian, w pewnym sensie, kiedy myślimy o połączeniu tradycyjnego patronatu z mentoringiem – jest to rozwiązanie niezwykle pionierskie, stawiające na rozwój indywidualny - podsumowuje.

 

Od nowych technologii prawnik nie ucieknie

Na wagę kształcenia z nowych technologii zwraca natomiast uwagę Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. - W dzisiejszych realiach funkcjonowania rynku usług prawnych nie budzi wątpliwości, że wdrażanie nowych rozwiązań informatycznych i systemowych powinno mieć miejsce od najwcześniejszych etapów kształcenia. Dlatego też już w ramach prowadzonej przez nas aplikacji radcowskiej podejmujemy działania mające wyjść naprzeciw tym wyzwaniom. Prawo nowych technologii jest przedmiotem wdrażanym przez nas na wszystkich latach aplikacji. W jego ramach kształcimy aplikantów zarówno w zakresie przygotowywania umów w obszarze IT, jak i w zakresie regulacji dotyczących innowacji teleinformatycznych i life science - mówi.

 

 

I dodaje, że równie ważna jest umiejętność korzystania z nowych technologii w organizacji i zarządzaniu kancelarią prawną. - Warsztaty temu poświęcone izby okręgowe prowadzą już od pierwszego roku aplikacji. Chciałbym podkreślić, że kształcenie w obszarze nowych technologii jest przez nas nieustannie rozwijane. Najnowszą inicjatywą w tym zakresie jest organizacja dodatkowych zajęć specjalizacyjnych dedykowanych tej tematyce, które będą dostępne dla wszystkich aplikantów, a wykładowcami będą uznani specjaliści - podsumowuje Włodzimierz Chróścik.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze