Nagrania ze szkoleń Opanuj promptowanie, research i narzędzia AI
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: E-wniosek o ukaranie żołnierza był nieważny

Żołnierz samowolnie opuścił jednostkę wojskową. Dowódca jednostki wszczął postępowanie. Sąd Najwyższy w Izbie Karnej orzekł, że skoro wniosek o ściganie obarczony był brakiem formalnym w postaci braku podpisu, to już w dacie wszczęcia postępowania karnego istniała przeszkoda procesowa i nie można było ukarać żołnierza. Wniosek powinien być podpisany własnoręcznie przez składającego pismo.

mezczyzna dlonie zolnierz
Źródło: iStock

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie warunkowo umorzył na dwa lata próby postępowanie karne wobec szeregowego.

Był on oskarżony o samowolne opuszczenie jednostki wojskowej. Chodziło o czyn kwalifikowany w art. 338 par. 1 k.k. Według tego przepisu, żołnierz, który co najmniej dwukrotnie w okresie nie dłuższym niż trzy miesiące samowolnie opuszcza swoją jednostkę lub wyznaczone miejsce przebywania albo samowolnie poza nimi pozostaje ponad 48 godzin, podlega karze ograniczenia wolności. W wyroku sąd orzekł także świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości tysiąca złotych.

Okoliczność wyłączająca ściganie

Wyrok ten uprawomocnił się 11 października 2024 r., bez postępowania odwoławczego. Kasację w tej sprawie na korzyść wniósł prokurator generalny - zastępca prokuratora generalnego do spraw wojskowych. Prokurator, zaskarżając ten wyrok w całości, zarzucił orzeczeniu: „rażące i mające wpływ na orzeczenie naruszenie prawa procesowego (…) polegające na wydaniu orzeczenia warunkowo umarzającego postępowanie pomimo okoliczności wyłączającej ściganie.”

Podnosząc ten zarzut, skarżący wniósł o uchylenie wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie z 3 października 2024 r. i umorzenie postępowania. Sąd Najwyższy uznał, że kasacja jest zasadna w stopniu oczywistym, choć korekty wymagała podstawa orzeczenia kończącego postępowanie karne.

Czytaj też w LEX: Odpowiedzialność dyscyplinarna jako odpowiedzialność osób wykonujących zawody etosowe >

Wymierzono już karę pieniężną

Izba Karna Sądu Najwyższego podkreśliła w orzeczeniu, że zarzut kasacji opiera się na ustaleniu, iż postępowanie karne zostało wszczęte na wniosek dowódcy jednostki już po tym (w dniu 19 czerwca 2024 r.), jak oskarżonego żołnierza ukarano za czyny objęte aktem oskarżenia – w trybie wojskowych przepisów dyscyplinarnych – karą pieniężną. A karę wymierzono 12 czerwca 2024 r., czyli siedem dni wcześniej.

Sędzia sprawozdawca Jarosław Matras wskazał, że nie było możliwe uznanie, iż postępowanie karne wszczęto z urzędu (bez wniosku) na podstawie art. 660 k.p.k., albowiem przepis ten nie był przywołany w podstawie prawnej wszczęcia postępowania karnego.

- Odnosząc się do wskazanego w kasacji uchybienia trzeba stwierdzić, że wszczęcie postępowania karnego na skutek złożenia wniosku o ściganie przez dowódcę jednostki wojskowej w układzie faktycznym, gdy za czyny objęte tym wnioskiem wymierzono już oskarżonemu karę dyscyplinarną w postaci kary pieniężnej, nastąpiło niewątpliwie z obrazą art. 658 par. 1 k.p.k. - stwierdził sędzia Matras. Dodał, że skoro jest także bezsporne, że postanowienie o wszczęciu postępowania karnego nie było wydane na podstawie art. 660 par. 1 k.p.k., to rację ma skarżący, iż w sprawie zaistniała przeszkoda procesowa do prowadzenia postępowania karnego wobec oskarżonego. A to oznacza, że nie mogło zostać w tej sprawie wydane inne orzeczenie niż umorzenie postępowania. Kwestią sporną jest jednak to, czy opisane uchybienie wyłącza ściganie.

Czytaj też w LEX: Wykonalność kar w sprawach dyscyplinarnych żołnierzy w perspektywie norm ustawy o obronie Ojczyzny >

Dwie represje jednocześnie

Następnie sędzia Matras przywołał uchwałę Sądu Najwyższego z 16 maja 1972 r., o sygnaturze U 1/72, wydanej na tle tożsamego stanu normatywnego. Przyjęto wówczas, że wniosek dowódcy jednostki o wszczęcie postępowania karnego po uprzednim ukaraniu sprawcy tego samego czynu w trybie dyscyplinarnym należy traktować jako wniosek nieskuteczny, co lokuje podstawę umorzenia postępowania w art. 11 pkt 4 k.p.k. z 1969 r., obecnym odpowiedniku art. 17 par. 1 pkt 10 k.p.k.

Wyrażono pogląd, że dowódca jednostki wojskowej nie mógł korzystać jednocześnie z obydwu środków represji, co oznacza, iż ukaranie dyscyplinarne sprawcy czynu o znamionach przestępstwa ściganego na wniosek pozbawia tym samym dowódcę prawa do złożenia do prokuratora wojskowego wniosku o wszczęcie postępowania karnego za czyn uprzednio ukarany. Zdaniem obecnego składu Sądu Najwyższego argumentacja ta, pomimo innego (poszerzonego) układu okoliczności wyłączających prowadzenie postępowania karnego w k.p.k. z 1997 r., zachowuje aktualność.

SN podkreślił, że w tej sprawie wniosek dowódcy o wszczęcie postępowania karnego został złożony wprawdzie wcześniej niż wszczęto postępowanie karne, bo 20 maja 2024 r., ale już w dacie formalnego wszczęcia postępowania karnego, tj. w dniu 19 czerwca 2024 r. oskarżony został ukarany karą dyscyplinarną. A to powinno skutkować odmową wszczęcia postępowania karnego, albo już na etapie po wszczęciu – umorzeniem postępowania karnego.

Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Okres zaliczany do czasu przestępstwa samowolnego oddalenia się z miejsca pełnienia służby wojskowej >

Podpis elektroniczny - nieważny

W tej sprawie kluczowa była jednak inna okoliczność. Sąd Najwyższy miał na uwadze, że wniosek dowódcy jednostki o wszczęcie postępowania karnego nie był skuteczny procesowo. Chodziło o to, że nie był podpisany własnoręcznie przez składającego pismo. Podpis elektroniczny nie spełnia warunku z art. 119 par. 1 pkt 4 k.p.k. (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2006 r., I KZP 29/06, a także z 4 września 2019 r., V KZ 40/19). Skoro wniosek o ściganie obarczony był brakiem formalnym w postaci braku podpisu, to już w dacie wszczęcia postępowania karnego istniała przeszkoda procesowa do ukarania żołnierza.  

Zgodnie z art. 338 par. 1 kodeksu karnego, czyn ten dotyczy przestępstwa samowolnego oddalenia się żołnierza. Przepis ten odnosi się do sytuacji, w której żołnierz co najmniej dwukrotnie w okresie nieprzekraczającym trzech miesięcy samowolnie opuszcza swoją jednostkę.

- Nie było zatem wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej - dodał SN

Sąd Najwyższy orzekał w składzie: SSN Kazimierz Klugiewicz (przewodniczący), ‎SSN Jacek Błaszczyk oraz ‎SSN Jarosław Matras (sprawozdawca).

Wyrok Izby Karnej Sądu Najwyższego z 19 maja 2026 r., sygnatura akt I KK 109/26

 

 

Polecamy książki prawnicze