Szkolenie online KSeF dla prawników. Nowe obowiązki kancelarii prawnych 5.03.2026 g. 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Zabójca Pawła Adamowicza skazany na dożywocie

Stefan Wilmont został skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. - Popełnił zbrodnię bez precedensu w historii Polski - uzasadniała wyrok przewodnicząca składu orzekającego Aleksandra Kaczmarek. Sąd zdecydował o ujawnieniu danych i wizerunku Stefana Wilmonta m.in. z uwagi na publiczny charakter zbrodni i zainteresowanie opinii publicznej sprawą. Domagał się tego też Stefan Wilmont.

wiezienie kraty
Źródło: iStock

Jednocześnie sąd uznał, że o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się starać po 40 latach przebywania w odosobnieniu. Według sądu, Wilmont powinien wyrok odbywać w warunkach terapeutycznych. Jednocześnie Wilmont został skazany na 10 lat pozbawienia praw publicznych. Wyrok jest nieprawomocny.

- Niewątpliwa wyjątkowość tej eliminacyjnej kary, którą sąd wymierzył wskazuje na jej surowość, jednak jest ona adekwatna do wyjątkowej drastyczności popełnionej przez oskarżonego zbrodni zabójstwa – mówiła sędzia i podkreśliła, że nie może być złagodzona zabezpieczając społeczeństwo przed ewentualną agresją zdemoralizowanego oskarżonego. Nie ma również perspektyw na poprawę jego zachowania i brak jakiejkolwiek skruchy z jego strony.

Czytaj w LEX: Szczególne okrucieństwo jako okoliczność kwalifikująca zabójstwo >>

Według sądu, nie orzeczenie kary izolacyjnej postawiłoby pod znakiem zapytania sens funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. - W odniesieniu do Stefana Wilmonta kara dożywotniego więzienia jest karą sprawiedliwą” – ocenił sąd.

Czytaj: Zakończył się proces w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza>>

Czytaj w LEX: Silne wzburzenie jako znamię zabójstwa w afekcie >>>

Morderstwo na scenie Wielkiej Orkiestry

Do zabójstwa doszło 13 stycznia 2019 r. w trakcie trwającego w Gdańsku finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na scenę, nie powstrzymywany przez nikogo, wbiegł Stefan W. i zadał prezydentowi Adamowiczowi kilka ciosów nożem. - Stefan Wilmont popełnił zbrodnię bez precedensu w historii Polski - powiedziała przewodnicząca składu orzekającego Aleksandra Kaczmarek i podkreśliła, że zabójstwo prezydenta odbyło się na oczach tysięcy widzów i publiczności podczas imprezy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Czytaj też: Kary w zawieszeniu dla odpowiedzialnych za ochronę finału WOŚP, gdy zginął Paweł Adamowicz  >

Według sądu dokonanie zabójstwa Pawła Adamowicza zasługuje na szczególne potępienie. - Stefan Wilmont kierując się poczuciem krzywdy w jego ocenie niesprawiedliwy, nazbyt surowy wyrok zaplanował zemstę, tak żeby wszyscy mogli się dowiedzieć o jego krzywdzie i w tym celu udał się na koncert Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – tłumaczyła sędzia.
Sąd w uzasadnieniu wskazał też, że "przedmiotowa sprawa nie była sprawą polityczną” i to nie była motywacja zbrodni. - Skrajność jego poglądów była niezależna od konkretnych uwarunkowań politycznych – tłumaczyła sędzia i dodała, że w motywacji występuje element zemsty nie mający żadnego realnego uzasadnienia.

Poczytalność ograniczona, ale nie uwalnia od kary

Sąd uznał, że Wilmont miał ograniczoną poczytalność w momencie zamachu. Podzielił w tym samym opinie drugiego i trzeciego zespołu biegłych w tym zakresie. Sędzia Kaczmarek zastrzegła też, że przed zwolnieniem z zakładu karnego powinien być poddany specjalistycznym badaniom psychologiczno-psychiatrycznym z uwzględnieniem ryzyka. Podczas uzasadnienia sędzia powiedziała też, że u oskarżonego nie stwierdzono choroby psychicznej i nie zachodzą okoliczności związane z umieszczeniem go zakładzie psychiatrycznym

(ks/pap)

 

Polecamy książki prawnicze