Temat, co pewien czas wraca. O tym, że mediacja staje wśród prawników coraz popularniejsza świadczy choćby to, że coraz więcej kancelarii rozszerza swoje usługi, także w tym zakresie. Zaczynają też powstawać firmy, które np. rozwodzącym się osobom oferują wsparcie prawne, terapeutyczne i właśnie w zakresie mediacji.     

Potencjał w mediacji dostrzega również Ministerstwo Sprawiedliwości. Poprzedni rząd skierował do Sejmu projekt noweli m.in. kodeksu rodzinnego, który zakładał postępowanie informacyjne i mediacje w przypadku rozwodzących się par, które wychowują wspólnie małoletnie dzieci. Ostatecznie utknął on w pracach w Sejmie i dotknęła go zasada dyskontynuacji prac. Plany były jednak na tyle zaawansowane, że miała też zostać wyznaczona do tego grupa wyspecjalizowanych mediatorów.

 


Rozważane są także rozwiązania polegające na zachętach proceduralnych. Jak mówił niedawno w rozmowie z portalem sędzia Paweł Mroczkowski, dyrektor Departamentu Legislacyjnego Prawa Cywilnego MS, chodziłoby o odpowiednie ukształtowanie systemu opłat sądowych i systemu wynagrodzeń pełnomocników tak, by stronom i pełnomocnikom opłacało się koncyliacyjne podejście do sprawy. 

Wprowadzenie do swoich zasad etyki informowania klienta o możliwości mediacji rozważają też radcy prawni.    

Uczciwy adwokat pokaże różne rozwiązania  

Adwokat Agnieszka Zemke-Górecka, dziekan białostockiej ORA i prezes Centrum Mediacji przy NRA, nie ma wątpliwości, że mediacja ma wiele zalet, pozwala na szybkie rozwiązanie spraw, czyli może odciążyć sądy. Warunek - m.in. zwiększenie świadomości społecznej. 

Czytaj: Parkasiewicz: Proces to nie jedyne rozwiązanie, radca powinien uwzględniać interes klienta>>

- Na początku marca jest zaplanowane posiedzenie prezydium NRA, które w całości ma być poświęcone zasadom etyki. Ja osobiście bardzo poważnie przyglądam się postanowieniom istniejącym w wielu zbiorach zasad etycznych dla adwokatów w innych państwach, zgodnie z którymi adwokat ma obligatoryjnie informować klienta o mediacji, przed wszczęciem sprawy. Ma mówić o konsekwencjach związanych z tym krokiem - mówi portalowi Prawo.pl, dodając że ona sama, w swoje praktyce to stosuje. - Jeżeli przychodzi do mnie klient ze sprawą, to ja powinnam rozważyć wszelkie opcje jej rozwiązania, w tym skierowanie do mediacji. Nie wspominając o czasie, zaoszczędzamy już chociażby na kosztach wpisu sądowego.  To są pieniądze, które do nas wrócą - zapewnia. 

Są też jednak tacy prawnicy, którzy obawiają się i utraty znacznej części wynagrodzenia - bo mediacja przyspiesza rozwiązanie sporu i "nie widzą siebie" w takiej sprawie. - Od lat prowadzę sprawy rozwodowe. Zawsze, na początku, proponuję klientce lub klientowi rozmowy z drugą stroną. Z doświadczenia wiem, że to najłatwiejsza droga do ustalenia - budzących największe emocje - kwestii podziału majątku, alimentów i opieki nad dziećmi. I wielokrotnie miałam po drugiej stronie adwokatów, którzy robili wszystko by to utrudnić, wychodząc z założenia, że "lepiej wyjdą", także finansowo, na przedłużającym się sporze w sądzie - mówi jednak z warszawskich adwokatek. 

Czytaj: Interes klienta to nie tylko proces - rozpoczyna się dyskusja nad radcowską etyką>>

Każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia 

Prawnicy przyznają, że dużo zależy w tym zakresie od samych klientów Są tacy, którzy do mediacji się - kolokwialnie mówiąc - nie nadają. 

- Zacznijmy od tego, że są różne sprawy i różni klienci. Jednak w większości są to osoby, z którymi można rozważać różne możliwości zrealizowania ich interesów. Niezależnie od tego kompetentny prawnik musi powiedzieć swojemu klientowi jak może rozwiązać problem. Czyli podać wszystkie dostępne opcje - mówi dziekan Zemke-Górecka. I dodaje, że takie podejście zwiększy zaufanie klienta i do prawnika i reprezentowanej przez niego korporacji. Będzie też go polecał i co istotne do niego wracał, jeśli zajdzie taka potrzeba. 

- Nie wiem, czy informowanie o mediacji stanie się obowiązkiem adwokatów, ale trzeba o tym mówić. Chciałabym żeby prawnik wskazał swojemu klientowi wszelkie możliwości rozwiązania jego problemu - dodaje. 

Jeśli nie mediator to...pełnomocnik w mediacji

Prawnicy zwracają uwagę na to, że adwokaci, podobnie jak radcy prawni, nie zawsze muszą pełnić role mediatorów. Tym bardziej jeśli nie czują się zbyt pewnie w tej roli. Mogą być jednak - co istotne - pełnomocnikami w mediacji. Czyli osobami, która przełożą na pisemną ugodę ustalenia stron. 

Czytaj: MS i samorządy za kolejnymi zachętami do mediacji>>

- Dlaczego to ważne? Bo chodzi o to, by sąd następnie nie odmówił zatwierdzenia źle spisanej ugody, tylko aby mediacja definitywnie zakończyła trwający między stronami spór, bez potrzeby wydawania wyroku przez sąd - dodaje Zemke-Górecka. 

Radcy prawni także dyskutują o mediacji

O tym, że mediacja ma istotne znaczenie przekonana jest też Krajowa Rada Radców Prawnych. - W tej chwili bardzo intensywnie skupiamy się na zaleceniach Europejskiej Komisji na Rzecz Skutecznego Wymiaru Sprawiedliwości. Szkolimy w tym zakresie radców prawnych i to grono sukcesywnie się powiększa. Tym bardziej, że rodzime przepisy się zmieniają i radcowie prawni zaczynają dostrzegać możliwości i swoją rolę również w tym zakresie - mówi Prawo.pl Tomasz Parkasiewicz, dyrektor Centrum Mediacji przy KRRP.

 


I dodaje, że samorząd stawia sobie za cel promowanie mediacji i wskazywanie radcom prawnym jej zalet. - Bo to - jestem przekonany - spowoduje, że będą mogli sprawniej i efektywniej poruszać się po rynku, ku zadowoleniu swoich klientów. Niestety obecnie wciąż pokutuje nadal takie przekonanie, że proces jest klarowniejszym sposobem rozwiązania sporu - mówi. 

Wielu radców prawnych, także z kierownictwa KRRP, uważa że do kodeksu etyki powinny zostać wprowadzone zapisy, zgodnie z którymi pełnomocnik, przed skierowaniem sprawy do postępowania sądowego, zobowiązany byłby poinformować strony o możliwych, alternatywnych sposobach rozwiązywania sporów. - Analizujemy ten obszar w ramach samorządu - dodaje Tomasz Parkasiewicz.