Z założenia głównym celem wdrożenia pakietu VAT e-commerce było obniżenie kosztów rozliczania podatku VAT dla przedsiębiorstw zajmujących się transgraniczną sprzedażą wysyłkową towarów oraz wyeliminowanie bardziej korzystnych dla sprzedawców spoza UE warunków prowadzenia sprzedaży wysyłkowej na terytorium UE. Chodzi m.in. o likwidację zwolnienia z VAT od importu tzw. małych przesyłek o wartości do 22 euro na terenie całej UE. O projekcie pisaliśmy w artykule pt. Nowa ustawa ma uszczelnić pobór VAT w transgranicznym handlu elektronicznym >>

Komisja Europejska przewiduje, że nowe przepisy zmniejszą koszty rozliczania VAT przedsiębiorców zajmujących się sprzedażą wysyłkową towarów do innych państw członkowskich UE o 95 proc. i jednocześnie zwiększą dochody z VAT, ponieważ będzie on musiał być odprowadzony w odniesieniu do ogromnej ilości towarów, które jak do tej pory nie były opodatkowane.

- Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że jest to doskonały środek legislacyjny na okres po pandemii – z jednej strony zapewnia państwom członkowskim dodatkowy zastrzyk gotówki, z drugiej strony pozwala przedsiębiorstwom na oszczędności w prowadzeniu rozliczeń podatku VAT. Niestety, chociaż pakiet VAT e-commerce ma na celu zlikwidowanie niektórych istniejących luk prawnych, które powodują straty w dochodach z podatku VAT w transakcjach handlu elektronicznego, nie zapewnia on zwalczania nielegalnego uchylania się od podatku VAT w handlu online – zauważa Magdalena Verdun, doradca podatkowy z zespołu postępowań VAT w kancelarii GWW.

 


Ekspertka tłumaczy, że po wejściu w życie pakietu VAT e-commerce, nie będzie potrzeby rejestrowania się i składania deklaracji VAT w krajach, w których mieszkają odbiorcy towaru. Sprzedawcy nadal jednak będą zobowiązani do naliczania podatku VAT w kraju odbiorcy towaru, jednakże ten podatek VAT będzie zgłaszany w formie kwartalnego zeznania do jednej administracji podatkowej w ramach systemu One Stop Shop (OSS). Wadą OSS w porównaniu z rejestracjami lokalnymi jest to, że nie pozwala on przedsiębiorstwom ubiegać się o odliczenie podatku VAT naliczonego od wydatków poniesionych w państwie członkowskim odbiorcy towaru.

Rozliczenie VAT od sprzedaży wysyłkowej do całkowitej zmiany

Nowelizacja wywraca do góry nogami dotychczasowy model sprzedaży wysyłkowej. Jak zaznacza Bartosz Kubista, doradca podatkowy, adwokat, partner w kancelarii GLC, drastycznie zmniejszone zostaną limity sprzedaży, do przekroczenia których transakcje te będą mogły być opodatkowane w Polsce. Obecnie limity liczone są odrębnie dla każdego państwa członkowskiego przeznaczenia i wahają się od 35 tys. euro do 100 tys. euro. Po nowelizacji limit zostanie zmniejszony zaledwie do 10 tys. euro i będzie obejmował łącznie wszystkie państwa członkowskie.

Ekspert wskazuje, że efektem zmiany będzie zatem zmuszenie znacznie większego grona przedsiębiorców do rejestracji VAT na terenie państwa przeznaczenia. Pewną próbą zmniejszenia związanych z tym niedogodności ma być wprowadzenie nowej procedury VAT-OSS , stanowiącej rozszerzenie procedury MOSS, obowiązującej obecnie w stosunku do usług elektronicznych. Po zmianach obejmie ona również wewnątrzwspólnotową sprzedaż towarów na odległość i umożliwi elektroniczną rejestrację dla tego w jednym państwie członkowskim i zbiorcze rozliczenie VAT w jednej elektronicznej deklaracji.

 



- To bardzo istotna zmiana, na którą możemy spojrzeć z kilku perspektyw, z których możemy wymienić kilka najciekawszych. Pierwsza to ochrona rynku unijnego przed nie zawsze w pełni uczciwie funkcjonującymi dostawcami towarów spoza UE - nowe regulacje mają na celu m.in. uchwycenie i opodatkowanie towarów dostarczanych przez nich odbiorcom unijnym. Druga to rozszerzenie konstrukcji tzw. Mini One Stop Shop (teraz już - One Stop Shop) czyli rozwiązania polegającego w pewnym uproszczeniu na obowiązku rozliczenia podatku przez dostawcę (także usługodawcę) w państwie konsumpcji - czyli państwie, w którym siedzibę czy stałe miejsce zamieszkania ma podmiot niebędący podatnikiem dla którego towary są dostarczany lub usługi świadczone – zauważa Tomasz Michalik, doradca podatkowy i partner w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.

Przy czym rejestracja dostawcy w systemie OSS (a także późniejsze rozliczanie podatku) dokonywana jest w państwie dla niego właściwym, czyli co do zasady, państwie siedziby. - To duże uproszczenie, które jest w mojej ocenie, kolejnym, tym razem rozszerzonym w stosunku do MOSS, testem funkcjonowania tego mechanizmu przed rozważaną zmianą systemu rozliczeń towarowych transakcji wewnątrzwspólnotowych (czyli wprowadzeniem tzw, docelowego modelu opodatkowania tych dostaw - w państwie, do którego towary są dostarczane) – komentuje Tomasz Michalik.

Zdaniem Bartosza Kubisty, wprowadzenie procedury VAT-OSS jest konieczne. Obarczenie szerokiej grupy przedsiębiorców obowiązkiem rejestracji w każdym kraju, do którego dostarczane są towary dla konsumentów byłoby nadmiernie uciążliwe.

 

 

Platformy sprzedażowe będą podatnikami VAT

Nowe przepisy przerzucą z dostawców bazowych znaczną część odpowiedzialności za prawidłowe rozliczenia VAT na pośredników obsługujących transgraniczne transakcje B2C, gdy przedsiębiorca sprzedaje osobom prywatnym, przy wykorzystaniu platform czy portali internetowych. Nowelizacja przewiduje bowiem stworzenie szczególnej fikcji prawnej skutkującej uznaniem platformy (interfejsu elektronicznego) za podatnika, który kupuje i który dokonuje dostawy towarów - także w przypadku, gdy relacje handlowe łączą jedynie rzeczywistego sprzedawcę z ostatecznym nabywca zaś platforma pełni w istocie rzeczy funkcję pośrednika łączącego strony.

Zdaniem Tomasza Michalika, celem jest oczywiście nałożenie obowiązku rozliczenia na platformę, która jest podmiotem stabilnym i łatwiejszym do uchwycenia przez organy podatkowe niż tysiące małych sprzedawców sprzedających towary w tej formie. Bartosz Kubista twierdzi natomiast, że podejmowane w tym względzie działania mają swoje uzasadnienie. Krąg podmiotów obarczonych obowiązkami w zakresie rozliczania VAT od transgranicznych transakcji B2C ulegnie zmniejszeniu, a przy tym ich ciężar dotknie głównie podmioty, które – przynajmniej w teorii – dysponują większymi zasobami i środkami niż dostawcy bazowi. 

- Nowelizacja to wielki eksperyment wymagający porządnego przygotowania i przez podatników i przez administracje skarbową. Czasu nie ma aż tak dużo bo od 1 lipca 2021 system musi działać - dlatego niezmiernie ważne jest to, aby regulacje krajowe były uchwalone i opublikowane jak najszybciej i po rzetelnych konsultacjach z udziałem tych podatników i grup podatników, których dotyczą w największym stopniu – podkreśla Tomasz Michalik.

Sprzedaż na odległość towarów importowanych

Projekt zakłada również wprowadzenie nowej instytucji sprzedaży na odległość towarów importowanych (SOTI). W ramach nowej procedury podatnicy nieposiadający siedziby na terytorium Unii będą zobligowaniu do ustanowienia unijnego pośrednika, który będzie odpowiedzialny za pobór i rozliczenie VAT od tych transakcji. W stosunku do przesyłek o wartości do 150 euro przedsiębiorcy będą mogli skorzystać ze zwolnienia z VAT przy imporcie towarów, o ile zdecydują się na skorzystanie z systemu VAT-OSS, który przewidziano również dla SOTI.