Szkolenie online Transparentność i równość wynagrodzeń wg projektu polskiej ustawy - nowe obowiązki pracodawców Fundamentalna zmiana w polityce płacowej organizacji. 24.03.2026 r. godz. 10:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sejm pracuje nad wprowadzeniem renty wdowiej

Sejm rozpoczął prace nad obywatelskim projektem ustawy o rencie wdowiej, przygotowanym przez związki zawodowe z OPZZ. Zakłada on, że w przypadku śmierci jednego z małżonków pozostała przy życiu osoba miałaby zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 proc. renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku plus 50 proc. swojego świadczenia. Eksperci mówią, że to pomysł na wyższe świadczenia dla seniorów, ale antysystemowy.

seniorzy pieniadze
Źródło: iStock

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw w celu wprowadzenia renty wdowiej. Projekt został skierowany do sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, co zarekomendowały kluby PiS, KO i KP.

Nowelizacja dotyczy wprowadzenia nowej reguły zbiegu prawa do nabytej z tytułu bycia wdową lub wdowcem renty rodzinnej, wojskowej renty rodzinnej, policyjnej renty rodzinnej lub renty rodzinnej z ubezpieczenia społecznego rolników z innymi świadczeniami emerytalno-rentowym.

W obowiązującym stanie prawnym w przypadku zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych obowiązuje zasada wypłaty jednego świadczenia. Oznacza to, że w razie posiadania jednocześnie prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych w różnych kombinacjach, można pobierać tylko jedno z nich, zaś kolejne będzie zawieszone.

-  Jest to wygodne dla państwa i czytelne dla obywateli - każdy ma jedno świadczenie i koniec - mówi dr Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jak wskazuje, w ostatnich latach spada jednak akceptacja dla obecnego rozwiązania, które odczytywane jest jako niesprawiedliwe zwłaszcza względem wdów i wdowców, którzy uważają, że wypadałoby oddać przynajmniej część środków zmarłego – nawet, jeśli wdowa/wdowiec ma swoje uprawnienia.

- Realizacja koncepcji opartej na „odpłacie za wkład” wniesiony przez zmarłego wymagałaby jednak pominięcia np. dopłaty do minimalnego świadczenia czy tej części świadczeń mundurowych, które przysługują z tytułu osobistych uprawnień – tzn. przekraczają wysokość potencjalnej emerytury tej osoby z ZUS – podkreśla Tomasz Lasocki.

Sprawdź w LEX: Jak rozliczyć w Polsce norweskie dochody z tytułu wypłaty wdowiej renty? >>

Czytaj również: Dodatek wdowi albo renta wdowia – dwa sposoby na poprawę sytuacji emeryckich gospodarstw domowych>>

Emeryci zyskaliby na nowym rozwiązaniu

Emeryci po śmierci współmałżonków często odczuwają duże uderzenie po kieszeni, gdy z jednej emerytury muszą utrzymać mieszkanie, samochód czy inne wydatki, które wcześniej obciążały dwie osoby. Obecnie renta rodzinna w przypadku, gdy umrze jeden ze współmałżonków, wynosi 85 proc. wyższego świadczenia. OPZZ przygotował projekt ustawy zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw w celu wprowadzenia renty wdowiej, a po zebraniu 200 tys. podpisów przekazał go do Sejmu.

Sprawdź w LEX: Czy renta wdowia wypłacana z niemieckiego systemu ubezpieczeń podlega opodatkowaniu w Polsce? >>

Projekt zakłada, że w przypadku śmierci jednego z małżonków pozostała przy życiu osoba miałaby zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 proc. renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku plus 50 proc. swojego świadczenia. Wysokość renty wdowiej ma być jednak limitowana i według projektu nie może przekroczyć trzykrotności miesięcznej kwoty przeciętnej emerytury wypłacanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ostatnio ogłoszonej przez Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Czytaj w LEX: Charakter prawny wspólności małżeńskiej a prawo do renty rodzinnej - linia orzecznicza >>

- Oceniając sam projekt czy też ideę renty wdowiej należy co do zasady określić to rozwiązanie jako dobre i potrzebne. Adresuje ono rzeczywisty dzisiejszy problem, gdzie – głównie kobiety po śmierci męża emeryta zostają same, często z bardzo niskim świadczeniem, co powoduje zauważalne pogorszenie warunków życia takiej wdowy – mówi  dr Marcin Wojewódka, radca prawny, wiceprezes spółki Instytut Emerytalny.

Jak wskazuje dr Tomasz Lasocki, który konsultował ten projekt, chodzi w nim o udzielenie zabezpieczenia społecznego osobie, która wskutek śmierci osoby najbliższej, może nie być w stanie utrzymać gospodarstwa domowego. Autorzy wyszli z założenia, że jeśli ktoś umiera, to część kosztów się obniża, np. na wyżywienie, ale cześć nie, np. wydatki na mieszkanie nie spadają. Z tej przyczyny zdecydowali, że po śmierci jednego z małżonków druga osoba może zachować swoje świadczenie i powiększyć je aż o 50 proc., ale równocześnie wprowadzili limit świadczeń.

- W ten sposób zabezpieczeni będą przede wszystkim ci, którzy znaleźliby się w najtrudniejszej sytuacji. Zatem jeśli dwie osoby mają emeryturę minimalną, to po śmierci jednej z nich druga otrzyma 150 proc., ale gdy obie otrzymywały emeryturę w wysokości 6 tys. zł, to osoba, która pozostała przy życiu, nie otrzyma 9 tys. zł, ale 7,5 tys. zł – tłumaczy dr Tomasz Lasocki.

Czytaj w LEX: Skibińska Małgorzata - Po śmierci pracownika >>

 

Skąd wziąć pieniądze na świadczenia?

Problem natomiast wiąże się z tym, że każde kolejne świadczenie wiąże się z kosztami, a tutaj w grę wchodzi jeszcze kwestia systemowa.

- Renta wdowia byłaby kolejnym odejściem od wprowadzonej kilkadziesiąt lat temu zasady, zgodnie z którą indywidualna emerytura jest pochodną wysokości składek odprowadzanych w okresie aktywności zawodowej. Przesuwanie czy to 50 proc. czy to 25 proc. świadczenia zmarłego na rzecz pozostającego przy życiu współmałżonka jest kolejnym wyłomem z tej zasady (inne to np. waloryzacja kwotowa, czy tzw. 13 i 14) - wskazuje dr Marcin Wojewódka.

Nie wiadomo też, ile miałyby wynieść wydatki związane z wypłatą nowego świadczenia, a jest jasne, że jeśli świadczenie ma komuś pomóc, to musi wiązać się z dodatkowymi kosztami po stronie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. - Boję się, że będą to grube miliardy złotych w skali roku, które w jakiś sposób trzeba znaleźć w budżecie państwa. Jak na razie nie odnalazłem nigdzie sensownego wytłumaczenia, w jaki sposób to zrobić – mówi dr Marcin Wojewódka.

Czytaj w LEX: Renta rodzinna po zmarłym byłym mężu tylko, jeśli ustalono alimenty >>

Projekt nie wskazuje, że uprawnienie miałoby być powiązane ze wzrostem składki rentowej, a zatem ten koszt poniesie budżet z dotychczasowych środków.

- Ponieważ ten ostatni jest deficytowy, to koszt zostanie sfinansowany ze zwiększenia deficytu – wyjaśnia dr Tomasz Lasocki. I podkreśla, że nie ma w polskim systemie projektów – z jednym wyjątkiem - które podnosiłyby obciążenia, a pokazywały, skąd to sfinansować i ten projekt też tego nie pokazuje. - Najsensowniejsze byłoby zwiększenie składki, ale najpierw ZUS musiałby oszacować, o ile te składki trzeba by podnieść. Jest to o tyle trudne, że ZUS nie gromadzi danych o tym, ile konkretni małżonkowie pobierają w sumie świadczeń – mówi dr Lasocki.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki z prawa pracy