Nowy związek w ZUS - nowe problemy... ze składkami i PIT
Związkowa Alternatywa założyła w ZUS nowy związek – Związkowa Alternatywa Pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Stało się to po niedawnym wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który uznał, że zakładowa organizacja związkowa nie została założona skutecznie. Nowy związek ma istnieć obok Związkowej Alternatywy w ZUS. Prawnicy wskazują, że pracownicy, którzy należeli do Związkowej Alternatywy w ZUS mogli płacić nienależne składki, a teraz czeka ich problem z ulgą podatkową w PIT. Mogą też wysuwać roszczenia odszkodowawcze wobec władz związku.

O tym, że w środę, 20 maja 2026 r., Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa założył nowy związek w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, w serwisie Prawo.pl pisaliśmy we wtorek, 26 maja 2026 r. Potwierdził nam to również Liwiusz Laska, przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS, dyrektor generalny Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. - ZZ Związkowa Alternatywa założyła 20 maja 2026 r. w ZUS nowy związek. Jeżeli założyli nowy związek, to będzie nowy związek – powiedział wówczas. I dodał: - Chodzi o bezpieczeństwo ZUS jako pracodawcy i bezpieczeństwo pracowników, żeby wiedzieli, że są członkami związku zawodowego ZA. Chodzi również o eliminację ryzyka utraty przez pracowników ulgi podatkowej, która przysługuje z tytułu opłacania składek członkowskich z racji przynależności do związku zawodowego.
Postanowiliśmy więc przyjrzeć się bliżej obecnej sytuacji tych dwóch związków, a przede wszystkim sytuacji pracowników ZUS będących członkami ZZ Związkowa Alternatywa w ZUS.
Czytaj więcej:
ZUS kontra minister pracy - był związek czy go nie było>>
Mamy uzasadnienie wyroku w sprawie ZUS kontra b. pracownik-związkowiec>>
Pracodawca odprowadza składki na związek wskazany przez pracownika
Zgodnie z art. 33(1) ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r., poz. 549), pracodawca, na pisemny wniosek zakładowej organizacji związkowej i za pisemną zgodą osoby wykonującej pracę zarobkową, jest obowiązany pobierać z wynagrodzenia tej osoby składkę związkową w zadeklarowanej przez nią wysokości. Z kolei w myśl ust. 2, pracodawca jest obowiązany niezwłocznie przekazywać kwoty pobranych składek związkowych na rachunek bankowy lub rachunek w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej wskazany przez zakładową organizację związkową.
I do tej pory ZUS składki te na ZZ Związkowa Alternatywa przekazywał. Sytuacja na krótko zmieniła się po wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu. 20 maja 2026 r. pracodawca, powołując się na prawomocny wyrok SO we Wrocławiu, wysłał pismo do przewodniczącego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w ZUS, w którym zapowiedział, że podjął decyzję o zaprzestaniu potrącania składek członkowskich na rzecz organizacji. Przyjął, na mocy rozstrzygnięcia sądu, że nie jest zobowiązywany do wykonywania wobec ZZ ZA w ZUS jakichkolwiek powinności, które wynikają z przepisów prawa związkowego.
21 maja 2026 r. do Zarządu ZUS wpłynęło pismo Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, w którym odnosząc się do wyroku SO we Wrocławiu podkreśliła, że „jedynie w uzasadnieniu tego wyroku stwierdzono, że związek ten nie został powołany w ZUS w sposób prawidłowy”, a istnieją wcześniej wydane rozstrzygnięcia sądowe, z których wynika, że związek ten działa legalnie. - Obok formalnego podważania legalności funkcjonowania związku, wedle mojej najlepszej wiedzy, ZUS uniemożliwił pracownikom w ostatnich dniach możliwość przekazywania składek na rzecz ZZ ZA w ZUS w trybie artykułu 33(1) ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych - napisała minister Dziemianowicz-Bąk. Jak dalej zaznaczyła, działania podjęte przez ZUS mogą więc nosić znamiona przestępstw utrudniania wykonywania działalności związkowej (czyn określony w art. 35 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych) oraz niedopełnienia obowiązku pobrania z wynagrodzenia pracownika składki związkowej (czyn określony w art. 35 ust. 1 pkt 6 ww. ustawy). - Nie przesądzając o ewentualnej odpowiedzialności karnej, złożyłam wniosek o przeprowadzenie kontroli w powyższym zakresie przez uprawniony do tego organ, tj. Państwową Inspekcję Pracy, jak również powiadomiłam o potencjalnych nieprawidłowościach Radę Nadzorczą ZUS – poinformowała na koniec.
Czytaj też w LEX: Wydatki ponoszone przez pracodawcę w związku z działalnością związków zawodowych jako koszty uzyskania przychodu >
W ślad za tym pismem MRPiPS, 22 maja 2026 r. pracodawca przesłał pismo do przewodniczącego ZZ ZA, że w nawiązaniu do pisma MRPiPS z poprzedniego dnia i „zawartym w nim wskazaniem” ZUS zdecydował o potrąceniu składek na działalność związkową związku zawodowego Związkowa Alternatywa w ZUS i odwołał swoje poprzednie zarządzenie.
Teraz sytuację komplikuje nie tylko brak jasności co do sytuacji ZZ Związkowa Alternatywa w ZUS, ale i założenie nowego związku.
Do Piotra Szumlewicza, przewodniczącego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa wysłaliśmy pytania mailem, bo chcieliśmy się dowiedzieć, czy związek zamierza złożyć do sądu wniosek o ustalenie istnienia organizacji związkowej w trybie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego, albo czy taki wniosek już został złożony (na mocy tego przepisu powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.- przyp. red.), skoro ZZ ZA nie zgadza się z wyrokiem SO we Wrocławiu z 23 kwietnia 2026 r. Chcieliśmy też wiedzieć, dlaczego w ZUS został założony związek zawodowy o bardzo podobnej nazwie i czy związek nie obawia się, że pracownicy będą mylili obie organizacje.
- Istotnie, powstała nowa organizacja związkowa w ZUS - Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa Pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który został wpisany do KRS. Nie ma żadnych obaw, by pracownicy mylili te związki (ZZZA w ZUS i ZZZPA ZUS), ponieważ wyjaśniliśmy dość precyzyjnie, że są to niezależne byty prawne, które będą się wzajemnie wspierać się w zakresie reprezentowania pracowników przed Pracodawcą m.in. w negocjacjach płacowych, czy też sporach zbiorowych, bez względu na bezprawne działania Pracodawcy, na które dość precyzyjnie zwróciła uwagę pani minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – przekazał nam Julian Mastalerz, radca prawny i lider Związkowej Alternatywy w ZUS.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że sentencja wyroku SO we Wrocławiu w żadnym razie nie rozstrzyga o bycie prawnym związku. - Jest bezspornym, że zgodnie z art. 365 par. 1 k.p.c., (czego zdaje się nie dostrzegać ZUS), wiąże tylko wypowiedź sądu zawarta w sentencji prawomocnego orzeczenia, tj. rozstrzygnięcie (osądzenie), a nie uzasadnienia. Wypowiedzi sądu zawarte w uzasadnieniu orzeczenia mogą jedynie służyć do wyjaśnienia zakresu mocy wiążącej sentencji i nie wiążą innych sądów, co w doktrynie o orzecznictwie jest bezsporne. Ja zwrócę uwagę, że Sąd Okręgowy w Sosnowcu, VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w wyroku z dnia 4 kwietnia 2024 r., (sygn. akt: VII Pa 1/23) również w indywidualnej sprawie pracowniczej wskazał w uzasadnieniu na prawidłowość założenia organizacji, a waga tego uzasadnienia jest identyczna, co waga uzasadnienia SO we Wrocławiu - przekazał nam Julian Mastalerz. Jak podkreślił dalej, powództwo o ustalenie z art. 189 k.p.c. jest absolutnie zbędne, bowiem w dniu 5 lutego 2025 r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, (sygn. akt: VIII Po 546/23), wydał postanowienie, w którym ustalił liczbę członków Związku (orzeczenie jest prawomocne). Sąd w tym postępowaniu był zobowiązany z urzędu „badać” przesłanki „nieważnościowe” – w tym brak zdolności sądowej (nieistnienie ZZZA w ZUS), którą sąd bierze pod uwagę z urzędu w każdym stanie sprawy niezależnie od tego, czy skarżący podniósł zarzut nieważności (art. 202 k.p.c.). Zatem, brak ziszczenia się przesłanek nieważnościowych (nieprawidłowe powołanie Związku) skutkował rozstrzygnięciem merytorycznym sprawy i wydaniem przywołanego postanowienia.
- Żeby tego było mało, w dniu 29 kwietnia 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy -Żoliborza w Warszawie, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydał postanowienie w sprawie o sygnaturze akt: VII Po 61/25 odmówił odrzucenia wniosku złożonego przez ZZZA w ZUS o ustalenie liczby członków. Żądanie odrzucenia wniosku z uwagi na przesłankę nieważności postępowania – braku zdolności sądowej ZZZA w ZUS – a więc nieistnienia Związku złożył ZUS. Tym samym, Sąd nie podzielił argumentów podniesionych przez ZUS, że ZZZA w ZUS został prawidłowo utworzony. Przed wymienionym Sądem czekają na rozpoznanie kolejne sprawy o ustalenie liczby członków, zatem Związek nie będzie wytaczał powództwa o ustalenie - dodał na koniec Mastalerz.
- Ze względu na coraz częstsze przypadki utrudniania działalności związkowej w Polsce nasz związek planuje interweniować w tej sprawie do instytucji międzynarodowych – zapowiedział z kolei Piotr Szumlewicz, lider Związkowej Alternatywy.
Koniec ZZ Związkowa Alternatywa w ZUS i nowy początek?
- Takie orzeczenie (SO we Wrocławiu - przyp. red.) oznacza wyeliminowanie związku zawodowego z rynku. To jest problem tego związku. Dla pracowników, którzy byli jego członkami oznacza to przede wszystkim utratę ochrony. Jeżeli taki związek nie istnieje, to z perspektywy pracodawcy oznacza, że może przestać wysyłać mu do konsultacji różne projekty dokumentów wewnątrzzakładowych. Teraz akurat idą czasy, gdzie będzie dużo działo się w kwestiach związanych z wynagrodzeniami. Będzie więc mniejsze ryzyko blokowania rozwiązań, które dany związek mógł uznać z różnych względów za niekorzystne dla pracowników. Wiadomo przecież, że związki zawodowe mają różne interesy i z tego powodu próbują się porozumieć z pracodawcą. Z tego też powodu wiele firm jest od lat blokowanych - mówi serwisowi Prawo.pl Przemysław Ciszek, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii C&C Chakowski & Ciszek, wykładowca prawa pracy. I dodaje: - Nowy związek zawodowy w zakładzie pracy oznacza nowy początek. Wszystko jest nowe: nie tylko nowa nazwa, nowy wpis do KRS, nowy numer w KRS, nowe konto w banku, albo po prostu nowa jednostka organizacyjna istniejącego związku. Przede wszystkim pracownicy muszą wiedzieć, że to jest nowy związek zawodowy. Na nowo muszą zostać zebrane deklaracje członkowskie, a jeśli chodzi o reprezentatywność tego nowego związku zawodowego, to do ustalenia jego liczebności mogą być uwzględniani tylko pracownicy, którzy są jego członkami od co najmniej sześciu miesięcy.
Czytaj też w LEX: Liczebność zakładowej organizacji związkowej i jej weryfikacja >
Czytaj również: Przepisy o weryfikacji liczebności związków zawodowych to fikcja>>
A co ze składkami i ulgą w PIT?
Jak podkreśla mec. Przemysław Ciszek, problematycznych tematów może tu być jednak więcej, np. może pojawić się wątek nienależnych składek i związany z nim wątek podatkowy. Przecież jeżeli organizacja związkowa nie funkcjonowała, to nie mogła pobierać składek. Co więcej, część związkowców nie mając świadomości, że związek zawodowy nie istniał, mogło odliczyć składki członkowskie od podatku. Jednak w opinii mec. Ciszka, szansa, że urząd skarbowy się zorientuje, że składki członkowskie zostały odliczone w sposób nienależny jest niewielka. – No chyba, że ktoś złoży donos – zauważa mec. Przemysław Ciszek.
Zgodnie bowiem z art. 26 ust. 1 pkt 2c ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, osoby należące do związków zawodowych mogą odliczyć od dochodu składki członkowskie zapłacone na rzecz związków zawodowych, w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 840 zł.
- Związek zawodowy powinien de facto zwrócić wpłacone mu przez pracowników ZUS składki członkowskie. Bo skoro pracownicy przez ostatnie lata żyli w przeświadczeniu, że są członkami związku zawodowego i z tego tytułu opłacali składki członkowskie, to teraz, gdy się okazuje, że ten związek zawodowy tak naprawdę w ZUS nigdy nie istniał, to pytanie o zwrot zapłaconych mu składek członkowskich jest zasadne - mówi serwisowi Prawo.pl Adam Mariański, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor UŁa, prezes Polskiego Instytutu Analiz Prawno-Ekonomicznych. Wskazuje, że to problem systemowy. I dodaje: - Co więcej, pracownicy, którzy z tytułu członkostwa w tym związku skorzystali z ulgi podatkowej w PIT i odliczyli w roku podatkowym zapłacone na rzecz tego związku składki członkowskie, skorzystali z ulgi nieprawidłowo.
Zdaniem prof. Mariańskiego, tacy pracownicy powinni złożyć korektę zeznań podatkowych za lata, w których tę ulgę odliczali.
- Na sprawę można patrzeć z dwóch stron. Niewątpliwie pracownicy opłacali składki będąc przekonanymi, że uiszczają je do kasy związku zawodowego, więc mogą uważać, że nabyli prawo do ulgi podatkowej. Z drugiej jednak strony skoro związek zawodowy w ogóle nie istniał to pracownik, opłacał składki na rzecz organizacji nie mającej statusu związku zawodowego, więc nie powinien ich odliczać w swoim zeznaniu podatkowym. To niewątpliwie trudna sprawa, bo pracownicy zrzeszeni w takim związku, którego status został podważony, mieli prawo sądzić, że płacą składki na rzecz istniejącej organizacji związkowej. Jeśli jednak związek zawodowy nie powstał, co wynikałoby z treści uzasadnienia wyroku sądu, to opłacone składki nigdy nie były składkami na rzecz związku zawodowego, a więc powinni dokonać korekty swojego rozliczenia podatkowego za okres nieprzedawniony - mówi z kolei Przemysław Hinc, doradca podatkowy i prezes zarządu w kancelarii PJH Doradztwo Gospodarcze.
- Pracownik, który dowie się, że istnieją wątpliwości co do statusu związku zawodowego, na rzecz którego opłacał składki, powinien przede wszystkim ustalić, czy składki były pobierane na rzecz rzeczywiście istniejącego i uprawnionego podmiotu. Może też cofnąć zgodę na dalsze potrącanie składek z wynagrodzenia, ponieważ potrącanie składek wymaga pisemnego wniosku zakładowej organizacji związkowej i pisemnej zgody pracownika (art. 33[1 ] ustawy o związkach zawodowych) – mówi nam dr Katarzyna Kalata, radca prawny z Kancelarii Kalata, specjalizująca się w prawie pracy i ubezpieczeniach społecznych. Jak podkreśla, sama wątpliwość co do statusu organizacji nie oznacza jeszcze automatycznie, że składki podlegają zwrotowi. - Trzeba odróżnić sytuację, w której organizacja nie ma uprawnień zakładowej organizacji związkowej, np. z powodu zbyt małej liczby członków lub braku informacji o liczebności, od sytuacji, w której związek albo jego jednostka w ogóle skutecznie nie powstały. Sąd Najwyższy wskazywał, że brak wymaganej liczby członków nie musi oznaczać utraty podmiotowości związku zawodowego (sygn. akt I PK 10/18). Podobnie ocena statusu jednostki organizacyjnej związku powinna wynikać przede wszystkim ze statutu związku, a nie wyłącznie z tego, czy dana jednostka jest odrębnie ujawniona w KRS. – zauważa dr Kalata. I dodaje: - Jeżeli okaże się, że składki były pobierane bez podstawy prawnej, pracownik może żądać ich zwrotu jako świadczenia nienależnego albo bezpodstawnego wzbogacenia. Roszczenie należy kierować do podmiotu, który faktycznie uzyskał korzyść, czyli np. do związku, jego jednostki organizacyjnej albo w skrajnej sytuacji do osób, na których rachunek trafiły środki.
W opinii dr Katarzyny Kalaty, związek nie powinien „udawać, że nic się nie stało”. Jeżeli pojawiły się realne wątpliwości co do jego istnienia, liczebności, statusu jednostki organizacyjnej albo prawa do pobierania składek, powinien poinformować członków i pracodawcę o sytuacji oraz o podstawie dalszego działania. Brak transparentności może zwiększać ryzyko roszczeń o zwrot składek i sporów co do legalności działania organizacji.
- Nie w każdej sytuacji właściwym trybem będzie jednak powództwo z art. 189 k.p.c. Przepis ten służy ustaleniu istnienia albo nieistnienia prawa lub stosunku prawnego, a nie samych faktów, i wymaga wykazania interesu prawnego. Jeżeli spór dotyczy liczby członków zakładowej organizacji związkowej, właściwszy może być szczególny tryb z art. 25¹ ust. 8 ustawy o związkach zawodowych, czyli wystąpienie do sądu pracy o ustalenie liczby członków. Brak przekazywania informacji o liczbie członków może skutkować utratą uprawnień zakładowej organizacji związkowej do czasu wykonania tego obowiązku – zauważa dr Kalata. Jak zaznacza, pracownik może żądać zwrotu składek tylko wtedy, gdy wykaże, że były pobierane bez podstawy prawnej. - Co do zasady dotyczy to składek nieprzedawnionych, czyli najczęściej za okres 6 lat, liczony odrębnie dla każdej składki. Z perspektywy związku najbezpieczniejszym rozwiązaniem nie jest przemilczenie sprawy, lecz jej formalne wyjaśnienie wobec członków i pracodawcy; dopiero w zależności od charakteru wątpliwości należy sięgnąć po właściwy tryb w szczególności art. 25(1) ust. 8 ustawy o związkach zawodowych albo, gdy chodzi o ustalenie konkretnego prawa lub stosunku prawnego, art. 189 k.p.c. – wskazuje. I dodaje: - Co do okresu dochodzenia roszczeń trzeba odróżnić adresata żądania. Jeżeli pracownik kieruje roszczenie do pracodawcy, zarzucając mu nieprawidłowe potrącanie składek z wynagrodzenia, będzie to roszczenie związane ze stosunkiem pracy, a więc przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym stało się wymagalne (art. 291 par. 1 k.p.).






