Sprawa jest ważna dla wszystkich, bo wszyscy jesteśmy śmiertelni. I, w ciągle biednym kraju, jakim jest Polska, w spadku i darowiznach najczęściej przekazywane i otrzymywane są mieszkania. Od 2007 roku wszyscy spadkobiercy i obdarowani mieszkaniami albo, aby nie płacić podatku dochodowego, czekają pięć lat ze sprzedażą tak otrzymanego mieszkania (ponosząc niemałe koszty utrzymania), albo zmuszani są przez aparat podatkowy, za akceptacją sądów administracyjnych, do zapłaty 19-proc. podatku od całej ceny sprzedaży (tak wysokiego podatku nie ma, co poniżej wykażę)! 

Podstawą prawną ma być artykuł 10 ust. 1 p.8 ustawy o PIT, który stanowi, że przychód ze sprzedaży mieszkań przed upływem pięciu lat od nabycia podlega opodatkowaniu. I właśnie ten przepis jest w sposób zadziwiający interpretowany.

 


Wątpliwa interpretacja przepisu

Rzeczywiście, na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT, sprzedaż mieszkań otrzymanych w spadku lub darowiźnie podlega opodatkowaniu tym podatkiem, ale nie jest to jedyny przepis ustawy o podatku dochodowym, który ma w tej sprawie zastosowanie. Należy wziąć pod uwagę również art. 2 ust. 1 pkt 3 stanowiący, że przychody podlegające ustawie o podatku od spadków i darowizn nie podlegają ustawie o podatku dochodowym. Nie może budzić więc wątpliwości, że opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlega przychód, o którym mowa w ustawie o PIT a nie przychód, o którym mowa w ustawie o podatku od spadków i darowizn.

Zobacz również: Jak rozliczyć sprzedaż nieruchomości nabytej w spadku >>

Pieniądze na dom ze sprzedaży darowanego mieszkania mogą być zwolnione z podatku >>

Przepisy o podatku od spadków i darowizn najeżone pułapkami >>


Istotna definicja przychodu

Definicja przychodu jest dość prosta. Jest to trwały przyrost majątku (przysporzenie) rozumiany, jako zwiększenie aktywów lub zmniejszenie pasywów w tym majątku. Jest na ten temat bogata literatura, a prawnopodatkowa definicja przychodu zawarta jest w ustawie o rachunkowości.

Opodatkowaniu podatkiem dochodowym na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 8 podlega jedynie nadwyżka wartości (ceny) ze sprzedaży mieszkania otrzymanego w spadku lub darowiźnie ponad przyrost (przychód) wartości majątku spadkobiercy lub obdarowanego nabytego w drodze spadku lub darowizny.

Dochodem do opodatkowania jest przychód ze sprzedaży tego mieszkania po uwzględnieniu kosztów oraz tego, że przychód, który powstał wskutek otrzymania spadku/darowizny w ogóle nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

Problem opodatkowania sprzedaży mieszkania

Przekładając to na pieniądze i prawdziwe podatki (prawdziwe, czyli te które wynikają z ustaw, a nie są wymyślone przez fiskusa), to sprawa opodatkowania sprzedaży mieszkania otrzymanego w spadku/darowiźnie wygląda następująco.

Zobacz również: Fiskus nie rozstrzyga sporów między byłymi małżonkami w sprawie ulgi na dzieci >>

Jeśli w spadku lub darowiźnie otrzymaliśmy mieszkanie o wartości 200 tys. zł. i przed upływem pięciu lat sprzedaliśmy je za kwotę większą niż 200 tys. zł. np. 300 tys. zł. to podatek dochodowy, zgodnie z obowiązującym prawem, zapłacimy według stawki 19-proc. od naszego faktycznego dochodu podlegającego ustawy o PIT, czyli przysporzenia, które wynosi 100 tys. zł. i wynosić on powinien 19 tys. zł. Natomiast, jeśli w spadku lub darowiźnie otrzymaliśmy mieszkanie o wartości 200 tys. zł. i przed upływem pięciu lat sprzedaliśmy je za kwotę nie większą niż 200 tys. zł., to nie zapłacimy żadnego podatku, bo żadnego przysporzenia (dochodu) nie ma! Powyższa wykładnia obowiązujących przepisów potwierdzona jest przez NSA, który w wyroku II FSK 1432/16 słusznie stwierdza, że aby można było mówić o powstaniu przychodu w sytuacji wskazanej w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. a ustawy o PIT należałoby wykazać, że zdarzenie polegające na odpłatnym zbyciu nieruchomości lub ich części oraz udziału w nieruchomości spowodowało w majątku podatnika przyrost majątku.

W wypadku zatem, w którym spadkobierca w wyniku zniesienia współwłasności nieruchomości otrzymuje od nabywcy udziału w spadku (udziału w nieruchomości wchodzącej do spadku) spłatę stanowiącą równowartość (tak podnoszono we wniosku o udzielenie indywidualnej interpretacji przepisów prawa podatkowego) udziału tego spadkobiercy w spadku, nie powstaje przyrost majątku rozumiany jako zwiększenie aktywów lub zmniejszenie pasywów w tym majątku. Dochodzi tylko tutaj do zmiany ekonomicznej w majątku nieprzekładającej się na sytuację prawnopodatkową.

Wobec tak jasnej wykładni treści przepisu art. 10 ust. 1 p. 8 ustawy o PIT naprawdę trudno zrozumieć dlaczego od tylu lat jest on interpretowany w sposób całkowicie oderwany od jego celu, treści a konsekwencje takiej wykładni prowadzą do absurdu. 

 


Wartości otrzymanego mieszkania nie można pomijać

Niestety powszechnie od ponad dwunastu lat popełniany jest błąd poprzez pominięcie wartości mieszkania otrzymanego w spadku/darowiźnie, który zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT w ogóle nie podlega podatkowi dochodowemu. W efekcie, ku uciesze fiskusa, nakładany jest podatek, którego nie zna ustawa. Podatek ten wymyśliła błędna wykładnia przepisów, która od lat traktowana jest jak obowiązujące prawo. Wszystko to razem jest zaprzeczeniem podstaw państwa prawa, a pozaprawne tworzenie podatku odwraca nasz cywilizacyjny rozwój.

Ta wykładnia „prima facie” niezgodna ze zdrowym rozsądkiem i wieloma wartościami konstytucyjnymi, takimi jak chociażby zasada równości. A przede wszystkim narusza zasadę z art. 2 Konstytucji, ponieważ ruguje całkowicie przepis art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn, który zwalnia z tego podatku całość przychodu ze spadku i darowizny w obrębie najbliższej rodziny. 

Nigdy nie zwrócił na to uwagi ani organ podatkowy ani sąd administracyjny. Czyżby władza sądownicza niczym nie różniła się od władzy wykonawczej? A przecież jej zadaniem jest obrona obywatela/podatnika przed naturalną skłonnością władzy wykonawczej do nadużywania swych uprawnień…

Mieszkaniami zajmie się Trybunał Konstytucyjny

Na szczęście sędzia sądu karnego w Lublinie zauważył tę oczywistą niesprawiedliwość i skierował sprawę do TK (sprawa P 1/19). W ten sposób sprawie została wreszcie nadana odpowiednia ranga. Tyle, że tak naprawdę nie jest to sprawa, którą powinien zajmować się sąd konstytucyjny. Pytanie sądu karnego nie jest w istocie pytaniem o zgodność z ustawą zasadniczą określonych przepisów. Bo przepisy są z Konstytucją zgodne, a jedynie ich pseudo-wykładnia, bo pomijająca połowę przepisów mających zastosowanie w sprawie, prowadzi do skutków ewidentnie niezgodnych z Konstytucją. Sprawę powinien, więc jak najszybciej załatwić sam NSA poprzez korektę linii orzeczniczej do zgodnej z wyrokiem II FSK 1432/16.

Marek Isański, prezes Fundacji Praw Podatnika