Szkolenie online Korekty "in plus” i „in minus” w VAT i podatkach dochodowych w dobie KSeF 29.04.2026 r. godz. 10:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Inwestorzy nie są zainteresowani porozumieniem z fiskusem

Mimo iż przedsiębiorcy mają od 2022 r. możliwość wystąpienia o porozumienie inwestycyjne z ministrem finansów, to dopiero teraz zawarto pierwszą taką umowę. Porozumienie daje przedsiębiorcom szereg korzyści, pozwala określić skutki podatkowe i uniknąć sporów z fiskusem. Eksperci wskazują też jednak bariery, takie jak m.in. długi czas oczekiwania, konieczność podania wielu danych, wysoka cena i możliwość wypowiedzenia umowy przez fiskusa.

podpis

Ministerstwo Finansów poinformowało na początku kwietnia, że minister Andrzej Domański podpisał pierwsze porozumienie inwestycyjne, zawarte na podstawie przepisów ordynacji podatkowej z Leonardo PZL-Świdnik S.A.

- Porozumienie inwestycyjne to umowa z ministrem finansów i gospodarki, która wspiera rozwój inwestycji w Polsce. Pozwala inwestorowi na określenie skutków podatkowych planowanej lub rozpoczętej inwestycji. Dzięki porozumieniu inwestor może zabezpieczyć wiele zagadnień podatkowych związanych z inwestycją w ramach jednego postępowania, przed jednym organem. Zakres porozumienia może być zróżnicowany w zależności od inwestycji i jest dopasowywany do potrzeb inwestora - poinformował resort.

Przypomnijmy, że taka możliwość istnieje od 2022 r. Przedstawiciele ministerstwa informowali wówczas, porozumienie inwestycyjne (inaczej interpretacja 590) to odpowiedź na potrzeby strategicznych inwestorów, w szczególności zagranicznych. Zamiast kilku interpretacji indywidualnych, wiążących informacji stawkowych, taryfowych czy akcyzowych, wydawanych przez różne organy (szefa KAS, dyrektora KIS, samorządowy organ podatkowy), powstanie jeden dokument (wydawany przez ministra finansów) określający całość konsekwencji podatkowych inwestycji.

Idea słuszna, ale wiele barier

Dlaczego więc zdecydował się na nie tylko jeden inwestor?

- Idea wprowadzenia porozumienia inwestycyjnego jest bardzo dobra i pozwala Polsce zaprezentować się jako kraj przyjazny inwestorom, zapewniający obsługą największych przedsiębiorców „w jednym okienku”. W praktyce zauważamy jednak kilka barier. Jedną z największych przeszkód była kwota inwestycji, wynosząca wcześniej 100 mln zł. Jednak na początku 2025 r. zostały wprowadzone korzystne zmiany i od tego czasu porozumienie jest dostępne dla inwestycji o wartości co najmniej 50 mln zł, Nadal jednak dużą barierą pozostaje długi proces ustalania porozumienia inwestycyjnego. Postępowania obejmują kwestie m.in. cen transferowych (uprzednie porozumienia cenowe), unikania opodatkowania (opinia zabezpieczająca) czy opinię w sprawie opodatkowania wyrównawczego. Postępowania te trwają co do zasady pół roku albo dłużej. Z przepisów można wyinterpretować, że porozumienie inwestycyjne obejmuje również kwestię podatku u źródła (WHT), jednak nie zostało to wskazane wprost w ustawie, co budzi wątpliwości przyszłych inwestorów -  mówi Agata Oktawiec, doradca podatkowy, partner w PwC.

Zgodnie z art. 20zt ordynacji podatkowej, porozumienie inwestycyjne może obejmować m.in:

  • ocenę, że cena transferowa transakcji kontrolowanej jest ustalona na warunkach rynkowych,
  • ocenę, że do korzyści podatkowej wskazanej we wniosku o zawarcie porozumienia inwestycyjnego nie ma zastosowania przepis art. 119a par. 1 (unikanie opodatkowania),
  • opinię w sprawie opodatkowania wyrównawczego,
  • klasyfikację i rodzaj wyrobu akcyzowego lub klasyfikację samochodu osobowego – w układzie odpowiadającym Nomenklaturze Scalonej (CN),
  • opis i klasyfikację towaru lub usługi oraz właściwą stawkę podatku,
  • interpretację przepisów prawa podatkowego.

W ramach porozumienia inwestycyjnego potencjalny inwestor może więc uzyskać:

  • interpretacje indywidualne,
  • wiążące informacje stawkowe (WIS),
  • wiążące informacje akcyzowe (WIA),
  • uprzednie porozumienia cenowe (APA),
  • opinię zabezpieczającą,
  • opinię w sprawie opodatkowania wyrównawczego (BEPS 2.0).

- Przedsiębiorcy mają też często wątpliwości, czy muszą wystąpić o porozumienie inwestycyjne w zakresie wszystkich wskazanych w przepisach elementów, co wymaga zgromadzenia i udostępnienia organom podatkowym bardzo szerokiego zakresu danych. Nie zawsze jest to zgodne z polityką danej firmy. Potencjalni inwestorzy mają też obawy co do zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa oraz postępowania zgodnie z umowami o zachowanie poufności informacji. Poza tym przy planowaniu inwestycji nie zawsze inwestorom są potrzebne wszystkie wymienione w przepisach elementy porozumienia - dodaje Agata Oktawiec.

Kiedy fiskus wypowie porozumienie

- Wprowadzenie porozumienia inwestycyjnego do polskiego porządku prawnego należy ocenić pozytywnie, jednak poszczególne rozwiązania budzą wątpliwości, np. kwestia wypowiedzenia porozumienia przez fiskusa - mówi Piotr Kalemba, doradca podatkowy, dyrektor w Thedy&Partners. 

Zgodnie z art. 20zza par. 1 ordynacji podatkowej inwestor może w każdym czasie wypowiedzieć porozumienie inwestycyjne. W takim przypadku rozwiązanie następuje od pierwszego dnia następnego roku podatkowego. Z kolei art. 20zza par. 2 stanowi, że organ właściwy w sprawie porozumienia może wypowiedzieć porozumienie inwestycyjne ze skutkiem od pierwszego dnia jego obowiązywania, jeżeli wyjdzie na jaw istotna dla porozumienia nowa okoliczność faktyczna lub nowy dowód, istniejące w dniu zawarcia tego porozumienia i nieznane temu organowi.

-Dopiero kształtująca się praktyka pokaże, na ile ten przepis będzie teoretyczną regulacją, a zatem czy porozumienia będą trwałe i zapewnią inwestorom rzeczywistą ochronę – mówi Piotr Kalemba. 

- Barierą może być również wysoka cena. Podmiot składający wniosek musi zapłacić 50 tys. zł opłaty wstępnej. Poza tym przy zawarciu porozumienia uiszcza od 100 tys. zł do 500 tys. zł opłaty głównej, w zależności od zakresu i złożoności porozumienia - dodaje.

 

Polecamy książki podatkowe