Katarzyna N., kierowniczka z sieci IKEA, została prawomocnie uniewinniona od zarzutu dyskryminacji wyznaniowej, której miała się dopuścić, zwalniając pracownika. Powodem były jego komentarze, w których wspomagając się cytatami z Biblii zaatakował społeczność LGBT+.

Czytaj: W IKEA nie było dyskryminacji religijnej przy zwolnieniu za wpis o społeczności LGBT - prawomocny wyrok >>>

Sprawdź w LEX: Mobbing, dyskryminacja, molestowanie - przeciwdziałanie w praktyce >>>

Czytaj w LEX: Przestępstwa popełniane z pobudek rasistowskich lub ksenofobicznych >>>

Wpis wywołał strach o zdrowie i życie 

To głośna sprawa sprzed paru lat. Kierowniczka do spraw zarządzania zasobami ludzkimi w sieci handlowej IKEA zwolniła pracownika, który na wewnętrznym forum internetowym zamieścił komentarze atakujące społeczność LGBT+. Oprócz jego opinii, zostały one wzbogacone cytatami z Biblii. Chodziło o fragmenty: "Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" oraz "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”. - Wpis wywołał strach o życie i zdrowie pracowników IKEA, w szczególności osób homoseksualnych. Świadkowie wprost wskazywali, że po tym wpisie bali się czy ktoś ich „nie ukatrupi” za rogiem. Pracodawca musiał działać w sytuacji, w której jeden pracownik wzbudza uzasadniony strach u innych pracowników - wskazywał dr hab. Daniel Książek, radca prawny i wspólnik zarządzający w Kancelarii Prawnej BKB Baran Książek Bigaj w wywiadzie, którego udzielił Prawo.pl w lutym br.  

Czytaj: Dr hab. Książek: IKEA mogła zwolnić pracownika za groźby wobec osób LGBT >>>

Prokuratura postawiła poważne zarzuty 

Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierowniczce. Postawiono jej zarzut ograniczenia pracownika w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową. Zgodnie z art. 194 Kodeksu karnego jest to przestępstwo, które jest zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Proces ruszył pod koniec listopada 2020 r. Obrońca kierowniczki, dr hab. Daniel Książek, zwracał uwagę, że zaangażowanie organów ścigania w tę sprawę wydaje się absolutnie niewspółmierne do samego stanu faktycznego. - W swojej 20-letniej historii prowadzenia spraw w zakresie prawa pracy z taką sytuacją miałem do czynienia po raz pierwszy. Uważam, że zaangażowanie takich organów państwa jak prokuratura było w tym przypadku zupełnie niepotrzebne, a sprawa karna jest bezzasadna - podkreślał. 

Czytaj w LEX: Zakaz dyskryminacji w stosunkach pracy >>>

Czytaj w LEX: Prawa osób LGBT to prawa człowieka. Omówienie wyroku ETPC z dnia 16 lipca 2019 r, 12200/08, 35949/11 i 58282/12 >

 

Joseph Roger Carby-Hall, Zbigniew Góral, Aneta Tyc

Sprawdź  

Prawomocne uniewinnienie kierowniczki 

4 lutego 2022 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy wydał wyrok, którym uniewinnił kierowniczkę od popełnienia zarzuconego jej czynu. Prokuratura wniosła apelację, ponieważ nie zgadzała się z ustaleniami sądu, że zwolnienie pracownika sklepu nie było motywowane jego przynależnością wyznaniową. 6 grudnia 2022 r. sprawę rozstrzygnął ostatecznie Sąd Okręgowy w Krakowie, który podtrzymał uniewinniający wyrok sądu pierwszej instancji. W orzeczeniu podkreślono, że wypowiedzenie umowy o pracę nie nastąpiło za wiarę, za cytaty z Pisma Świętego, ale za formę wpisu, która naruszała godność osób LGBT+. Wyrok jest prawomocny, ale Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga nie wyklucza skierowania kasacji do Sądu Najwyższego. O sprawie rozmawiamy z obrońcą uniewinnionej kierowniczki z sieci IKEA.

Dorian Lesner: Jakie argumenty zadecydowały o tym, że sąd II instancji utrzymał wyrok uniewinniający? 

Dr hab. Daniel Książek: Sąd wyraźnie wskazał, że każde prawo ma swoje ograniczenia. Wskazał, że wpis pracownika był konglomeratem prywatnej opinii oraz - jak wskazali biegli - wyrwanymi z kontekstu cytatami z Biblii, które zostały instrumentalnie wykorzystane. Zwrócił też uwagę, że prokuratura, w swojej apelacji, nie odnosiła się szacunku wobec osób LGBT+. No i przede wszystkim, wskazał, że pracownik nie został zwolniony ze względu na wiarę, przekonania religijne. To było bardzo dobrze uzasadnione orzeczenie. 

Czy wyrok wpisuje się w dotychczasowe orzecznictwo?

Ta sprawa ma charakter precedensowy. To właśnie te orzeczenia wyznaczą linię orzekania w podobnych sprawach w przyszłości. 

Wyrok jest prawomocny, ale podobno prokuratura nie wyklucza wniesienia skargi kasacyjnej. Jak Pan ocenia te zamiary? 

To było do przewidzenia. Sprawa ma bardzo duże zabarwienie polityczne, więc wykorzystane będą wszystkie możliwości. Również te nadzwyczajne, jak skarga do SN.

Na jakim etapie jest sprawa w sądzie pracy, który rozstrzygnie kwestię zwolnienia pracownika? Czy wyrok, który zapadł może mieć znaczenie dla tej sprawy?

Sprawa w sądzie pracy jest bliska rozstrzygnięcia przed I instancją. Wyrok zapadnie na posiedzeniu niejawnym. Co mnie akurat mocno dziwi. Tym bardziej, że wszystkie rozprawy były prowadzone stacjonarnie. A samo ogłoszenie zajmuje przecież 20 minut. Myślę, że wyrok sądu karnego może mieć wpływ na linię rozumowania sądu pracy. Ale nie musi być wzięty pod uwagę. 

Czytaj w LEX: Cywilno- i karnoprawne aspekty religijnego ostracyzmu (shunningu) >>>