Ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy - do prezydenckiego podpisu
W czwartek późnym wieczorem Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która nadaje PIP uprawnienia do przekształcania umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę, jeśli inspektorzy pracy uznają, że faktycznie w grę wchodzi stosunek pracy. Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta.

Chodzi o przyjętą w czwartek przez Sejm nowelę ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw. Senatorowie przyjęli ją bez żadnych poprawek.
Czytaj również:
Będzie czas na zmianę umów, ale nie wiadomo do kiedy dobrowolnie>>
Projekt zmian w ustawie o PIP z 63 poselskimi poprawkami>>
Przypomnijmy - w Sejmie przepadła np. poprawką autorstwa posłów Razem, przewidującą m.in. możliwość nałożenia przez Głównego Inspektora Pracy na pracodawcę będącego przedsiębiorcą, w drodze decyzji, karę pieniężną w wysokości do 1 proc. obrotu osiągniętego w roku podatkowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca ten naruszył art. 22 par. 1 Kodeksu pracy w sposób, który spowodował wydanie w ciągu roku kalendarzowego co najmniej 10 decyzji przekształcających umowy cywilnoprawne w umowy o pracę lub wytoczenie co najmniej 10 powództw o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy.
Posłowie przyjęli m.in. poprawkę zaproponowaną przez kluby KO, PSL i Lewicy, która doprecyzowuje, że w postępowaniu administracyjnym dotyczącym decyzji inspektora pracy, uwzględniana będzie wola stron, o ile nie jest ona sprzeczna z prawem - w szczególności z przepisami prawa pracy lub zasadami współżycia społecznego albo nie zmierza do obejścia prawa.
Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki ocenia, że przyjęta reforma PIP jest dalece mniej szkodliwa od wcześniejszych propozycji. Dodał jednak, że nie nazwałby jej neutralną dla rynku pracy.
Ekspert podkreśla, że przyjęte wcześniej przez Sejm poprawki są, co do zasady, pozytywnie odbierane przez środowisko pracodawców. Chodzi m.in. o branie w pewnym zakresie woli stron przy wydawaniu przez inspektora pracy polecenia oraz w trakcie postępowania administracyjnego.
Inspektor pracy w razie stwierdzenia nieprawidłowości będzie miał bowiem możliwość wydania polecenia dot. funkcjonowania umowy cywilnoprawnej lub niezawarcia umowy o pracę. Przed wydaniem polecenia będzie jednak zobowiązany do wysłuchania stron. Ponadto wola stron - o ile nie jest sprzeczna z prawem - będzie brana pod uwagę w późniejszym, ewentualnym postępowaniu administracyjnym, wszczętym przez okręgowego inspektora pracy.
Oczywiście dopiero przyszłość pokaże, jak to będzie w praktyce wyglądało, ale wola stron ma być w jakimś stopniu brana pod uwagę w całym procesie wydawania decyzji - wskazuje Rogowiecki.
Rogowiecki pozytywnie ocenia również m.in. wydłużony w Sejmie okres abolicji, zapisany w ustawie. Chodzi o to, że podmiot, który przed dniem wejścia w życie ustawy zawarł z osobą wykonującą pracę np. umowę cywilnoprawną, mimo że spełnia wszystkie cechy stosunku pracy i który w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie dobrowolnie doprowadzi do stanu zgodnego z prawem - zawarcia umowy o pracę - nie będzie podlegał odpowiedzialności, wynikającej z Kodeksu pracy. Początkowo rząd chciał, aby okres ten wynosił 6 miesięcy.
Nadanie inspekcji uprawnień do przekształcania umów to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca br.






