Na wpis do księgi wieczystej czeka się obecnie w dużych miastach ponad rok. Bardzo utrudnia to obrót nieruchomościami oraz inwestycje. Już od dłuższego czasu  Rząd deklaruje, że chce rozwiązać problem zatorów dwutorowo. Dając notariuszom możliwość wpisywania do nich odrębnej własności i hipoteki oraz nakazując bankom zwrot marży ubezpieczeniowej.

Sejm 22 lipca uchwalił nowelizację ustawy o kredycie hipotecznym oraz nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami. 

Senat zgłosił dwie poprawki, jedną porządkującą i drugą, która rozszerzyła zakres osób mogących liczyć na zwrot opłat także o konsumentów, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny przed wejściem ustawy w życie ale którzy nie mają jeszcze wpisu hipoteki do księgi wieczystej. Za ustawą wraz z poprawkami, głosowało 100 senatorów. Sejm w piątek 5 sierpnia poparł te poprawki.

- Dzięki zmianom w ustawie o kredycie hipotecznym w kieszeniach kredytobiorców zostaną konkretne pieniądze, udało się porozumieć z opozycją w kwestii rozszerzenia przepisów - mówił w piątek szef MS Zbigniew Ziobro.

Czytaj też: Notariusz wpisze hipotekę - nowy sposób na zatory w księgach wieczystych>>
Czytaj też: Zaspokojenie wierzytelności hipotecznych banku hipotecznego - komentarz praktyczny >>>

Banki oddadzą opłatę, a notariusz wpisze

Ministerstwo Sprawiedliwości, autor noweli do ustawy o kredycie hipotecznym tłumaczy Prawo.pl, że nowe rozwiązania mają zapobiegać sytuacji, w której bank w okresie oczekiwania na wpis do księgi wieczystej obciąża kredytobiorcę dodatkowymi i bezzwrotnymi kosztami. Opłaty te mają charakter nadzwyczajnego „ubezpieczenia” ryzyka kredytowego. Tymczasem w praktyce niemal w każdym przypadku wpis hipoteki jest dokonywany zgodnie z wnioskiem. A więc zakładane przez banki ryzyko nie ma miejsca. Skoro zatem ryzyko uzasadniające dodatkowe koszty nie ziściło się, nadzwyczajna opłata powinna być swoistą kaucją. Projekt przewiduje, że będzie ona kredytobiorcy zwrócona lub zaliczona na poczet spłaty kredytu mieszkaniowego - bez potrzeby składania specjalnych wniosków.

Nowe rozwiązanie nie będzie działało wstecz. Ma dotyczyć umów zawartych po wejściu w życie nowych przepisów. Przyniesie korzyści dla przyszłych kredytobiorców. Wysokość oszczędności związanych z kredytem będzie sprawą indywidualną, zależną od poszczególnych umów z bankiem.

Czytaj: Podstawy wpisu hipoteki bankowej do księgi wieczystej >

Sprawdź też: Rodzaje hipotek - komentarz praktyczny >>>

 

Jednocześnie w ramach odrębnego projektu ustawy, Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło działania, które skrócą czas oczekiwania na wpis do księgi wieczystej. Będzie to możliwe m.in. dzięki powierzeniu notariuszom takich wpisów do księgi wieczystej jak wyodrębnienie nowej nieruchomości lokalowej i wpis hipoteki.

Według MS to racjonalne rozwiązanie, które pozwoli na szybsze załatwienie sprawy, a sądy odciąży od nadmiaru postępowań. I tłumaczy, że nowe rozwiązania przewidziane są na zasadzie dobrowolności. Każda osoba zainteresowana wpisem, będzie miała wybór. Albo - tak jak dotychczas - za pośrednictwem notariusza złoży do sądu wniosek o wpis do księgi wieczystej, albo - korzystając z nowej możliwości – wystąpi do samego notariusza, aby ten dokonał wpisu. Wpis sporządzony przez notariusza będzie tożsamy w skutkach z wpisem dokonanym przez referendarza sądowego.

MS zapewnia, że projektowane rozwiązania będą konsultowane ze środowiskiem notariuszy oraz sektorem bankowych.

KOMENTARZ PRAKTYCZNY: Obowiązki deweloperów względem nabywców mieszkań >

Zwrot opłaty nie zlikwiduje zatorów 

Związkowi Banków Polskich nie podoba się propozycja dotycząca zwrotu marży. - Przecież to nie wina banków, że na wpis hipoteki czeka się coraz dłużej. W Warszawie okres ten wynosi już nawet 13 miesięcy. Pobieramy marżę pomostową nie dlatego, by na niej zarabiać, ale by zabezpieczyć ryzyko kredytowe, do czego zobowiązuje banki art. 69 prawa bankowego. Przecież zanim dojdzie do wpisu może zdarzyć się wszystko, np. kredytobiorca przestanie spłacać kredyt. Zakaz pobierania marży pomostowej nie spowoduje, że banki nie będą ustanawiały żadnych zabezpieczeń a kredytobiorca nie poniesie żadnych kosztów. - Będziemy to robić, bo musimy. Mogą to być np. weksle  - twierdzi Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

KOMENTARZ PRAKTYCZNY: Hipoteka w księdze wieczystej >

Czytaj też: Administrator hipoteki w praktyce notarialnej - komentarz praktyczny >>>

Wiceprezes ZBP uważa, że proponowana zmiana nie rozwiąże problemu zatorów. - MS deklarowało, że umożliwi dokonywanie wpisów notariuszom, co mogłoby pomóc rozładować „korki” w wydziałach wieczystoksięgowych sądów. W pełni popieramy ten pomysł - powiedział.

LINIA ORZECZNICZA:

 

Także Polski Związek Firm Deweloperskich uważa, że zmiana nie rozwiązuje problemu. 

– Nasze szacunki pokazują, że w samym tylko 2020 roku konsumenci z tytułu opłat na ubezpieczenie pomostowe wydali łącznie 360 mln zł. To gigantyczne środki. Bardzo dobrze, że problem ten został dostrzeżony przez resort sprawiedliwości. Obawiam się jednak, że zaproponowane zmiany niewiele pomogą kredytobiorcom. Problemem nie leży w samej konieczności ponoszenia kosztów z tytułu ubezpieczeń pomostowych, a czasie oczekiwania na uzyskanie wpisu w księdze wieczystej, który w dużych miastach sięga nawet kilkunastu miesięcy – uważa Przemysław Dziąg, radca prawny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

I ostrzega, że  wprowadzenie przepisów, które zobligują banki do zwracania, czy też zaliczania opłat poniesionych przez konsumentów tytułem ubezpieczenia pomostowego spowoduje, że kredytobiorcom wzrosną inne koszty powiązane z kredytem. Tak jak to było, gdy wprowadzany był podatek bankowy. 

Czytaj: Obowiązki notariusza - zagadnienia ogólne >

Czytaj też: Szczególne zasady obciążania hipoteką lokali w spółdzielniach mieszkaniowych >>>

Wpis notariusza obarczony ryzykiem

Propozycja, by notariusz dokonywał wpisów nie podoba się prawnikom.  - Notariusz nie ma dostępu do akt księgi wieczystej, lecz opiera się tylko na danych ujawnionych w księdze elektronicznej.  Tym samym nie jest w stanie stwierdzić nieprawidłowości w stanie prawnym nieruchomości, które pojawiły się wskutek wcześniejszych błędów przy wpisach. Przykładowo, nieodosobnione są przypadki istnienia dwóch ksiąg wieczystych dla jednej nieruchomości gruntowej, do czego doszło wskutek błędu sądu wieczystoksięgowego przy okazji wpisu wiele lat temu. Notariusz nie ma szansy na dostrzeżenie tego. Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku referendarza, który ma pełen obraz sprawy - ostrzega Maciej Obrębski, adwokat, partner w kancelarii Obrębski Adwokaci i Radcowie.