Podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawiciele Związku Banków Polskich mówili o swoich oczekiwaniach w stosunku do nowego rządu.

- Mam na myśli nie ten rząd, który został zaprzysiężony wczoraj, dwutygodniowy, ale ten rząd, który zostanie zaprzysiężony za dwa tygodnie – zaznaczył Tadeusz Białek. prezes ZBP podczas wtorkowej konferencji prasowej. 

KPO i WIBOR

ZBP podkreślił, że bankom zależy na włączeniu ich w realizację Krajowego Planu Obudowy, aby mogły aktywnie brać udział w finansowaniu inwestycji, które w ramach KPO miałyby być realizowane. Poza tym prezes ZBP zwrócił uwagę na konieczność wspierania przez rząd „wiarygodności i niepodważalności wskaźników referencyjnych, w szczególności WIBOR”, które to wskaźniki uznał za „serce umów kredytowych”.

- Jednak reforma, polegająca na zamianie wskaźników referencyjnych, musi zostać dokończona. Takie są światowe trendy, o reformie w Polsce była już mowa w 2019 r., lecz plany zakłóciła pandemia. Ta reforma nie ma charakteru politycznego, jest to reforma o charakterze eksperckim. Nie da się jej cofnąć, musi zostać przeprowadzona w sposób ekspercki. Po ostatniej nowelizacji mapy drogowej, dotyczącej reformy wskaźników, zostanie ona przeprowadzona w sposób cywilizowany, a więc w okresie, jaki taka reforma zajmowała w innych krajach, czyli w ciągu ok. 5 lat” – powiedział prezes ZBP.

W Polsce reforma ma polegać na odejściu od wskaźnika WIBOR, który jest oparty o oprocentowanie pożyczek udzielonych innym bankom, a jeśli takich transakcji nie było, brane są pod uwagę prognozy bankowców, na rzecz wskaźnika WIRON, który jest opary na oprocentowaniu depozytów overnight a następnie odpowiednio przeliczany. Reforma zaczęła się w połowie 2022 r. i pierwotnie miała się zakończyć z końcem 2024 r., jednak ostatnio termin został przesunięty na 2027 r.

 


Wakacje kredytowe i ugody

ZBP zależy także, aby działania pomocowe dla kredytobiorców dotyczyły faktycznie osób, które mają problemy z obsługą kredytów i żeby wykorzystywać przy tym głównie Fundusz Wsparcia Kredytobiorców.  - Chodzi o to, aby pomagać ludziom, którzy pomocy potrzebują, a nie fundować populistyczne wakacje kredytowe dla wszystkich, które to rozwiązanie jest ze wszech miar błędne  – stwierdził Białek.

Podkreślił, że zaproponowane przez poprzedni rząd przedłużenie wakacji kredytowych na 2024 r. „jest rozwiązaniem błędnym i wypaczającym ideę pomocy”, gdyż jest skierowane do wszystkich. Zwrócił uwagę, że w projekcie nie ma żadnych limitów w przypadku kredytów do 400 tys. zł, co powoduje, że jest to „rozwiązanie powszechnych wakacji kredytowych dla wszystkich”.

- Ważne jest systemowe rozwiązanie umów kredytów we frankach szwajcarskich poprzez usankcjonowanie w drodze ustawy procesu zawierania ugód. Nie chcemy przymusowych konwersji, żadnych zmian ustawowych, tylko wzmocnienie instrumentarium procesu zawierania ugód. Aby tych ugód, których jest już 75 tys., było więcej” – powiedział prezes ZBP.

Zwrócił także uwagę na konieczność „zagwarantowania pewności prawnej umów kredytowych. Ocenił, że „mamy do czynienia z masowym podważaniem umów” oraz „z patologicznym poszukiwaniem sposobów, aby uwolnić się od zobowiązań kredytowych”. Podkreślił, że „wykorzystywanie abuzywności do unikania zobowiązań musi być zakończone”.

Tadeusz Białek zaznaczył także, że konieczna jest zmiana metody wypracowywania stanowiska rządu w przypadku procesów przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Podkreślił, że stanowiska powinny być wypracowywane „efektywnie i rzetelnie” i że powinny być one tworzone przez rząd, a nie przez samo Ministerstwo Sprawiedliwości. Odniósł się także do kwestii podatkowych.

- Sektor bankowy w Polsce jest obciążony najwyższą efektywną stawką opodatkowania w Unii Europejskiej, przekraczającą 40 proc. Przy takich obciążeniach nie da się finansowań gospodarki w stosunku do potrzeb i do oczekiwań. Sektor bankowy się kurczy, w tym roku aktywa w stosunku do PKB spadną z 88 proc. do 83 proc.” – stwierdził.

Ocenił, że konieczna jest zmiana sposobu naliczania podatku, tak aby nie obejmował on aktywów, bo to powoduje, że „bank jest karany za aktywność kredytową", im więcej pieniądza dostarcza gospodarce, tym większe są jego obciążenia. Tadeusz Białek dodał także, że banki liczą także, iż część wpływów z podatku bankowego będzie zasilać Bankowy Fundusz Gwarancyjny.