TSUE: Statut funduszu inwestycyjnego nie może godzić w prawa konsumenta
Indywidualny nabywca certyfikatów w funduszu inwestycyjnym zamkniętym może być traktowany jako konsument, a niektóre klauzule w statucie mogą być uznane za część umowy i podlegać kontroli sądowej – to głównie konkluzje „polskiego” wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie tego sektora rynku finansowego, który w ostatnich latach jest ofiarą wielu niekorzystnych prawnych regulacji.

Fundusze inwestycyjne zamknięte (FIZ) emitują certyfikaty inwestycyjne, a inwestycyjna w nie charakteryzuje się ograniczonym dostępem dla inwestorów. Co do zasady, możliwość przystąpienia istnieje wyłącznie w okresie subskrypcji tytułów uczestnictwa, podobnie ograniczona jest opcja wyjścia. Ponadto FIZ niepubliczne są przeznaczone dla ograniczonej grupy inwestorów prywatnych lub instytucjonalnych. Ich oferty aktualnie mogą być kierowane tylko do zamożnych osób lub instytucji. Z najnowszego rocznego raportu Komisji Nadzoru Finansowego za 2025 r. dotyczącego funduszy inwestycyjnych wynika, że liczba FIZ-ów w ostatnich kilku latach gwałtownie się zmniejsza na skutek postawienia wielu z nich w stan likwidacji. O ile na rynku w 2022 r. działało jeszcze 428 FIZ (a 127 było w likwidacji), to na koniec poprzedniego roku było to odpowiednio już 330 i 130. Tylko przez rok łączna wartość aktywów netto FIZ zmniejszyła się o 32 miliardy złotych, czyli o 22 proc.
Kolejny gwóźdź do trumny
Ten rozwijający się jeszcze dekadę dynamicznie sektor rynku finansowego (w 2016 r. działało 832 FIZ-ów), dosięgło kilka prawnych ciosów. Na początku 2017 r. częściowo znikło korzystne zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych, z którego korzystały spółki transferujące zyski do FIZ, gdzie kapitał mógł być reinwestowany bez płacenia CIT. Opinię o rynku mocno nadszarpnęła również afera GetBack, na którą reakcją było m.in. nałożenie większych wymagań na towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI), zwłaszcza co do audytów, compliance i raportowania. Jeszcze wcześniej (już w 2011 r.) dla inwestorów – osób fizycznych, narzucono też minimalny limit inwestycji w FIZ niepubliczne wynoszący równowartość 40 tysięcy euro, co w konsekwencji powodowało odpływ drobnych inwestorów. Również wyrok Trybunału, który zapadł w ubiegły czwartek, nie jest dla tych funduszy korzystny, gdyż ułatwia ich klientom, którzy mają status konsumenta, odzyskiwanie zainwestowanych przez nie środków poza trybem przewidzianym w statucie FIZ.
Zgodnie z art. 117 i 139 ustawy z 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 60) FIZ emituje certyfikaty inwestycyjne, które może potem wykupywać, jednak przesłanki, tryb i warunki wykupywania certyfikatów inwestycyjnych oraz terminy i sposób dokonywania ogłoszeń o wykupie certyfikatów są dokładnie określone w jego statucie. Powodowie argumentowali więc, że postanowienie statutu FIZ przewidujące redukcję żądań wykupu certyfikatów stanowiło niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art. 385(1) par. 1 kodeksu cywilnego. Nie określało bowiem granic redukcji wykupu, a ponadto uzależniało realizację żądania wykupu od wartości aktywów płynnych FIZ (czyli warunku, którego realizacja zależy wyłącznie od funduszu). Sprawa w pierwszej instancji zakończyła się wygraną FIZ, ale rozpatrujący apelację sąd II instancji postanowił wystąpić z pytaniami do TSUE powołując się na unijną dyrektywę 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Sąd spytał TSUE, czy uczestnik FIZ może zostać uznany za konsumenta, choć nabyte certyfikaty inwestycyjne są jednocześnie papierami wartościowymi o charakterze majątkowym i korporacyjnym, obejmującymi w szczególności prawo do uczestniczenia w radzie inwestorów. No i czy postanowienie statutu FIZ, który określa prawa i obowiązki uczestnika (w tym zasady wykupu certyfikatów inwestycyjnych), można uznać za warunek umowy „niewynegocjowany indywidualnie”? Sąd zauważył bowiem faktyczną podwójną rolę statutu - jest zarówno aktem ustrojowym osoby prawnej, jak i umową o uczestnictwo, którą fundusz ten zawarł z uczestnikami.
Trybunał po stronie konsumentów, ale…
Trybunał w wyroku nie zaskoczył i podzielił prokonsumenckie czerwcowe stanowisko swojego rzecznika generalnego, które pozwala klientowi FIZ na ostrożny optymizm.
Wyrok Trybunału potwierdza, że sam fakt inwestowania w instrument finansowy o podwyższonym poziomie ryzyka nie wyklucza zastosowania przepisów chroniących konsumentów. Osoba fizyczna nie przestaje być konsumentem tylko dlatego, że inwestuje. Klienci zamkniętych funduszy inwestycyjnych zyskują wyższy poziom ochrony praw indywidualnych na podstawie przepisów dotyczących klauzul abuzywnych – komentuje dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
Eksperci podkreślają, że TSUE nie wszystkie kwestie przesądził pozostawiając dużo do rozstrzygnięcia sądowi krajowemu.
Sam wyrok nie przesądza jeszcze, że w rozstrzyganej sprawie postanowienia statutu FIZ dotyczące wykupu certyfikatów były nieuczciwe, ani tym bardziej nie przesądza o skuteczności ewentualnych roszczeń uczestników funduszy kierowanych przeciwko FIZ. TSUE otwiera jedynie możliwość przeprowadzenia kontroli konsumenckiej bez przesądzania o jej wyniku. Ocena tego czy dana klauzula statutu FIZ ma charakter abuzywny będzie należała do sądów krajowych. Dla wykazania z kolei przed sądem krajowym abuzywności postanowienia statutu FIZ nie wystarczy samo powołanie się na okoliczność braku indywidualnego uzgodnienia. Konieczna w tym zakresie będzie ocena treści konkretnego postanowienia, jego funkcji, sposobu wykonywania oraz skutków w konkretnym stosunku prawnym. Co równie istotne, nie należy na kanwie wydanego wyroku utożsamiać samej możliwość kontroli konsumenckiej z powstaniem roszczenia wobec towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) - wyrok nie rozstrzyga bowiem o ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej TFI za sposób zarządzania funduszem ani o przesłankach, jakie musiałyby zostać spełnione, aby taką odpowiedzialność TFI przypisać– zaznacza Nikola Jadwiszczak-Niedbałka, radca prawny, wspólnik w kancelarii KRWLEGAL.
Co konkretnie stwierdził Trybunał? TSUE uznał, że – po pierwsze - przepisy dyrektywy 93/13/EWG obejmują również postanowienia statutu FIZ określające zasady wykupu certyfikatów inwestycyjnych. Warunkiem objęcia wymogami tej prokonsumenckiej dyrektywy jest jednak, aby uczestnik tego FIZ nabył certyfikaty w celach niezwiązanych z działalnością zawodową (tak jest w tej konkretnej sprawie, podobnie jak ocena, że FIZ jest przedsiębiorcą). Po drugie, TSUE stwierdził, że postanowienia statutu FIZ przewidujące warunki wykupu certyfikatów inwestycyjnych należy uznać za warunek umowy „niewynegocjowany indywidualnie, z którymi uczestnik zapoznał się przed przystąpieniem do funduszu i zaakceptował ich treść w pisemnym oświadczeniu przy objęciu certyfikatów bez możliwości negocjowania tego warunku.
Sędziowie zauważyli, że z jednej bowiem strony dyrektywa ma zastosowanie do wszelkich umów zawieranych pomiędzy sprzedawcami lub dostawcami a konsumentami, ale – z drugiej strony – wyłącza ona w motywie 10 umowy dotyczące tworzenia i organizowania spółek. TSUE zauważył, że statut FIZ może odgrywać podwójną rolę: zawiera postanowienia dotyczące charakteru i przedmiotu działalności funduszu, nazwy i siedziby spółki zarządzającej funduszem, zasad reprezentacji i polityki inwestycyjnej, ale również klauzule dotyczące warunków i sposobów wykupu certyfikatów inwestycyjnych oraz zasad obliczania aktywów płynnych. Dlatego sama okoliczność, że statut FIZ zawiera postanowienia dotyczące utworzenia, charakteru i przedmiotu działalności funduszu, nie skutkuje wyłączeniem go w całości z zakresu stosowania dyrektywy 93/13/EWG.
Trochę w statucie, trochę w formularzach
TSUE zauważył również, że w zasadzie pomiędzy FIZ a trójką powodów została zawarta odrębna pisemna umowa (podpisywali oni szczegółowe formularze). Co więcej, sporne postanowienia statutu dotyczące wykupu tych certyfikatów należy uznać za integralną część tej umowy. Gdyby bowiem klauzule takie były wyłączone z zakresu stosowania dyrektywy tylko z tego powodu, że formalnie stanowią część statutu FIZ, to przedsiębiorca mógłby włączyć do tego statutu postanowienia niekorzystne dla konsumenta w celu wyjęcia ich spod kontroli ich nieuczciwego charakteru, zagrażając w ten sposób realizacji celów dyrektywy.
W celu zagwarantowania ochrony konsumentów wynikającej z tej dyrektywy istnienie w statucie FIZ postanowień o charakterze umownym, dotyczących np. warunków i sposobów wykupu certyfikatów inwestycyjnych i charakteryzujących w ten sposób stosunek umowny między tym funduszem a jego uczestnikami, oznacza, że dyrektywa 93/13/EWG ma zastosowanie do wynikającej z tego umowy, jeżeli spełnione są pozostałe przesłanki przewidziane w tej dyrektywie – podkreśla Katarzyna Racka, radca prawny w kancelarii BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy.
Kluczowy może się okazać motyw 43 wyroku, w którym TSUE podkreśla, że postanowienia statutu o wykupie certyfikatów zostały sporządzone przed jakimkolwiek kontaktem z przyszłymi uczestnikami funduszu i mają na celu uregulowanie w sposób jednolity wielu różnorodnych stosunków prawnych z tymi osobami. Nie podlegają też negocjacjom i są narzucane uczestnikom jako warunek nawiązania stosunku umownego.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że z perspektywy sektora finansowego wyrok jest istotny.
Może bowiem skutkować zrównaniem aktu, jakim jest statut funduszu inwestycyjnego, z umową zawartą z konsumentem, mimo że (słusznie) kwalifikowano statut FIZ jako „umowę dotyczącą tworzenia i organizowania spółek”, a więc wyłączoną z oceny potencjalnej abuzywności zgodnie z motywem 10 dyrektywy 93/13 – podsumowuje Wojciech Wandzel, adwokat z kancelarii KKG Legal.
Wyrok TSUE z 15 października 2026 r. (C-63/25)
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.









